Menu

Czy chodzenie do logopedy ma sens - dziecko NIE mówi

Syn jest wcześniakiem i niedawno skończył 3 lata. Oprócz kilkunastu słów w stylu "mama", "tata", "ama", "tutu" nie mówi. Rozumie wszystko co się do niego mówi, rozumie i wykonuje polecenia, wszelkie testy psychologiczne i logopedyczne przechodzi wzorowo. Słuch miał badany, jest ok.
Zaczęliśmy chodzić do logopedy, wpierw jednej, teraz drugiej. Pierwsza w ogóle nie potrafiła nawiązać z nim kontaktu. Druga jest w tej kwestii lepsza, ale dość szybko irytuje się gdy Mały nie powtarza za nią sylab. A nie powtarza tych, których nie umie wymówić. Te które do tej pory znał - mówi chętnie.
Zaczynam się zastanawiać, czy te wizyty w ogóle mają sens? Czy to przypadkiem nie jest tak, że sam do tego musi dojść? Do tej pory nie nauczył się kompletnie niczego nowego na tych wizytach. Czy jest tutaj mama, która może szczerze powiedzieć: "warto, wkrótce będą efekty"? Czy chodzenie do logopedy z dzieckiem, które nie mówi ma sens? (bo zgadzam się, że ma sens gdy chodzi o poprawę wymowy)? A może po raz kolejny powinniśmy zmienić logopedę, skoro ta szybko traci cierpliwość i nie potrafi zrozumieć, że skoro on czegoś nie powtarza to chociażby setki razy mu to powiedziała to niczego nie zmieni?
Będę wdzięczna za wszelkie odpowiedzi i Wasze doświadczenia. Proszę piszcie, czy Wasze dzieci też są wcześniakami czy macie/mieliście ten problem z dzieckiem urodzonym o czasie.

mamakudlacza
 341  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Zdrowie wcześniak logopeda nie mówi

Odpowiedzi

kama86
Odpowiem od razu..to ma sens i nawet przez chwilkę niech Ci ta myśl nie przychodzi do głowy by przerywać seanse.

Logopeda pokaże Ci hak masz pracować z dzieckiem by pobudzic u niego mowę.
Jeśli masz jakieś wątpliwości co do zachowania logopedy rozmawiaj z nią.
Nie ma ona prawa się irytować bo to oba jest od tego żeby Wam pomoc.

A teraz mój przykład...
Moja córka ma 2 lata i 9mc.
Wizytę u logopedy juz zaliczylismy jakieś pół roku temu.Logopeda pokazała jak mam z córką pracować i "zmuszać"do mowy.
Postęp jest i to spory choć jeszcze jest dużo pracy przed moja córka.
Co mogę sama doradzić to staraj się dużo mówić i prosić by syn powtarzał małe słówka.
Powtarzaj słowa nawet po10-20razy aż dziecko zapamięta.
Jeśli coś chce abyś mu dala (poć, jeść, książeczkę. ..itd..)pytaj go co chce i mów ze nie wiesz nie rozumiesz.
Często jest Tsk ze że wszystkiego wyręczyamy nasza pociechę,czytamy gesty to po co ja się uczyć mówić skoro i Tsk dostanie to co chce.
Runka
syn jak poszedl do logopedy nawet tego nie mowil co twoj, ale sie nie poddawalam znalazlam super logopede ktora cierpliwie cwiczyla z nim, zaczynala od cwiczen buzi i jezyka, ktore musialam w domu z nim rowniez cwiczyc (moge ci przeslac skany naszego zestawu cwiczen), pierwsze wieksze efekty byly po 3 miesiacach, wszystko zalezy od cierpliwosci terapeuty, syn chodzil 2 godziny w tygodniu do logopedy (obecnie jest to godzina ale szukam nowej logopedki), po 8 miesiacach intensywnej pracy z dzieckiem syn zaczal mowic pierwsze slowa potem zdania, a teraz gada jak nakrecony (nadal chodzimy do logopedy, obecnie potrzebujemy jeszcze neurologopedy), po wakacjach jak poszedl do zerowki pani byla az wzruszona jak uslyszala ile przez dwa miesiace syn zaczal mowic. Jest to ciezka praca nie tylko terapeutow ale i rodzicow, i wierze ci ze cie zniecheca brak postepow w mowie syna mimo iz uczescza na terapie, ale naprwde na efekty trzeba poczekac nawet i pol roku....

dobrym i sprawdzonym sposobem jest wymuszanie na dziecku powiedzenia o co mu chodzi, wiem ze matka spojrzy sie na pocieche i juz wie co chce, ale ty musisz zmienic taktyke, poki w miare nie powie ze chce np "soku w czerwonym kubku" nie reaguj (ciezko jest ale naprawde przynosi to wielkie efekty), nieraz syn mi plakal bo wymuszalam na nim slowa, ie raz mi tez sie chcialo plakac widzac jego nie moc, ale po pol roku syn zaczal sie na tyle ze mna komunikowac ze nie trzeba bylo wymuszac... jesli chodzi o powtarzanie slow czesto (nawet obecnie) powtarzamy slowo do tad az bedzie ono brzmialo poprawnie...

