Menu

czy jest tu taka mama??

Która nie może swojego dziecka z nikim innym zostawic nawet na godzine ,tylko musi być ciągle przy nim bo boi się że nikt inny tak sie nie zajmie tak jak ona?? Bo ja to jestem jakas inna moje kolezanki zostawiaja swoje dzieci z tesciowymi...LUb nawet z swoimi mamami...JA jestem taka ze z teściowa nie zostawie chyba ze na podwórku jak ja bawi , a ja wtedy patrze co chwilka co robią czy mojej niuni się krzywda nie dzieje...Być może gdyby moja mama mieszkała blisko mnie to bym może i zostawiła swoja córeczkę z nim nie dłużej niż na godzine,a na noc to wtedy jeżeli bym ja uspiła ,to dopiero bym mogła gdzie kolwiek jechać...Zastanawiam się czy jest tu taka mama jak ja , że nikomu nie zostawi swojego dziecka pod opieke chyba ze ojcu dziecka...
Bo ja w niedziele mam chrzciny i bede chrzesna a przez ta godzine moja córeczka bedzie z mężem i tak sie zastanawiam czy sobie z nia poradzi czy nie lepiej by było gdyby został z nia w domu,czy lepiej jakj wezmiemy ja do koscioła i naj wyżej będzie z nią chodizł koło kościoła w spacerówce??Jak wy mamusie uważacie?..I czy jak będe juz koło tego ołtarza jak już bedzie ksiadz chrzcił ,bo oczywioscie najpierw msza a po tem będzie chrzcił...MOze jak bedzie juz bliżej chztu to wtedy oddam córeczke męzowi...Bo cała msze bede myslałą co rovbi moja córeczka czy nie płacze czy nie jets śpiąca...CZy ja juz tak bede miała cały czas tak,że bede bała się jej z kim kolwiek zostawić?? A córeczka ma rok i 1,5miesiaca...

Majaaaaaa0000
 1104  34

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Opieka nad dzieckiem dziecko nadopiekuńczość

