Menu

Co tu robi ta lama?

Przeczytane na jakimś forum, ciekawe:) :

Jakby spojrzeć na faceta, jak na myśliwego, to można by wysnuć parę ciekawych wniosków odnośnie zachowania kobiet, które im szkodzi a jednocześnie leży w ich naturze i jest często przez drugą stronę oczekiwane. Taki paradoks znalazłam :) Chcę się nim podzielić i zaprosić obie płcie do dyskusji.

No więc początek wygląda zwykle tak, że myśliwy tropi, a my sobie niespiesznie, żeby się nie pogubił, uciekamy. Na tym etapie wszystko jest pięknie - facet jest szczęśliwy, bo poluje, a babka całkiem zadowolona, bo wprawdzie robi drobne uniki zupełnie nie mając na nie ochoty, ale efekt przerasta jej oczekiwania, czyli jest git :) Tyle, że ten (wstępny) etap się wkrótce kończy - dla jednej strony. I wtedy z punktu faceta-myśliwego może to wyglądać mniej więcej tak:

On sobie pędzi, aż tu znienacka wyrasta przed nim lama. Jego lama. "Może koreczek z łososia, albo stek z karkówki, kochanie?". Facet robi się lekko skołowany. Nie dość, że przerwała mu polowanie, to jeszcze idzie w jego stronę z półmiskiem. Osacza... kątem oka myśliwy widzi uciekające po krzakach lisiczki, potem gapi się na tą swoją.... lamę. Lama jest przeszczęśliwa, widząc wytrzeszczone oczy faceta. Myśli sobie: "ach, jaką mu niespodziankę zrobiłam, jaki jest zachwycony, ciągle się gapi w ten półmisek..". Facet za to, pochłaniając zawartość półmiska i dochodząc powoli do siebie po takiej nieoczekiwanej zmianie ciągle sobie powtarza: "co właściwie robi tu ta lama???".

Podsumowując - czy nie wydaje Wam się, że aby mieć udany związek, trzeba nie być lamą? I co ważniejsze - czy Waszym zdaniem rozpieszczanie faceta szkodzi mu na głowę? Bo moim - tak :)

Ideałem wg mnie jest taka lisiczka, która zaspokaja potrzeby żywieniowe myśliwego, rzucając w niego mięsem podczas biegu.

artanis
 541  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina łowca związek zdobywanie kobiety gra

Odpowiedzi

anetakam0
lisiczka - dobre :)
artanis
Ale wiecie co? Mnie się wydaje, że ja bywam niestety czasem taka osaczającą półmiskiem Lamą:D

Kurcze, a miałam być sexy lisiczką:D Trzeba zmienić taktykę;)
Tosia
w moim zwiazku to ja jestem ta... ktora chce byc rozpieszczana i podziwiania...

i najwazniejsze! ... moj facet musi myslec ,ze sam wpadl na przemyslenia w stylu: " jak to sie stalo ,ze taka cudowna istota jak ona chce ze mna byc... "
anetakam0
chciałabym być lisiczką - a ja dziś jak ta lama - "kochanie wolisz ryż czy sucharka ?" - mąż na dietce - wątróbka się odezwała
ale za parę dni mięchem w niego rzucę - oj rzucę :)
wiadomo - facet = brakujące ogniwo ewolucji = MUSI polować
MamaOleczka
Oj łatwo się mówi...każda chciałaby byc lisiczką, ale realia są takie, że chcąc zatrzymać przy sobie facet jesteśmy tymi lamami!
avialle
mój zawsze wpada na to przemyślenie Tosiu :D:D i na wiele innych pomysłów też jak np. że koniecznie musimy kupić fotel bujany dla mnie :D:D
Tosia
swwietnie dziewczyny ,ze wam sie tez to udalo dzieki temu mamy ich troche w garsci ;)... i muszą miec swiadomosc ,ze mozna ten skarb stracic... ;)...
Tosia
no w koncu faceci musza czuc ,ze ciagle polują ...
zosiafia
Jestem lamą. :/
Gusiaq
Ja tez jestem lama buuuu:(
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.