Menu

Częste nocne pobódki

Kochani mam pytanie. Mam 10-cio miesięcznego synka i od dwóch miesięcy budzi się w nocy z płaczem - czasem co godzinę. Bardzo często wystarczy mu tylko podanie smoczka, czasem muszę go wygodniej ułożyć (lubi spać w nietypowych pozycjach). Myślałam, że to wina ząbków, ale po tych dwóch miesiącach nic mu się nowego nie pojawiło (ma już dwa ząbki, które wyszły mu jak miał 5 miesięcy). W poniedziałek idziemy do pediatry, choć nie wiem co to da, Mati co prawda chodzi do żłobka, ale jest wyjątkowo (na szczęście!) bardzo zdrowym malcem i nie choruje, więc przypuszczam, że to raczej nie jest wina jakiejś choroby. Trudno jest mi to samej ocenić. Proszę napiszcie jeśli mieliście podobne doświadczenia. I jeszcze jedno - nigdy nie miałam problemów z usypianiem mojego dzidziusia - po prostu nadchodziła pora spania, gasiłam światło i maluch po chwili spał. Od dwóch dni jak tylko widzi, że wychodzę bardzo mocno płacze. Tule go, śpiewam kołysanki, zostaje dopóki nie uśnie. Zastanawiam się czy to wszystko jest winą jakiś lęków, koszmarów? Jak można mu jeszcze pomóc?

