Menu

co zrobić ?

jestem kilkanaście lat po ślubie - niby doświadczona matka i żona (placze) ale juz nie wiem ..........
Mój mąż po kilkunastu latach malżeństawa podniósł na mnie rękę (placze)
potem były przeprosiny - ale wiem że jak juz raz to zrobił - to może zrobić jeszcze raz
Jakie jest wasze zdanie jako młode matki może nie doświadczyłyście jeszcze tago ( ja po 18 latach dopiero ) doświadczyłam jak to jest być bezbronną i bez wyjścia - bo tyle lat kładliśmy na to żeby mieć w czym mieszkać(własne wpólne mieszkanie) dzieci ...
Nagle się okazuje ze człowiek z którym jestem 18 lat wyobraża sobie że jest panem i władcą ....
Już się zastanawiałam żeby sprzedać dom i podzielić się kasa ale co dalej.... jak dzieciom wytłumaczyć rozstanie i zmianę życia ?? jak żyć w zupełnie innym świecie jak sobie to poukładać w głowie - sobie i dzieciom ?? No i czy rozstać się ?? czy próbuwać dalej ciągnąć - a może będzie lepiej
Jesteście młodziutkie i ciekawa jestem waszej opini - jeśli którać ma ochotę to niech piszę na priv

mamut12
 926  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Partnerstwo i Rodzina rozterka

Odpowiedzi

aniol
a czy wczesniej byly takie sytuacje ..czy byliscie udanym małżeństwem ??bo jesli tak to może poniosły go nerwy ..moze ma problemy??rozmowa to podstawa....tyle lat razem ..ale jesli to nie pierwszy raz że chce byc panem i podnosi glos i klucicie sie to zastanów sie czy warto ...nieznamy twojej sytuacji ...tylko ty ja znasz...ty znasz wasze wspolne uczucia i codziennosc...powodzenia...i pamietaj nigdy niejesteś bezradna,zawsze jest jakieś wyjscie czasem łatwe a czasem trudne...powodzenia
andziabuziak
dokładnie jak mówi @anioł wszystko zalezy tylko od ciebie. jeśli to był pierwszy raz to może warto dac mu szansę lecz jeśli to xxx raz to sory ale worek treningowy nie jest na miejscu ! kochana napewno są wyjścia na spokojnie bez nerwów ochłoń i się zastanów.
mamut12
kochane ja nie pisze pod wpływem chili - to się stało kilka dni temu już ochólonęłam już zdązylismy się pogodzić - to się stało 2raz :( i dlatego zaczełams ie zastanwaić - jak wiecie życie nioe jest usłan różąmi i każdy ma zły dzien ale ja nie podnosze na niego ręki :( może mam zły stosuek do swiata - możepowinnam wrszcześ i krzyczeć jak mi źle - ale taka nie jestem :( fakt miał zły dzien
mamut12
kochane ja nie pisze pod wpływem chili - to się stało kilka dni temu już ochólonęłam już zdązylismy się pogodzić - to się stało 2raz :( i dlatego zaczełams ie zastanwaić - jak wiecie życie nioe jest usłan różąmi i każdy ma zły dzien ale ja nie podnosze na niego ręki :( może mam zły stosuek do swiata - możepowinnam wrszcześ i krzyczeć jak mi źle - ale taka nie jestem :( fakt miał zły dzien
Iwona1977
Ja nie bylam mlodziutka...mialam dwoje dzieci jak zwiazalam sie z "panem i wladca" .... ty to wiedzialas od poczatku wiec nie pisz ze nagle bo zawsze bylas na jego zawolanie...bylas ulegla i tyle , mnie tylko dreczyl psychicznie za co ma niebieska karte zalozona (po odkrecniu gazu) ale jak raz uderzyl to drugi tez bedzie nie dzs to za rok ...taka psychika
jolla30
nigdy bym nie była z mezem gdyby mnie bil,czy to rok czy osiemnascie lat po slubie. odeszła bym,zaczeła od poczatku,dzieci z czasem by zrozumiały,mamy jedno zycie,po co je spedzać z kims,kto nas bije,nie szanuje? przemoc jest straszna,zabiera poczucie własnej warosci,odchodzi miłośc,pojawia sie strach i nie pewność w stosunku do osoby która powinna byc nam najblizsza..to nie jest dobre zycie ani dla ciebie ani dla dzieci,nikt na to nie zasługuje
clyde22
18lat to ładny staż, ale związki są po to, żeby razem było lepiej. Jeśli z kimś jest Ci gorzej, niż samej, to coś jest na rzeczy... Każdemu trzeba dać drugą szansę, ale nie trzecią... To już recydywa...
MaLaCzarna
Lepiej rozstać się teraz , niż ciągnąć taki związek gdzie mężczyzna nie szanuje kobiety. Szacunek to podstawa! Na pewno jest wiele rzeczy które Was łączy, ale czy ten jeden incydent nie przeważy nad tym wszystkim? Sama musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie. Nie ważne są lata ile jesteście razem , można być nawet 30 lat , ale to nie znaczy że trzeba się męczyć i żyć pod jednym dachem z człowiekiem który będzie Tobą poniewierał! Uderzył raz, odważył się , zrobi to kolejny raz i nie łódź się że będzie lepiej! Decyzja należy do Ciebie . Ja na pewno nie mogła bym być z człowiekiem który by choćby jeden raz podniósł na mnie rękę!
piasekpustyni
współczuję Ci kochana, bo na pewno czujesz się okropnie. nie pozwól mu żeby Cię bił i dręczył. nerwy, czy "zły dzień" nie są żadnym wytłumaczeniem, dorosły człowiek powinien się hamować nawet jak jest zdenerwowany, a nie dawać upust emocjom na Tobie. nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu bo nigdy nie wiemy jak się zachowamy jeśli sytuacja nas nie dotyczy. trzymaj się i na spokojne rozważ wszystko, znasz go więc wiesz na co go stać, my poznałyśmy jedynie maleńki fragment całego waszego życia. powodzenia!!!(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
Kasia1978
Każdemu trzeba dać drugą szansę, ale NIE TRZECIĄ!!!-popieram
kaisaa4
może powinniscie iść do psychologa, poważnie porozmawiać co się z nim dzieje że po tylu latach uderzył. może ma inną ?? może macie poważne problemy z którymi sobie nie radzi. na pewno nic nie jest upoważnieniem do bicia bo nie jesteś jego workiem treningowym. na pewno nie możesz patrzyć na rodzinę przez pryzmat dzieci - nie mogą być wytłumaczeniem że w tym tkwisz, bez szacunku nie istnieje związek. dzieci masz pewnie już duże - zrozumieją. nie musisz od razu mówić że cię uderzył, możesz po prostu powiedzieć że się już nie kochacie i że będąc ze sobą będziecie się tylko wzajemnie krzywdzić i nie będziecie szczęśliwi.
kaisaa4
ja jestem dopiero 8 lat po ślubie, miałam za sobą lepsze czy gorsze okresy i brałam różne opcje pod uwagę nawet rostania i wiem jakie to trudne. mnie mąż nigdy nie uderzył, gdyby tak byłó na pewno bym odeszła bez zastanowienia.
Zana
ja powiem krótko .... to już jest koniec ...nie ma już nic ....

