Menu

Co Wy byście zrobiły na naszym miejscu?

Jestem ciekawa jak byście postąpiły w tym przypadku.. Mój M. kupił dziś w sklepie spożywczym (obok naszego domu) film na dvd.. Okazało się, że film nie działa ani na dvd, ani na kompie, po prostu nie włącza się.. Najpierw poszłam grzecznie porozmawiać ze sprzedawczynią czy da się go wymienić, już nawet nie wspomniałam o oddawaniu kasy, tylko wymianie na inny.. Usłyszałam, że nie da rady, bo Kolporter, który im ten film dostarczył, nie przyjmie zwrotu, bo film jest rozpakowany.. (no ciekawe jaki by był, skoro chcieliśmy go obejrzeć, a tu d**a blada..) Film może drogi nie był (30zł), no ale to też pieniądz.. Co najlepsze, sprzedawczyni nie chciała nas skontaktować z szefem, nawet wtedy gdy M. poszedł.. Paragon oczywiście mamy... Kazali nam się skontaktować z Kolporterem...(pout) Co Wy byście zrobiły na naszym miejscu?

Panterka
 718  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

problem wymiana dvd reklamacja zepsuta płyta

Odpowiedzi

ADAMSKA98
hyba bym wybuchnela
beatka7623
Podejrzewam ze pewnie dziurę ma na wylot Ja też taki kupiłam i mi wymienili z wielkimi bólami bo tego widać nie było ale w sklepie Nie odpuściła bym dla zasady
robaczek
Pracowałam w sklepie... więc tak
-sprzedawczyni musi przyjąć zwrot
-zgłosić go Kolporterowi
-jeżeli uznają reklamacje - oddać pieniądze

(nigdy)
mycha2706
Ma zas*** obowiązek przyjąć zwrot. Byłam na szkoleniu kierowników sklepu i nawet gdyby klient przyszedł bez paragonu(mimo że paragon to podstawa reklamacji)a może nam udowodnić,że towar została zakupiony w danym miejscu(kamery,świadkowie) to musimy taka reklamację uznać. Zadzwoń do rzecznika praw konsumenta powie Ci co jak.
kasia142513
no wiesz to nie wina sprzedawczyni ze film nie dziala taka jest prawda ze tez koporter nie przyjol by tego filmu od nich tjw poniewaz byl otwarty. ale jesli chcieliscie porozmawiac z szefem to powinna go zawolac i powinien on ten film przyjac od was.
na waszym miejscu poszlabym jeszcze raz do tego sklepu i bym ponaglala zeby porozmawiac z szefem.
Panterka
Dodam, że szukaliśmy numeru do właścicieli, niestety w internecie jest nieaktualny.. M. znalazł jeszcze numer do Rzecznika Praw Konsumenta i Inspekcji Handlu.. Myślicie, że warto się wykłócać o 30zł? Ja w sumie dałabym sobie spokój, ale M. się tak podciśnieniował, że nie odpuści..(pout)
mycha2706
JA to bym nie odpuściła,ale ja z tych wrednych jestem,a 30 zł wydałabym na dobrą pizze(awve)
Panterka
@Beatka, na tej płycie jest taki dziwny ślad.. Wygląda jakby coś było wylane.. tzn. nie ma takiego okręgu, jaki zazwyczaj jest na płycie, tylko bardziej przypomina to plamę do połowy płyty...
Adrian
zgadzam sie ja tez pracowalam w sklepie jej obowiazkiem bylo przyjac reklamacje plyty
niunia2776
dziewczyny mają rację ja pracowałam w reklamacjach w dużym markecie i
sprzedawczyni ma obowiązek przyjąć Ci ten film:)
MamusiaKubusia
nie odpuszczaj(zla) pokaż im (kciuki) ja tak bym zrobiła juz za sam fakt, ze nie chciala skontaktować Cię z szefostwem(zla)(wow)
Panterka
Dzięki dziewczyny.. Zatem dla zasady będziemy walczyć(grins) Jutro przejdę się po raz ostatni, jak to nie pomoże, to znajdziemy na nich inny sposób..
monilajsa
Miałam do czynienia z Kolporterem, przyjmują reklamacje ale to sklep musi ją najpierw przyjąć. A pani sprzedawczyni ma obowiązek ją przyjąć.
Nie dajcie się(nigdy)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.