Odpowiedzi

niunia2776
ja jestem podobna nawet boje sie malego zostawic ze swoimi rodzicami moj maly ma 1,5 roku
MiJa
męczysz córkę i męczysz siebie. Wrzuć na luz bo daleko tak nie pociągniesz. Zrobisz z córki "życiową kalekę"
krasna1
ja taka byłam przy pierwszym dziecku...drugie nawróciło mnie i wyprostowało
andziabuziak
moim zdaniem jesteś przewrażliwiona i tak nauczysz dziecko że póxniej przekichane byle sie stuknie puknie to bedzie robić z tego afere! nie uchronisz dziecka przed życiem !
bo jeśli chodzi o tą mamę to ja mam tak!
mąż od 6.00-20.00 w pracy mama moja nie żyje a tescie daleko mieszkają więc wszystko robie z synem .Szymon ma prawie 10mc i już nie raz sie stuknoł i puknoł ale ja sie śmiałam to i on zaczoł i nie myślał o tym że go boli a zostawić sie nie bój przecież krzywdy nie zrobią dziecku ..
anetka2803
na szczescie nie mam takiego PROBLEMU... ale pomysl jak dlugo????Twoja nadopiekunczosc moze tylko zaszkodzic dziecku co zrobisz jak faktycznie bedziesz potrzebowala dzien wolny od dziecka ....??pozniej szkola?? wyluzuj bo sama sobie i dziecku szkodzisz
ADAMSKA98
oj bedziesz miała zle jak przyzwyczajsz dziecko tylko do siebie pozwol innym aby posiedzieli z dzieckiem ,ja napoczatku byłam taka jak urodziłam pierwsze dziecko tak do siebie przyzwyczajlam ze nawet do łazienki przychodzil do mie bo bał sie wszystkich
andziabuziak
Racja Kasiu ! popieram (prezent)
Majaaaaaa0000
no znosze ja tesciowej na dwór z nia chodiz i maz tez jak z pracy wraca tez nia sie zajmuje tak na pól godiznki godiznke i ewtedy jak patrze czy jej sie nic nie dziejje czy ładnie sie bawi a ja robie obiad czy cos w tym stylu...jedynie jets gorzej z zostawieniem gdzie kolwiek na noc...Nie zrozumcie mnie zle...Juz taka jestem moze kiedys przestane byc taka...Jak majcia była miejsza to zostawiałam ja 3 razy z mama i to nawet na noc bo byłam z mezem na imprezie,ale jak teraz jest wieksza to zostawiła bym ja jedynie z swoja mama,ale mojci chrzesna i z mężem,ale z kimim innym...
vanessa82
kasia13 pięknie to ujęłaś :-)
Majaaaaaa0000
sorry za błędy...chodze z nia na plac zabaw chodzie z nią do dzieci wiec ma kontakt z dziecmi przyjedzie męza brat z dzieciakimi tez sie z nia bawia ona zawsze jest z kims innym tez nie tylko ze mna chyba ze mąż w pracy tesciowa gdzies tam to idziemy do kolezanki i ona bawi sie z dzieckiem tej kolezanki...To ie jest tak,że ja tylko siedze i kisze ja w domu ma kontakt z innymi dziecki ludzmi,no i z babcia tez bo przychodzi codziennie no i my schodzimy...Zle mnie zrozumałyście troszkę...
andziabuziak
nie dobrze zrozumieliśmy :)
nic sie nie martw nawet jak z tatą bedzie w kościele i zapłacze czy coś to tatuś da se rade nie musisz lecieć ...
TY JESTEŚ PRZEWRAŻLIWIONA !!!
Majaaaaaa0000
a jak jestem u swoich rodziców zostawia ją mojemu tecie i ide np. do siostry...Wiem ,że z dziedkiem nic jej sie nie stanie.a Co do teściowej nie jestem pewna...bo ona sama potrzebuje czasami pomocy...
Majaaaaaa0000
wiem ze jestem przewrażliwiona i co ja na to poradze musi minąc pewien czas,abym sie o swoja córeczkę nie bała...DAm sobie czas,i próbuje sie tego od uczyc,Jest taka sprawa ze jak chce teściowej dać MAjcie zeby się nią zajeła poszła na spacer czy cos w tym stylu to,albo zajeta bo musi pielić,albo zajeta bo jedze z kolezanka gdzie a wtedy kiedy juz mam czas i sobie poradziłam z wszystkim to ona wtedy przychodiz i wtedy kiedy chce ja sie z majcia pobawic to przychodiz...A wtedy kiedy potrzebowałam jej to wybrałą kwiaty!
Majaaaaaa0000
Tak dobrze mi z tym bo od początku sie nauczyłam radzic sobie z mała i robic wszystko przy niej...Jak nie daje rady robie wtedy jak śpi...I juz rok i 2 miesiace prawei sobie radze,i mnie nie ciągnie zeby gdzies wyjść,bo jeszcze przyjdzie na to czas...A jak jade do kolezanek to one maja dzieci i moja sie z nimi bawi,wiec po co ja zostawiac jak ona moze miec kontakt z dziecmi...
Renatka2019
Ja też nie zostawiam z nikim Kacperka dłużej niż na godzinę. Ale nie dla tego, że nie chcę go na długo zostawiać tylko dlatego, że nikt nie chce z nim zostać.(wow) Mój tata do dzieci się nie nadaję, babcia już za stara a moja mama jak wróci z pracy lub jak ma wolne to cały czas przed telewizorem siedzi i na wnuczka brakuje czasu.
Beki
geodzia mądrze gadasz-piszesz! Podobasz mi się (kwiatek) jeszcze bardziej (kwiatek)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)