Wlasnie mija dwa lata od pierwszej wizyty u logopedy z synem i gdy slysze ile gada czasem tesknie za momentami gdy jeszcze nie mowil ;) uwierz mi potrzeba naprawde duzo pracy nie tylko terapeutow ale i rodziny/otoczenia aby dziecko zaczelo mowic wiecej....

a co do logopedki ktora sie irytuje to albo szczera rozmowa albo zmiana (my zanim trafilismy na taka naprawde fajna zmienialismy 4 razy).... glowa do gory i cwicz cierpliwie na efekty
jagoda30
Jeśli spodziewasz się,że po zmianie logopedki w ciągi jednego seansu Twój syn zacznie mówić wszystko jesteś w błędzie.Moja córka też jest wcześniakiem z problemami,teraz ma 4 lata i mówi jak katarynka,ale mimo to logopedie rozpoczęliśmy jak miała poł roku.Po co?a po to,żeby nauczyła sie odpowiednio połykać,ukaładać język itp, bo to podstawa,potem wchodziliśmy na następne etapy.Najgorszym co możesz zrobić,jest zostawienie syna samego sobie.To wymaga wiele ćwiczeń,ale warto.Resztę napisały dziewczyny.a i zapomnij o "czytaniu w myślach u syna",on pokarze palcem,a Wy wiecie o co mu chodzi.Może płakać,wściekać się,ale ma powiedzieć,co chce a nie pokazać. może nie musi nic mówić.
jagoda30
Aha i logopedia jest od nauki mówienia,nie tylko od korygowania błędów,powodzenia.
karolincia
Mi logopeda pomógł nieco jak pracować i "wymuszać" u dziecka mowę a było i jest nadal ciężko. Spostrzegłam również jakie błędy ja popełniam jak odgaduje każde życzenie mojego dziecka tak że mówić praktycznie "nie musiało". Moim zdaniem jest sens.
karolincia
Dobry logopeda to też ważna sprawa nie każde dziecko ma chęć powtarzać bo ma charakterek tak jak mój diebełek a po drugie dziecko powinno ćwiczyć tylko to co jest w stanie wypowiedzieć.
Justyna14
Moja mała też trzy lata. Mówi nie wiele. Rozumie co do niej mówię, wykonuje polecenia, powtarza słówka. Od miesiąca chodzi do przedszkola i widzę już delikatną poprawę. Z lekarzem stuliliśmy, że jeśli do końca listopada nie będzie konkretnej poprawy to pójdziemy do logopedy. Ale ja czekać nie będę. Szukam u nas logopedy. Żałuje, że wcześniej tego nie zrobiłam.
aniol
Nasz synek do 3 roku wcale nie chciał mówić ,coś tam było typu mama tata baba daj itp ale o zdaniach można było zapomnieć.Nie jest wcześniakiem a dziś ma 8 lat i nadal problem z mową .Chodzi od 3 lat do dobrego logopedy (też zmienialiśmy bo różnie się trafiało)Teraz buzia mu się nie zamyka ,jesteśmy na etapie poprawnego mówienia bo teraz z tym jest problem.Na pewno musisz chodzić z nim .Co do zmiany logopedy ,rozumiem cię ale daj czas logopedzie minimum 4 spotkania .Musi poznać twoje dziecko jak i dziecko musi zaakceptować lekarza by mogli swobodnie współpracować.Ale to nie jest tak że 3,4 spotkania będzie super to trwa długo a każde dziecko uczy się indywidualnie jeśli chodzi o czas.Powodzenia:)
amalka
Mój synek również jest wcześniakiem. Mowa rozkręciła się koło 3ciego roku życia i do dziś mu się "jadaczka" nie zamyka. A szkoda bo czasem marzę o chwili ciszy... (grins)
swinkapepa
Spotkania z logopedą to zawsze dobry pomysl, nie przerywaj, nawet jesli poczatkowo nie widzisz postępow- do wszystkiego trzeba czasu :)
olla90
pewnie, że jest to dobry pomysł i nie poddawaj sie tak szybko pamiętaj ze wszytsko wymaga czasu i cierpliowści
mamakudlacza
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Do logopedy nadal chodzimy chociaż rozglądam się za kimś nowym bo ta zdecydowanie jest zbyt chaotyczna co raczej nie wpływa pozytywnie. Parę słów nowych umie, a ja się z każdego cieszę niesamowicie :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.