Menu

Co sądzisz o tradycji otrzęsin pierwszoklasistów?

Kocenie w szkołach istnieje od niepamiętnych czasów. Jedzenie wymyślnie skomponowanych przez starszych uczniów "przysmaków", chodzenie po pokrzywach czy wymyślanie przezwisk to stałe punkty otrzęsin. Kiedy jednak przekracza się pewną granicę? Ostatnio głośno jest o otrzęsinach, kóre miały miejsce na wyjeździe integracyjnym salezjańskiego gimnazjum z Lubina. Podczas kocenia gimnazjaliści zlizywali z kolan księdza dyrektora białą substancję (wciąż nie wiadomo czy to bita śmietana czy pianka do golenia), a zdjęcia z tego wydarzenia umieszczono na stronie internetowej szkoły. Po opublikowaniu materiału o całym incydencie przez telewizję TVL Odra wielu rodziców i nauczycieli stanęło po stronie dyrektora szkoły twierdząc, że podczas otrzęsin nie wydarzyło się "nic nieobyczajnego", a dzieci miło wspominają wyjazd. Drogie Netmamy, co o tym sądzicie? Czy media przesadzają i szukją sensacji? Czy raczej takie zachowania są niedopuszczalne i powinny być karane? Jak zareagowałybyście, gdyby Wasze dzieci były "kocone" w taki sposób?

Ania
 990  7

Odpowiedzi

alinagj1o2
Nie wiem co bym zrobiła gdyby moje dzieci miały brać w tym udział.Zależy też co oni by na ten temat mówili .Ja jako dziecko często wyjeżdżałam na kolonie i obozy i takie imprezy to nic co wtedy wzbudzało sensacie.Wszystko odbywało się pod kontrolą opiekunów lub wychowawców.Nie słyszałam o tym incydencie ,ale sama piszesz że dzieci miło wspominają pobyt i rodzice też nie mają jakiś zastrzeżeń.Czyli znowu szukanie sensacji.A jeszcze jest ciekawiej bo to wydarzyło się w szkole katolickiej.
emiliab
Jak dla mnie jest to niedopuszczalne, skandaliczne i nie mam pojęcia co sobie ten ksiądz myślał.....
Otrzęsiny w ogóle w szkole to jakiś głupi pomysł, bardzo często takie wygłupy kończą się tragicznie i dla mnie to zwykłe dręczenie nowych uczniów.
Kordelia
Jestem przeciwna tego typu praktykom.
postrzelonanama
Szczerze to nie sądzę, żeby rzeczywiście wydarzyło się tam coś strasznego i żeby to było intencją księdza dyrektora... Po prostu ktoś nie ruszył główką i nie pomyślał, że jeżeli nastoletnie uczennice będą podchodzić na czworaka i zlizywać śmietankę z kolan księdza dyrektora to może to stać się świetną pożywką dla żądnych sensacji. Żadnemu dyrektorowi nie przystoi takie zachowanie, nieważne czy ksiądz czy cywil. Generalnie nie jestem przeciwna otrzęsinom pierwszoklasistów, jeśli są przygotowane w sposób cywilizowany i nie uwłaczają godności ucznia.
Chociaż z drugiej strony mojej klasie też w liceum w ramach kocenia kazali whiskas zajadać i się robiło, żeby nie być mięczakiem... Chociaż jak to teraz wspominam, to bez traumy. Po prostu było-minęło, ot młodość ;-)
minio
o ile dobrze pamietam moje liceum to otzresinami zajmowali sie uczniowie klas starszych,pewnie gdyby tak bylo i w tym przypadku nie byloby afery,a ze to jednak szkola salezjanska to trzeba sie zastanowic nad zachowaniem ksiedza(teraz tyle sie mowi o pedofili w kosciele) i dlatego pewnie to zdarzenie zostalo w ten sposob odebrane.
sheryl
No właśnie, po co takie bzdety jak "otrzęsiny" się praktykuje? Pokazywanie, że młodsi koledzy muszą przejść szereg zadań, zapłacić "frycowe" żeby dostać się w poczet prawowitych uczniów szkoły. A nie można ich normalnie przyjaźnie przywitać bez tych nieprzyjemnych bzdetnych testów? Głupia tradycja.
Co do zajścia, pewnie nic zdrożnego nie miało miejsca i jest to rozdmuchane, ale dyrektor powinien zawsze myśleć co robi, jakie mogą być konsekwencje, jak to może być odebrane przez patrzących z boku. Na takim stanowisku trzeba mieć to na uwadze.
aniol
No własnie jak napisała sheryl po co to ?/sa dzieci o słabej psychice i złe to moze wpłynac na nich jestem przeciwna a juz jak zobnaczyłam ta afere to rece mi opadły dzieci na kolanach przed ksiedzem a kim on jest do choroby żeby tak dzieci traktowac ja z miejsca dziecko bym z takiej szkoły zabrala zero poszanowania .zabawa zabawa ale umiar musi byc jesli ksiadz ma z tego frajde to niech idzie sie leczyc i wara od dzieci .Ja jezdziłam z siostrami zakonnymi i ksiezmi na obozy zawsze bylo super zabawy dyskoteki ale ksieza byli opiekunami a nie kolegami i wiedzieli gdzie ich miejsce.Mnie osobiscie i mojkego meza zdenerwowalo .Niepowinno byc zadnych otrzesin.Młodsi to gorsi?/To jest obrzydliwe.Ja zawsze wygladałam na starsza i broniłam koleżanki przed koceniem po podstawowce i dalej i bardzo tego nielubie jak zaszczuwa sie słabszych.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.