natalie931
 754  18

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta sen

Odpowiedzi

natalie931
Miało być pobudki~!!!! Przepraszam za błąd :)
ulenka091987
jeśli problemy zaczęły się odkąd poszedł do żłobka, to może ma dużo wrażeń, Ciebie przy nim nie ma i niemoże tego wszystkiego ogarnąć, i mogą się mu śnić koszmary, ale jak na to zaradzić to poza cierpliwością nic nie przychodzi mi do głowy
natalie931
Maluch jest w żłobku odkąd skończył 4 miesiące i wcześniej nic podobnego się nie zdarzało. Też myślałam, że może jest to winna zbyt wielu wrażeń, ale nawet jak zostajemy w domku śpi niespokojnie :(
ulenka091987
oj to niewiem co Ci poradzic, ja z mim szkrabem problemy ze snem miałąm jak był chory i jak mu 4ząbki równocześnie wychodziły albo jak miał za dużo wrażeń w dzień, a nauczycielki w żłobku się niezmieniły??
natalie931
Opiekunki są te same, bardzo fajne kobiety, widać że bardzo kochają dzieci i na pewno krzywda mu się tam nie dzieje. Mati też czuję się tam dobrze. Uśmiecha się jak tylko je widzi, z dziećmi też ma dobry kontakt, zawsze jak gdzieś wychodzimy wszystkie maluchy jakie widzi zaczepia. Muszę poczytać o tym syndromie dziesiątego miesiąca!
ulenka091987
nie mówie ze złe mogą być, tylko dzieci różnie odbierają zmiany osoby opiekującej się nimi, więc jeśli wszystko jest tak samo to może poprostu brakuje mu Twojej obecności, nie przechodziłam tego więc wymądrzać się nie będe, pisze tylko co mi do głowy przychodzi, ale na tym pomysły się skonczyły :( nie mam pojęcia jak Ci pomóc
natalie931
Czasem jak jest więcej maluchów pojawiają się dodatkowe osoby do opieki, więc może... Choć stały zestaw - 4 ciocie są zawsze te same. Ostatnio wróciło też dużo maluchów (po chorobach), jest też kilka nowych młodszych i pewnie ciocie nie mają już tyle czasu dla Matiego. Nie wiem trudno powiedzieć co to może być.
ulenka091987
może być, że dziecko czuje się samotne, mniej uwagi jest mu poświęcane, a on potrzebuje wiecej, staraj się w domu mu to jakoś nadrabiać, może to pomoże, mój znowu urządził sobie drzemkę już ponad dwie godziny śpi, choć spał w nocy normalnie i wstał też normalnie, a już spał tylko raz dziennie i też mu się coś przestawiło:) ale straszne to nie jest, mam więcej czasu dla siebie
ania242
ja tez czasami mam tak ze swoim malym,potrafi wstawac co godz raz do jedzenia drugi raz placze dzis w nocy tez wstawal bo wieczorem przewrocil sie i rozwalil se warge az krew poleciala.jak za duzo wrazen w dzien to potrafi dac mi popalic w nocy,a jak klade go do lozeczka spac t sie wygina placze ale dam mu zabawke zeby nie plakal i wychodze troche pokrzyczy sobie i zasypia sam ja stwierdzilam ze musze przeczekac te placzace noce.
ania242
ulenka ja nie pracuje i siedze ze swoim synkiem codziennie spedzam z nim kazda chwile i tez budzi sie w nocy z placzem.i tez nie wiem dlaczego.;)
mammma
A ja myślę jednak że to wina ząbków. moja córka źle spała w drugim roku życia z tego właśnie powodu. Zawiązki ząbków ukryte są głęboko w dziąsłach i ich droga do przebicia się jest długa i bolesna. Moja córka nie zawsze śliniła się intensywnie, a to uważa sie powszechnie za objaw ząbkowania.
Poradź się lekarza, to dobry pomysł.
ulenka091987
Aniu każde dziecko jest inne i nic na to nie poradzimy, ja z moim szkrabem jak już pisałam nie mam większych problemów co do spania, szkoda że nieudało mi się zacząć studiów z psychologi dziecięcej(niestety nie z mojej winy tak sie złożyło) bo wtedy może bym coś więcej wiedziała :)
natalie931
Co noc smaruje mu dziąsła, nie wyczuwam też żadnych ząbków, choć poprzednio też nie czułam, aż tu nagle dwa wyskoczyły. W domu staram się też być "cała do jego dyspozycji", bawimy się, trochę ćwiczymy, tulimy itp :))) Od jakiegoś czasu też - jak tylko go odstawiam na podłogę, żeby trochę popełzał - mocno płacze :( Więc nosze go prawie cały czas ugh... Może mu to wszystko minie, a może rzeczywiście te kilka godzin ze mną codziennie to dla niego za mało :( Tylko pracować trzeba, za dużo rachunków i kredyt hipoteczny, jedna pensja tego nie udźwignie...
mammma
Nie wpędzaj się w poczucie winy. Jesteś najlepszą matką dla sowjego Smyka. Poradź się lekarza. A żłobek to nie jest przecież piekło. Ja chodziłam do żłobka i do przedszkola i potem jeszcze na świetlicę szkolną i nie leczę się :))
Dzieci czasem tak mają, rozregulują się i już. Staraj się w nocy nie tulić go, nie rozbawiać. W milczeniu i najlepiej po ciemku czuwać przy nim aż uśnie. mojej córce to pomogło i nauczyła się że noc jest do spania, a nie do pobycia z tatą czy mamą. Superniania propaguje taką metodę, znam to z jej programu i działa.
mammma
A jeśli chodzi o ząbki, to mi zawsze pediatra mówiła na kontroli podczas badania "o, ząbki idą". Pierwsza potrafiła rozpoznać, za nim ja spostrzegłam jakies objawy.
natalie931
Tak też staram się robić, trochę go przytulę jak płacze ale poźniej już tylko leżę obok nie oddzywając się dopuki nie zaśnie, jest spokojny jak widzi, że jestem obok. Zobaczymy co powie pediatra :) A ze żłobka jestem zadowolona widzę, że dobrze to na niego wpływa, jest otwartym dzidziusiem. Tylko te nocne pobódki i ten płacz mnie martwi...taka bezsilność martwi chyba każdą mamę. Dziękuję za porady! :)))
mammma
:))
będzie dobrze!
trzymam kciuki!
natalie931
pobudki@!$#^% Wybaczcie mi błędy, mam dysgrafię i choć skończyłam studia, ortogiafii się już chyba nie nauczę!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.