Menu

czlonek rodziny

Moze to glupie i ckliwe ale mam przeplakany dzien .Zdechla mi dzisiaj moja ukochana sunia ktora dostalam przeszlo 7 lat temu na prezent od kolezanki.Duzo z nia przeszlismy od szczeniaka kolezanka dajac mi to malenstwo (wowczas mieszczace sie w garstce )nie wiedziala ze dala nam ja z tasiemcem i nosowka w pakiecie udalo nam sie ja jednak z tego wyciagnac weterynarz przyjezdzal do niej nawet w nocy z kroplowkami i zastrzykami powiedzial nam wtedy ze boksery maja tendencje do raka ona chowala nam sie juz pozniej dobrze Wczoraj wszystko z nia bylo ok a dzis ..... plakalam ja moja mama ale nie spodziewalam sie ze moj maz bedzie tak po niej rozpaczal nie kryjac lez plakal jak bobr To on jezdzil z nia do weterynarza ktory stwierdzil ze nic sie juz nie da zrobic zdechla na rekach 1,5 roku temu tez stracilismy suczke owczarka niemieckiego to byl ukochany pies mojego meza ale po tamtej tak nie rozpaczal byla starowinka i to bylo nieuniknione a ta to byla ukochana obsliniona towarzyszka zabaw naszej corci i nasza tez Miala swoje glupie odbicia ale to byl nasz czlonek rodziny za ktorym juz bardzo tesknimy .Czy tylko my jestesmy tak nienormalni ze rozpaczamy po zwierzeciu

dyska29
 733  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Dom i Ogród zwierzeta

Odpowiedzi

martus1988
NIE (nigdy) JA ROWNIEZ MIALAM TOTALNEGO DOLA PO STRACIE KOTKI KTORA ZDECHLA A MOJ BRAT POPLAKAL SIE TOTALNIE BO JEDNAK BYL DO KOTKI PRZYWIOZANY EMOCJONALNIE (awve)(awve)
olita7
ja też kocham zwierzęta... a szczególnie psiaki...
Mandarinios
@dyska29 nie nienormalni tylko poprostu wrażliwi :*
dyska29
my tez mamy krolika i tez jest stary dostalismy go w spadku kilka lat temu i jak ostatnio bylismy na spilowaniu zebow to weterynarz powiedziala ze ma jakies szmerki w plucach i zeby mu sie juz krusza i ze niedlugo moze byc po nim
dyska29
ja zawsze mialam w domu zwierzyniec ale po malu jak widac sie wykrusza
syla
ja po moim kochanym pudelku nie płakałam tylko wyłam rozumiem Was
korek221
JESTEŚCIE NAJZUPEŁNIEJ NORMALNI...(kciuki) BARDZO MI PRZYKRO Z POWODU ODEJŚCIA PIESIUNI(placze)(placze)(placze) JA TEŻ TAK MAM ...,ŻE ROZPACZAM PO KAŻDYM ODEJŚCIU MOJEGO ZWIERZĄTKA(placze)(placze)(placze) , A ZE MNĄ MOJA MAMA, TATA ,SIOSTRA... TERAZ MAM KICIĘ PSA TOUDIEGO I 3 AFRYKAŃSKIE ŚLIMACZKI ,ALE NIGDY NIE ZAPOMNĘ ŚMIERCI MOJEJ UKOCHANEJ WIEWIÓRKI FELUSIA(placze)(placze)(placze) ,WYCHOWAŁAM JĄ OD NOWORODKA-MIAŁAM WTEDY 12 LAT...NIESTETY FELUŚ PRZEGRYZŁ KABEL I ZGINĄŁ PORAŻONY PRĄDEM(placze)(placze)(placze) WYLĄDOWAŁAM W SZPITALU Z ROZPACZY... A JAK SOBIE TO PRZYPOMNĘ TO NADAL RYCZĘ....(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)
Agnieshka76
Nie jesteście przewrażliwieni tylko zupełnie normalni. W końcu przez kilka lat piesek był z Wami, walczyliście o niego. Przykro mi bardzo że tak wcześnie odszedł. Nie wiem co bym zrobiła jak by moja sunia zdechła, też pewnie ryczała bym jak bóbr. Pewnie niedługo czeka Nas strata suczki w moim domu rodzinnym, bo ma już 15 lat i już widać że jej ciężko. Tyle że z tą sunią będzie łatwiej bo już się na to przygotowujemy. Ale z drugiej strony czy można się na to przygotować????
mammma
przez prawie 15 lat miałam jamniczkę. pojawiła się w naszym domu kiedy poszłam do szkoły, zdechła jak byłam na studiach- to olbrzymi kawał mojego życia. wiem co czujecie i przykro mi z powodu Waszego Psiaka. moja często mi się śni i nie uważam by było ze mną coś nie tak...
irekzboralski
jestescie jak najbardziej normalni...współczuję Wam
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.