Menu

Czy ksiądz ma prawo...

Kochane jestem po ślubie cywilnym, kiedyś planujemy kościelny, ale chcieli byśmy troszkę pieniążków na to zaoczszczędzić. Dziś mieliśmy kolędę (na której nie chciałam być, bo nie lubię tego księdza, jest alkoholikiem, do tego
jechał po "pijaku" i zabrano mu prawo jazdy, a do słubów cywilnych ma negatywny stosunek... nie myliłam się.... było nie za miło...) ksiądz, mówił, że jeżeli chcemy ochrzcić naszą córeczkę, to musimy się zastanowić, co my "robimy", że żyjemy w grzechu, mamy ślub cywilny, a to nie ślub. Mówiłam mu, że mamy w planach kościelny, tylko do tego potrzebne są pieniążki, a my chcemy trochę odłożyć... to on do mnie, że mamy przyjść do niego jak będziemy chcieli chrzciny i "sobie porozmawiamy co dalej". Raz nazwał mojego Ł. "mężem" a potem na złość poprawiał to nie twój mąż, bo nie macie kościelnego... cywilny to nie ślub. Bardzo mi się przykro zrobiło... czy ksiądz ma prawo na takie zachowanie? by w taki sposób umoralniać? Co wy o tym sądzicie? Na prawdę poczułam się okropnie...

niki30041988
 638  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Partnerstwo i Rodzina ksiądz kolęda

Odpowiedzi

niki30041988
przepraszam miało być: "a do ślubów cywilnych"
clyde22
Cham zawsze zostanie chamem, czy to w krawacie i garniturze, czy w sutannie... Tak czy siak wedle kościoła żyjecie bez sakramentu(-ów), i to jest grzeszne. ;)
A wiadomo, ile sakrament kosztuje, pewnie inną stawkę niż w USC.
Myślę, że ochrzczenie córci też jest do zrobienia, jeśli nie z tym księdzem, to gdzieś indziej...
niki30041988
chyde22 ja to rozumiem, ale idzie to obrać w inne słowa, a ksiądz był tak nie uprzejmy, że aż mi się przykro zrobiło, zwłaszcza że mamy w planach kościelny... i te celowe pomyłki "mąż, nie mąż, nie macie ślubu kościelnego"
agami
niki, jestem osobą wierzącą, praktykującą, sama zamieszkałam z mężem dopiero po ślubie (kościelnym oczywiście), ale zgodnie z moją religią jestem także osobą bardzo tolerancyjną i uważam, że ksiądz tym bardziej powinien taki być. nie powinien Was obrażać, ani przekonywać do czegoś na siłę! powinien z Wami rozmawiać, spróbować zrozumieć Waszą sytuację i Wasze racje i ewentualnie(!) doradzić żebyście sobie przemyśleli pewne sprawy, ale absolutnie nie ma prawa Was oceniać, krytykować i wydawać bolesnych sądów, to Wasza sprawa i Waszego sumienia, a także wiary, nikt nie ma prawa Wam nic narzucać! chociaż sama jestem raczej "przykładną' katoliczką to miałam w swoim życiu wiele nieprzyjemnych doświadczeń z księżmi, ale ja to traktuję w ten sposób: to tylko ludzie, którzy grzeszą tak jak inni albo nawet i bardziej i nie pozwolę by ich postępowanie miało wpływ na moją wiarę i dobre samopoczucie, Wam radzę to samo:D
Beatka2010
Nie wiarygodne!!! I co z tego że jest księdzem? Skoro sam chleje i nic co ludzkie nie jest mu obce to ja bym takiemu delikatnie ironicznie dała do zrozumienia,że nie życzę sobie zwracania nam uwagi w taki sposób a bynajmniej przez księdza,który sam ma wiele na sumieniu. Może za mało w kopertę daliście? Jakby była spora sumka to by pewnie inaczej gadał-cham. U nas też,jak do ślubu szliśmy i na zapowiedzi poszliśmy dać to z początku :on nas nie zna,nigdy w Kościele nie widział i ble ble ble,ale jak tylko do łapki sumkę dostał to uśmiech od ucha do ucha i zmiana tonu o 360 stopni,bo premia mu wpadła.BRAK SŁÓW
clyde22
No ja właśnie o tym mówię. Umoralnianie ma sens, gdy prowadzone jest w inny sposób (i przez jakiś autorytet moralny). To na mój gust były chamskie docinki i nie powinny mieć miejsca w Waszym domu. Ładniej by zrobił, gdyby pochylił się nad Waszymi problemami i spróbował zrozumieć, a nie szukał kamieni do ewentualnego ukamionowania.
clyde22
Niki, chyde zabrzmiało, jak "chudy". Dzięki. ;P (kciuki)(kwiatek)
niki30041988
clyde22 proszę bardzo:) a tak serio to wybacz za pomyłke(prezent) to z wrażenia po tak "miłej" wizycie duchownego.. w głowie mi się "miesza"
jola8443
mnialam podobna sytuacje.nasluchalam sie na ten temat ze az glowa boli.synka mi ochrzcil a z coreczka pojde do innego kosciola.
niki30041988
Geodonna23 tak jest chorobą... w zeszłym roku na początku marca zginęło dwóch kolegów mojego męża, kierowca był po 2 piwach i przeżył, tamci nie mieli szczęścia. Krótko po tym zdarzeniu i ksiądz jechał w stanie wskazującym i zabrano mu prawo jazdy... to o czym to świadczy? Ja sama jestem uczulona na takich kierowców, bo niestety tu na wsi jest para takich
"gagatków" co jeżdżą po alkoholu i strach jest wyjść z dzieckiem na spacer bo musisz chować się do rowu, co zdarzyło mi się para razy z 3 letnim dzieckiem... Strach wyjść na spacer.
Iwona1977
Ja najmlodsza corke chrzcilam bez zadnego slubu ,bedac po rozwodzie .... nie bylo zadnego problemu.... kiedys jakis ksiadz krzyknal koledze za chrzest 600zl , kolega nie zastanawiajac sie zlozyl skarge do kurii, nie wiem jakie byly konsekwencje ale chcac nie chcac ksiezulo ochrzil dziecko za "Bog zaplac" -5zl :) Dziecko mozesz ochrzcic w innym kosciele
amalka
@Eudaimoniu kochana, miałam napisać niemal dokładnie to co Ty (cukierek) "Nasz" ksiądz (ten sam, z którym załatwialiśmy chrzest) śmieje się podczas każdej kolędy, że mamy nieuregulowane sprawy (grins) Nie zdarzyło się ni razu, by marudził nam o "konieczności" przyjęcia sakramentu. Zapewne ma to związek z faktem, iż uczciwie oznajmiłam, że wierząca nie jestem i od Kościoła trzymam się z dala...

Nawiasem mówiąc, wnerwia mnie to "co łaska, 300 zł" (smutna) Czy pielęgniarka prosi o zapłatę za zdjęte w szpitalu szwy czy zrobiony zastrzyk, listonosz za wrzucenie listu do skrzynki, ekspedientka za skasowanie towarów? NIE!!! Udzielanie sakramentów jest OBOWIĄZKIEM księży!!! Jeśli już "co łaska" to CO ŁASKA a nie z góry ustalona ZAPŁATA (zlosc)
renata29
Ochrzciłabym w innym kościele.Ślub też wzięłabym gdzie indziej.
piasekpustyni
ksiądz ma rację, ale powinien powiedzieć to w delikatniejszy sposób...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.