Menu

co sądzicie o takiej sytuacji????

Dzieci w szkole miały na Mikołajki zrobić kartki świąteczne i dać koledze/koleżance z ławki.Mojej koleżanki synek wczoraj zabierając się do tego powiedział,że on nie ma pomysłu na kartkę,że wszyscy na pewno przyniosą choinki naklejone na papier i on by chciał zrobić swojemu koledze takiego buta z papieru.No i tego buta zrobił.
Dzisiaj wrócił z rykiem ze szkoły i uwagą w zeszycie skierowaną do rodziców.Na pytanie nauczycielki dlaczego nie kartka,odpowiedział że nie miał pomysłu ale wymyślił sobie takiego buta.Kolega z ławki był zachwycony.Ale widocznie tylko on.
Koleżanka strasznie się zdenerwowała faktem załatwienia w ten sposób sprawy,bo pouczenie i uwaga do rodziców powinna trafić bezpośrednio do niej(nie do zeszytu dziecka).Nauczycielka ma do niej telefon,są konsultacje...Teraz jej synek ma poczucie że zrobił coś złego i jeszcze mama dostała uwagę.
Zastanawiam się nad tym jak ona ma zareagować?Co powiedzieć dziecku-że nie warto być kreatywnym,że trzeba trzymać sztywne ramy?Na to wyszło...A może macie inne zdanie?Jak Wy zachowałybyście się w tej sytuacji?

rooda00
 1289  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat Szkoła i Kształcenie problem szkoła dziecko

Odpowiedzi

monique25
co to za nauczycielka zamiast pochwalic dziecko za oryginalny pomysl to uwagę dala :/ a co to nie ma kartek świątecznych w kształcie buta ... jejku szkoda mi dzieciaka . A swoja droga to ja bym mu powiedziała ze jest zdolny i najważniejsze ze obdarowanemu sie podoba (grins)(prezent)
Edytka85
Ja nie rozumiem z jakiego powodu ta uwaga. Mały się starał, zrobił coś z pomysłem, i najważniejsze, że koledze sie spodobało. Zgadzam się z womenn wytłumaczyłabym chłopcu, że nie zrobił nic złego i że pani Go źle zrozumiała.
smerrfetka
kartka jak kartka,czy z choinką czy to but wazne że świąteczna kartka tyle że w innym kształcie,ja bym nauczycielce powiedziała co uważam,kartka jest jako but świąteczne buty też są!!
rooda00
zasady określiła-kartka.A ten but był taki jak pudełko i można było coś tam schować-może niedokładnie opisałam.Nieważne,uważam że powinna załatwić sprawę delikatniej.Nie wypełnił jej polecenia,ale wykazał inwencję i kolega był zachwycony.A jeśli w szkołach będą tak podchodzić do sprawy to ...będziemy społeczeństwem takich ziemniaków-wszyscy tacy sami.
Mój facet powiedział:Nie wiesz jak to jest?Nie wystawiaj głowy,bo ci ją PIIIIIIIII.I wszystko jasne.
rozowa82
ja bym poszłą do tej pani i bym jej tak nagadła ze znalazła by sie u dyrektora, nie zostawiłąbym tak tego, no ludzie kochani to jest dziecko!!!!!!! no ale sie wkurzyłam , grrrrrrrrrrrrrrr
Paulinka1701
klarysa sorry ale pojechałaś ...a co to ja z tego z wiem to są ozdobne buty świąteczne ?? Pewnie o takiego buta chodziło co to w świeta to tylko choinka i bombki ?? oaranoja ...co do nauczycielki poszlabym i ja nieźle opierdzieliła ..(zlosc)
Milki
@klarysa83 może ty lubisz żyć schematami i tak będziesz swoje dzieci wychowywać ale bez przesady to dziecko nie jest takie same jak inne, zresztą nie ma dwóch identycznych osób więc z jakiej okazji on miał robić kartkę schematyczną skoro stać go na więcej??? a karać dziecko za kreatywność jest bez sensu. ja bym pogadała nie tylko z nauczycielką ale i jej przełożonym bo mi tam śmierdzi faworyzowanie uczniów.
babooshka
dziewczyny, mimo że ja tez nie potępiłabym takiego zachowania u swojego dziecka to jednak nie napadajcie tak na Klarysę, to jej zdanie, napisała jak ona by się zachowała w stosunku do swojego dziecka, a wiadomo każda z nas wychowuje dzieci tak jak uważa...(barf)
babooshka
a po bandzie to pojechała ta nauczycielka a nie Klarysa....:P
Milki
Klarysa83... tylko że takie dzieci później żyją w strachu bo skąd one mogą wiedzieć zawsze co będzie takie schematyczne???? a pozatym to w życiu dorosłym się na nich obije bo zawsze będą szli za ogółem i nie zawalczą o swoje.
JUSTYLKA
A JA CHYBA JEDNAK POSTAPILABYM JAK KLARYSA..
sheryl
Ja też uważam, że uwaga za coś takiego to przegięcie.
Dziecko najwyraźniej nie zrozumiało zadania, chciało dobrze, miało jakiś inny pomysł. Na uwagę by zasłużył, gdyby zlekceważył pracę domową. Zgadzam się z wypowiedziami wyżej, że trzeba dziecku wytłumaczyć, że nie o to chodziło w zadaniu, ale nie zgadzam się z uwagą. Sama jestem nauczycielką i trafiały mi się przypadki, że dziecko źle zrozumiało zadanie. W życiu do głowy by mi nie przyszło pisać uwagi, czy stawiać pały jak zrozumiało coś inaczej. W takich sytuacjach mówi się: zrób pracę domową jeszcze raz.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.