Menu

Co zrobić z denerwującą zabawką?

Któż z nas nie zna takiej sytuacji - Twoje dziecko dostaje na urodziny bębenek, telefon-zabawka brzęczy przez cały dzień bez ustanku, a podarowany przez ciocię zestaw do robienia baniek mydlanych pozostawia mokre ślady na posadzce. Nawet jeśli dzieciom sprawiają one niezmierną radość, dla rodziców niektóre, ulubione zabawki ich pociech mogą stanowić niemałą próbę nerwów. Kuszące staje się wtedy "przypadkowe" usunięcie zabawki z obiegu. Byłaś już kiedyś zirytowana jakąś zabawką swojego dziecka? Co zrobiłaś w takiej sytuacji?

NetMamaTeam Team
 484  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Opieka nad dzieckiem denerwująca zabawka

Odpowiedzi

karolincia
Tak mieliśmy taką głosną zabawkę która w dodatku nie miała wyłącznika i włączała się przy każdym jej uderzeniu albo puknięciu, wylądowała najpierw w samochodzie a potem jak tak jeździła z nami i ciągle nam grała wylądowała w pobliskim rowie(grins)
Runka
Mielismy takie glosne zabawki, wiec glosniki zaklejalam tasma bezbarwna i byly cichsze... nie chcialam pozbawiac syna zabawek ktore go zajmowaly choc na chwile
tlolek
Wymontowuje baterie i jest trochę spokoju bo syn uwielbiał robić na złość mamie i uruchamiał wszystkie samochody z syrenami...
a jak jest jakaś zabawka co mnie bardzo irytuje (najczęściej teściu takowe wredoty kupował) to dziecko wraz z zabawką wędrowało do teściów na prawie cały dzień- teściu już nie kupuje zabawek grających, dowiedział się co to znaczy ból głowy po całodziennym słuchaniu takiego hałasu
ewlirinka
Mamy tylko jedną bardzo głośną zabawkę i podobnie jak Runka zakleiłam głośnik.
Bębenka jeszcze nie ma, ale jak będzie miał to będę się cieszyć, że muzykalny
Jak będzie brzęczał telefon, a mały przy tym uradowany, to będę cieszyć się, że komunikatywny
Mokre ślady po bańkach mydlanych będę ścierać i cieszyć się, że mam czysto
Jak będzie malował ściany kredkami, to będę się zachwycać, że talent artystyczny
kama86
Rozwiazan jest kilka: schowac,wyciagnac baterie,wyrzucic lub sie poprostu przyzwyczaic i uodpornic..Wybieram ostatnia opcje:-D
renata29
Na szczęście głośne zabawki nie należą do ulubionych.Mieliśmy kilka takich ale chłopcy sporadycznie się nimi bawili.Do tego nie były zbyt trwałe i szybko się psuły.Nie musiałam nic robić :)
ewlirinka
Eudaimonia- Ty i wyrodna maka??? Nigdy w życiu!!! Nie każdy lubi przez cały dzień słuchać bębnienia, łomotania i latania ze szmatą, bo co i rusz dziecko coś "stworzy". Opiekując się dziećmi chyba się uodporniłam i w przypadku mojego syna wiem, że będzie mnie to wszytsko cieszyć i śmieszyć.
Czasami sama się dziwię po kim odziedziczyłam stoicki spokój w stosunku do dzieci.
ewlirinka
Na menopauze, to chyba jeszcze za wcześnie:) Może to niekorzystny bjometr?:)
tlolek
Asiu to ja także mam menopauzę bo też mnie irytują bazgroły córki wykonywane na ścianach...a żeby było śmieszniej u niej w pokoju jest jak w pudełeczku poukładane i czysto, malunki widnieją w każdym innym pomieszczeniu...
Ja mam diable małe w domu a nie dziecko (już nawet mój Tato doszedł do tego wniosku...)
amalka
Ajć... ja taka liberalna jak niektóre z Was są to nie jestem (grins) Junior zakaz ma puszczania baniek w mieszkaniu, zakaz zabawy balonami (potrafił tak i 10 sztuk nadmuchać a mnie szlak trafiał gdy się pod nogami szwendały; igła poszła w ruch i po problemie) i roznoszenia wszędzie tych swoich silniczków, kondensatorów, transformatorów, przełączników, kabli, narzędzi, śrubek... Reszta zabawek mi nie przeszkadza bo z hałaśliwych dziecię moje wyrosło.

Swego czasu do szału doprowadzał mnie miecz świetlny i grające autko. Jakoś przeżyłam (grins)
ewlirinka
Matko bjometr! dwa karygodne błędy!!!(kwiatek)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.