Menu

CO ZROBIĆ?

Mam problem, dziś mój mąż poszedł z naszym synkiem do swoich rodziców, po powrocie od dziadków synek zaczął opowiadać mi o zoo, że dziadek i babcia mu obiecali, że go zabiorą, mąż powiedział że rodziece zapytali czy mogą go zabrać na wyjazd do ZOO do Poznania(mieszkamy 60 km od Poznania) moje pytanie zabrzmialo kiedy mielibyśmy tam pojechać? a w odpowiedzi usłyszałam że nie my tylko sam synek.
No i mam do was pytanie czy puściłybyście 3 letniego łobuziaka w podróż z dziadkami i ciocią, bez żadnego z was i tak daleko no i pewnie na cały dzień?? Co wy na to?? POMOCY, bo przez to nawet pokłuciłam się z mężem.....

margolcia85
 1056  24

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Opieka nad dzieckiem decyzja wycieczka dziecko

Odpowiedzi

smerrfetka
pewnie że bym puściła,jak najbardziej...a Ty sobie troszkę odpoczniesz(kciuki)(kciuki) musi być w koncu ten pierwszy raz...on ma już 3 latka...
smerrfetka
dla pocieszenia Ci powiem że ja swoją póściłam w wieku 4 lat z dziadkami do chrzestnej na cały dzień ponad 150 km....oczywiście że się martwiłam....najgorszy jest pierwszy raz...
margolcia85
No właśnie synek bardzo lubi iść do dziadków ale z mamą i tatą, sam nie chętnie tam zostaje, ostatnio jak został pod ich opieką gdy byliśy z mężem na zabawie, to po powrocie do domu nie odstępował mnei na krok i prosił by go więcej nie dawać do babci.... Chociaż nie sądzę by działa mu sie tam jakakolwiek krzywda....
margolcia85
Sama nie wiem, kurcze pracuję od poniedziałku do piątku, od miesiąca, wcześniej całe 3 lata spędziliśmy razem, gdy ja po 15 wracam z pracy zrobię jakiś obiadek( obiadokolacje właściwie) potem kąpiel i spanie a niedziele to nasze jedyne dni gdy możemy być razem heh... Nie wiem sama... Może jestem NADOPIEKUŃCZA?
martus1988
jestem tego zdania co inne mamy (kciuki)
martus1988
jestem tego zdania co inne mamy (kciuki)
beatka7623
Też bym puściła :) Odpoczniesz sobie kochana a synek bedzie miał tyle wrażeń że nie zauważy kiedy przyjedzie do domu
margolcia85
Kurcze cały czas myślę i jak narazie znajduje same przeciw... Heh chyba prześpię się z tą decyzją...
smerrfetka
prześpij się ale mały będzie miał atrakcje zoo zwierzątka,ciocia nie martw się on sobie poradzi...zapytaj go czy chce z dziadkami i ciocią iść do zoo,i co on na to???? nastaw go pozytywnie że będzie fajnie i w ogóle...
margolcia85
On chce ale jak powiedziałam że pojedzie bez mamy to już nie bardzo....
smerrfetka
tak ale wszystko zależy od nastawienia dziecka,masz czas by mu tłumaczyć i w ogóle....zresztą zrobisz jak uważasz,nic na siłę..
krasna1
zależy jaki ma kontakt z dziadkami
fiolka
60km to wcale nie tak dużo i pewnie do późnego obiadu się wyrobią. Jeśli ufasz teściom to ja nie widziałabym problemu.
Czy jesteś nadopiekuńcza - nie wiem, ja pewnie też bym się martwiła (ale ja średnio ufam teściowej, a teściu jeździ jak ostatnia sierota).
kachinka
a ja nie:-)
moput
Ja z moimi teściami bym nie puściła :) Ale oni są nieodpowiedzialni. Natomiast z moją mamą jak najbardziej, chociaż byłoby mi przykro, żę nie mogę widzieć radochy dzieci :))
elinka
jw. ja z moimi tesciami bym nie puscila swojego dziecka, ale to wlasnie z braku zaufania do nich.
a moze pojedzcie tam razem... dziecko bedzie mialo radoche, a ty nie stracisz wolnego dnia z malym :)
elinka
i dorzuce jeszcze swoje trzy grosze... ja bym w takiej sytuacji pogadala jeszcze z tesciami, zeby nie obiecywali dziecku gruszek na wierzbie bez uprzedniej konsultacji z jego rodzicami...
daryjka87poznan
Pewnie ze bym pusciła.
margolcia85
No właśnie chyba zrobię tak jak pisze elinka, bo nie puszczę go tam samego, jesli już to ja, a kiedy zapytałam czy wogóle mieli zamiar mi się teściowie zapytać jakie jest moje zdanie na ten temat nic nie powiedział, pewnie byla konsultacja z nim i mysleli ze ja sie zgodzę, ale właśnie zaufanie, chyba nie mam go do moich teściów, a właściwie do teściowej,. bo sam teściu jest ok, gorzej z teściową, bardzo się rządzi i pewnie to byl jej pomysł (bo dodam że do południa dziś rozmawiałam z nią przez telefon i słowem o niczym nie wspomniala) chyba odpuszczę sobie wysylanie dziecka samego w taką podróż, jesli mnie zabiora nie ma problemu ale jeśli nie to nie jedzie nikt! dzięi dziewczyny za opinię!
aniol
wiesz co ja chyba nie napewno bym niepusila a niema u was w miesice jakiegos zoo //?/i niech raczje najpierw konsultuja to z wmai a nie z dzieckiem no moja tesciowa tez tak robial ze obiecala dziecku a ja niewiedzizlam ja z tego wybrnc ale moj maz pare razy opieprzyl swoja mamusie i jzu jest ok .dlaczego masz sie z tym przespac i na sie podejmowac decyzje skoro czujesz ze tego niechcesz to twoje dziecko ja bym niepusicila amaz niech sie niebuzuje tylko z toba podejmuje wspolnie decyzje ...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.