Menu

Czy dzieci wpływają na Twoje decyzje zakupowe?

Jak wynika z raportu Polskiego Programu Jakość Obsługi - 96% Polaków potwierdza, że dzieci w znaczny sposób wpływają na decyzje zakupowe rodziców i to nie tylko w kwestii kupna zabawek, ale także samochodów, mebli, mieszkań, a nawet kosmetyków i ubrań dla rodziców. A jak to jest w Twojej rodzinie? W jakim stopniu fakt posiadania dzieci wpływa na dokonywane przez Ciebie wybory w sklepach?

Jaki wpływ mają dzieci na Twoje decyzje zakupowe?

NetMamaTeam Team
 790  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Zakupy dzieci zakupy

Odpowiedzi

alinagj1o2
Jak synowie byli młodsi nie mieli wpływu.Wiedzieli też że płacz czy jakiś sposób wymuszania czegoś nic nie da .Teraz już są na tyle duzi byśmy mogli razem podejmować decyzje ,pytamy się co myślą jakie mają zdanie na temat przy kupnie niektórych rzeczy .Wiedzą że ich zdanie też się liczy .Jesteśmy rodziną i razem decydujemy i każdy może się wypowiedzieć .Jednak ostateczna decyzja należy do mnie .
LaMandragora
W malej mierze tak.
Gdybym kupowala to, co chce najmlodsza, to byloby to samo szybko psujace sie badziewie.
Co nie znaczy, ze nigdy nie spelnam jej zachcianek, ale przy waznych zakupach kieruje sie glosem rozsadku w pierwszej kolejnosci (oczywiscie biorac takze gust i upodobania dzieci).
Pokazuje im alternatywy czegos, co jest wg mnie ok... i sobie wybieraja. Z reguly nie ma z tym problemu. Czasem tez ulegam ich jakims zyczeniom. Tez tak bywa.
Na to, co kupuje jednak do domu, dla siebie itd. mam wplyw przede wszystkim ja.
Beatka2010
Moje dziecko ma 4 lata i jej wpływ na moje decyzje zakupowe jest taki że często udaje jej się nakręcic mnie na jakąś zabawkę czy małe co nie co -jakąś słodycz.Ma też wybór jeżeli chodzi o ubrania które kupuje dla niej,natomiast w kwesti kupna kosmetyków,rzeczy,mebli,czy czego kolwiek innego do domu jeszcze nic do gadania niema.Jak bedzie większa z pewnością to się zmieni,ale póki co to ja z mężem decydujemy o takich zakupach
amalka
Nie wiem... Może źle zrozumiałam pytanie, ale chyba nie chodzi w nim o "wymuszanie"...

Pojawienie się Krzysiaczka, zmieniło bardzo wiele. Również jeśli chodzi o decyzje zakupowe. Dla przykładu:

- nabyłam blender, bo był "konieczny" do rozdrabniania obiadów (przez niemal 6 lat użyłam owego może ze trzy razy hehe)
- choć nie zamierzałam- sprawiłam sobie dywan (gdy junior bawił się na podłodze, stanowił dodatkową izolację) ale zniknął po jakiś dwóch latach, bo dość miałam czyszczenia z deserków, soczków, farbek...
- obicie kompletu wypoczynkowego wybrałam ciemne
- meble funkcjonalne, z półkami umieszczonymi wysoko- by zaczynający dreptać synek, nie strącił sobie nic na główkę
- gotuję głównie to, co wiem że dziecku smakuje, ma to więc wpływ na zakupy żywnościowe
- farba na ścianę pokoju Krzysiowego koniecznie musiała być w odcieniach pomarańczu, podobnież komplety pościeli małego (ulubiona barwa synka)
- założyliśmy akwarium (choć początkowo się przed tym broniłam) bo brzdąc pragnął mieć rybki
- kupiliśmy ogródek działkowy, bo drażniły mnie już wyrastające bujnie na parapetach ziemniaki, cebule, natki marchewkowe... (taką nietypową pasję ma moje dziecię)
- kupując samochód, kierowaliśmy się funkcjonalnością, ale głównie bezpieczeństwem Krzysia
- potrzeby małego są na miejscu pierwszym, więc choć czasem nabyłabym coś dla siebie, pieniążki "idą" na Juniora

Mogłabym tak przytaczać i przytaczać... Oczywiście bywa, że Krzysio coś "wymusi" (grins)
JolaZet
Tak oczywiście, że wpływają ale nie pozwalam na to by decydowały o zakupach zbędnych rzeczy, wiadomo że jak coś kupuje to biorę pod wagę ich upodobania itd ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu :)
mammma
to raczej oczywiste, że tak. dziecko jest pełnoprawnym członkiem naszej rodziny i zawsze liczymy się ze zdaniem córy. co nie oznacza, że spełniamy wszystkie jej zachcianki. 6-latka potrafi niejednokrotnie pozytywnie zaskoczyć i dobrze doradzić.
LaMandragora
Pytanie bylo sformulowane w ten sposob, ze mozna bylo zrozumiec wlasnie jako "aktywne proby wplywania dzieci na decyzje podejmowane przez rodzicow".
Gdyby pytanie bylo sformulowane np. tak: "Jaki wplyw na Twoje decyzje ma fakt posiadania dzieci?" wtedy odpowiedzialabym zupelnie inaczej.
Natomiast "jak wplyw na moje decyzje maja dzieci?" to jak wyzej.

Co do samego faktu posiadania dzieci.. no to wiadomo, ze WSZYSTKO, doslownie wszystko, jest pod nie podporzadkowane, tym bardziej, jezeli dzieci wychowuje sie samodzielnie.
Taka prawda.
johanna
Oj tak wpływają, Mamo kup mi to Mamo tamto, ale oczywiście to w żartach jest teraz. Jeśli chodzi o wpływ na decyzje zakupowe poważniejszych rzeczy oczywiście mamy na względzie dziecko :)
johanna
Oj tak wpływają, Mamo kup mi to Mamo tamto. Oczywiście to żartem napisała, ale przy poważniejszych zakupach oczywiście że biorą pod uwagę dziecko,, również upodobania dziecka itd :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.