Menu

Co uważasz o prowadzeniu samochodu w zaawansowanej ciąży?

Szczęście w nieszczęściu miało miejsce ostatnio w Szwajcarii. Pewna ciężarna kobieta prowadząca samochód, niespodziewanie straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w skrzynkę transformatorową. Dlaczego? Otóż okazało się, że jej nienarodzone dziecko tak mocno kopnęło, że zupełnie nie była w stanie zapanować nad autem. Samochód staranował skrzynkę transformatorową, dachował i uderzył w ogrodzenie. Na szczęście, ani ciężarnej ani jej dzecku nic się nie stało. Ucierpiał jedynie samochód, który zresztą pojechał od razu na złom. W związku z tym pytam siebie i Was, drogie Netmamy, czy rozsądne jest prowadzenie samochodu w tak zaawansowanej ciąży?

Ania
 861  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie ciąża prowadzenie samochodu

Odpowiedzi

marieta26
Treść została zablokowana przez zespół
marieta26
Zależy... oczywiście że w 35 tygodniu nie powinno się robić dziestokilometrowych wycieczek dla przyjemności, ale jeśli zachodzi konieczność krótkiej podróży samochodem, to dopóki brzuch nie uniemożliwia prowadzenia samochodu nie widzę konieczności rezygnacji z tej formy transportu. Siedząc na ławeczce pod blokiem też ci może spaść doniczka na głowę, nawet w zaawansowanej ciąży :P wydaje mi się, że nie trzeba demonizować
alinagj1o2
Myślę że bezpieczniej w ciąży poruszać się samochodem niż naszymi Chorzowskimi tramwajami.Samochód zawsze można zatrzymać jak się coś dzieje ,telefon też prawie każdy ma przy sobie.
Grosik007
ja jeszcze wczoraj prowadziłam:) dzisiaj mam termin:)
postrzelonanama
ja bym nie prowadziła... tyle wypadków się dzieje na drogach, po co kusić los?
ada410
Sama jeździłam w ciąży z córką w brzuszku niemal do samego końca, ale jazda samochodem wiąże się przede wszystkim ze zdwojoną uwagą za kierownicą. Jeżeli kogoś rozprasza kolejne bejbi w brzuszku, to powinien poprosić zaprzyjaźnionego kierowcę, lub zawołać taksówkę...
kinia87
ja również do samego końca jeździłam autem, ale były to krótkie odcinki-po małe zakupy lub na wizytę do gin;) Pamiętam,że wizyty zawsze wypadały mi w poniedziałki i w każdy wakacyjny poniedziałek rano stała policja i łapali wszystkich po kolei i kazali dmuchać(akcja trzeźwy poranek). I nawet mi tez kazali choć miałam widoczny brzuszek.
Kto się nie czuje lepiej niech nie jeździ,bo nigdy nie wiadomo.
mamaKACPERKA
do jezdzilam do rozwiazania samochodem tzn prowadzilam samochod bo kocham jezdzic autem
JustiSam
Do samego konca jezdzilam. Jest podobno ryzyko zaslabniecia podczas jazdy, ale jak czlowiek szalony to co zrobic?;-)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.