a żeby nie było że se gadam i co to ja wiem jak nie jestem Tobą to dodam miałam męża damskiego boksera ,... a zaczęło się bardzo niewinnie od podnoszenia rąk ... poprzez pobicie,wyrwanie włosów ....po obdukcję

Ja szybciutko to załatwiłam ...nie siedziałam cicho jak niektóre po 30 lat są poniżane i siedzą u boku takiego pseudo boksera co myśli że jak ma wypchane gacie to jest facetem !!!

powiem więcej .... nieżal mi kobiet które siedzą u boku takiego i nic z tym nie robią ....

dla dzieci ??? ---- wybacz ale co One Ci zrobiły że chcesz im to zafundować ???
mycha2706
Bedzie się powtarzało.Tyle mam do powiedzenia.
pscolka1987
czasami myślenie kobiet jest takie, że lepszy facet, który bije, niż żaden. Kobieta myśli, że sama sobie nie poradzi, że on, jaki by nie był, jednak jest dla niej jakimś wsparciem… (nigdy)(nigdy) Dlaczego kobiety godzą sie na takie nieludzkie traktowanie ?Agresja to nie cecha faceta. To nieumiejętność panowania nad emocjami,uczuciami !!!To choroba ,ktora sie leczy ....Osobiście bym uciekała zaczyna bić ciebie ,a potem co??będą i bite dzieci !! Po tylu latach małżeństwa myśli ze jestes jego własnoscia i wszystko mu wolno ....(zlosc) Zycze powodzenia i dużo wytrwałości (prezent)
Adrian
zgadzam sie z mamami
zostaw Go! pomysl- chcialabys byc z kims, kogo nie jestem pewna? kogo mozesz sie bac? kto moze zrobic Ci krzywde?
facet ma byc Twoja podpora, oparciem, ma Ci pomagac, bronic itd, a nie bic!!!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.