Menu

coraz bliżej święta:(

kochane są coraz bliżej święta a mi się wszystko pochrzaniło.zacznę od początku.9 lat temu moja mama wyjechała za granice zostawiając mojego tate i nas czworo(moje rodzenstwo).teraz każdy poszedł w swoją stronę.1 brat założył rodzinę 2 poszedł do wojska a trzeci wyjechał 4 lata temu do mojej mamy a tata poznał kobitkę i ułożył na nowo sobie życie wyjechał z tąd 3 lata temu i na rodzinnym domu zostałam ja która też ma rodzinę.moja mama przyjeżdżała sporadycznie i teraz kiedy jej się nie powodzi chce przyjechać do mnie na stałe a będąc tu w kwietniu powiedziała mi prosto w oczy że musi z tąd wyjechać dlatego że przeszkadza jej mój m i nie jest przyzwyczajona do dzieci że dla niej za głośno i jeszcze drugie w drodze że ona ma już swoje lata (48lat)i potrzebuje spokoju.było mi wtedy przykro bo ile rodzin mieszka z wnukami pomagają sobie nawzajem nas miała czworo i dawała rady a przecież jest jeszcze młoda ona się strasznie zmieniła za tą granicą i jak przed wczoraj zadzwoniła mi że w niedziele wyjeżdza powiedziałam jej że nie ma problemu ucieszyłam się że po 9 latach wkoncu spędzimy razem święta.i wczoraj też zadzwonił mój tato powiedziałam że mama wraca i co się okazało.przed chwilą zadz,moja mama z pretensjami do mnie dlaczego o tym powiedziałam ojcu że wraca on jej ponoć napisał że nie życzy sobie by tu nie wracała bo to jest(nadal)jego mieszkanie nie interesowała sie nim przez tyle lat nieraz mieliśmy ciężką sytuację a nam nie pomogła opieprzała mnie jak nie wiem że nie musi przyjeżdżac a ja przecież nic takiego nie zrobiłam z kąd mogłam wiedzieć że tata tak zrobi,teraz też dostałam smsa od niej nie spodziewałam się że matkę zostawisz na ulicy i inne przykre rzezczy.od brata co jest u mamy też jesteś zajebiście beszczelna suka za to co zrobiłaś mamie,a jeszcze niedawno mama mi mówiła że ma z nim same kłopoty i od 2 msc nie utrzymują kontaktu a tu takie rzezczy wychodzą:(dziewczyny jest mi tak smutno śięta mam zepsutę z ka mogła wiedzieć że informując tatę wszystko zniszcze:(teraz siedzę i ryczę bo czuję się tak jakby mama mnie już wogóle nie chciała znać.sorki że się tak rozpisałam ale musiałam się komuś wyżalić(placze)(placze)(placze)(placze)

monikas342
 745  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Partnerstwo i Rodzina mama

Odpowiedzi

renata29
współczuję i nie martw się,święta nie będą takie złe jak myślisz (prezent)
justii34
Przestań!Twoja matka nie jest Was godna.Nie pozwól by zepsuła Wam ŚWIETA!MANIPULOWAŁA WAMI I WASZYMI UCZUCIAM[OJCIEC MIAŁ RACJE]
Co to za Matka,która zrzuca wine za swoje czyny,niepowodzenia.Tutaj Ona jest tylko winna.Nic sie nie martw.Nie odpisuj,nie daj się wciagnać w ta gre
...
Jakby co napisz ze ja Kochasz i zyczysz jej wszystkiego najlepszego i sie pozegnaj i tyle.
A teraz otrzyj łzy,głowa do góry.Nic się nie martw.Zyj rodzinką i szykuj sie kroczkam do SWIAT KOCHANA!!(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)
Anemona
justii34(klaszcze) zgadzam się z twoją wypowiedzią (cukierek)
Szemrana ta mamuśka(zlosc)
niki30041988
napisze tak przepraszam od razu za to ale.. towja mamtka NIE mama jest "matka wyrodna". Nie ma prawa tak Ciebie traktowac... skup sie na sobie, mezu i dziecku, to teraz Twoja i najblizsza rodzina spraw by ich nastruj i swieta byly pogodne i wesole, a gdy zobaczysz usmiech na ich twarzy Tobie tez sie poprawi, mnie zawsze poprawia nastroj moja corka, gdy placze a ona przychodzi do mnie i mowi "mami nie plac" i przytula mnie. Wiec glowa do gory! Wesolych i radosnych Swiat:):)
monikarogalska2
Twoja mama pokazała właśnie jaka jest i jakie ma podejście do Twojej rodziny...Wiadomo że jest Ci przykro, w końcu to rodzona matka. Nawet nie chcę sobie wyobrazić jakby zachowywała się będąc z Wami w domu pomyśl o tym...Według mnie bardzo dobrze że nie przyjeżdża
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.