Maja jak nie masz potrzeby jej "zostawiania" to nie zostawiaj. Ja swojej też nie zostawiałam, bo nie miałam takiej potrzeby.. ale mi przeszło i nie mogę się doczekać wrześniowego wesela przyjaciółki, na którym mam zamiar się świetnie bawić (grins)
czerepa123
MOJA DROGA MYSLE ZE TO NIE JEST DOBRY SPOSOB WYCHOWANIA I JESLI NADAL TAK BEDZIE TO SKRZYWDZISZ CORKE I SIEBIE KAZDA Z NAS JEST INNA I W INNY SPOSOB WYCHOWUJE ALE WARTO SIE ZASTANOWIC CO MI PRZYNIESIE PRZYSZLOSC DZIECKO POTRZEBUJE KONTAKTU Z INNYMI SAMODZIELNOSCI ODPOWIEDNIEJ DLA WIEKU W JAKI SPOSOB MA SOBIE RADZIC W ZYCIU GDY BEDZIE STARSZE I BEDZIE UZALERZNIONE OD MAMY JAK BEDZIESZ JEJ WIECZNIE PODKLADAC PODUSZKE BY JEJ NIE ZABOLALO GDY BEDZIE SIE ZMAGAC Z JAKIM KOLWIEK ZDARZENIEM PROBLEMEM NIEZALERZNIE OD WIEKU TO NICZEGO SIE NIE NAUCZY TO NAPRAWDE BEDZIE ZYCIOWA KALEKA KAZDA Z NAS KOCHA SWOJE DZIECI TYLKO TA MILOSC DOBRZE BY BYLOZEBY BYLA W MIARE ROZSADNA MAM NADZIEJE ZE CIE NIE URAZE ALE DLA MNIE TAKIE WYCHOWANIE TO TOKSYCZNA MILOSC POZDRAWIAM
Mysiaa
no to jak to jest w końcu.....wcześniej mówiłaś , że teściowa wychodzi z nią na dwór , a teraz piszesz , że zawsze ma wymówkę jak ją prosisz o to by zajęła się małą...


a jeśli chodzi o pytanie to też tak miałam na początku , ale oduczyłam syna tego.Bo pomyśl rzeczywiście wtedy nigdzie nie mogłam wyjść....A jak już tu któraś mama ładnie napisała dziadkowie to przecież rodzina mojego dziecka......
Mysiaa
czerepa123 ale ciężko się czyta Twoją wypowiedź...nie dość , że bez znaków interpunkcyjnych to jeszcze z CAPSLOCKIEM.Kilka razy musiałam to przeczytać(grins)
aniol
hej wiesz ja chyba podobna jestem troche do ciebie fakt zostawiam dziekco ale tylko z najblizsza rodzina w zyciu bym u koleznki czy sasiadki niezostawila bo bym chyba osiwiala szczeze z tesciowa jak zostawiam to tez mam obawy tylko z moja mama i babcia jak zostawie jestem na 90 % pewna ze moge spokojnie wyjsc .czesto wychodze bez dziekc ado lekazra ale tak to nigdzie bez niego nichdze no bo po co mam dziekco to nim sie zajmuje mysle ze dziewczyny troche cie opacznie zrozumaly bo piszesz ze zostawiasz dziecko tylko bardzo ie martwisz to znak ze jestes doba mamusia i kochajaca i poprsto obawiasz sie o zdrowie i bezpieczenstwo dziekc anieprzejmuj sie ja jestem teraz przed proba od wrzesnia i juz z tym sie powoli zaczynam godzic ze obce osoby beda opekowac sie moja pociecha w przedszkolu on pewnie bedzie zadowlony a ja bede za drzwiami beczec ale coz taki urok maciezrynstwa dzieciaczki nam dorastaja i trzeba uczuc sie rozlaki ...spokojnie narazie mysle ze niejest to u ciebie jakies straszne bo piszesz ze chodzisz wszedzie z maluchem i wydaje mi sie ze neimasz czym sie martwic ...:)))
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.