Menu

Czy któraś z Was miała małopłytkowość w ciąży?

Jestem w 29 tygodniu w ciąży i nie wiem czy obawiać się małopłytkowości ponieważ w planach jest poród przez cesarskie cięcie.

anettazab77
 3284  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie ciąża

Odpowiedzi

Mandarinios
JA niestety Tobie kochana nie pomogę:( Porozmawiaj szczerze z lekarzem o swoich obawach, niech Ci wyjaśni wszystko co związane jest z małopłytkowością - jakie są zagrożenia i czy powinnaś się bardzo martwić. Tym bardziej, że do porodu masz jeszcze trochę czasu a przecież potrzeba i teraz więcej relaksu i spokoju niż stresu :) TRzymam kciuki :)
Izka82
ja tez niestey nie mialam ani nie slyszalam o tym,,
anettazab77
Dzięki za słowa otuchy.Pozdrawiam!
melka102
Moja przyjaciółka miała problem z małopłytkowością. Najważniejsze to aby lekarz potraktował to konkretnie, bo z tego co wiem to jej lekarz to troche bagatelizował, na pewno trzeba to kontrolować. Jednak myślę, że nie powinnaś się obawiać bo przyjaciółka dwa razy była w ciąży, za każdym razem był ten problem a urodziła dwie śliczne i zdrowe dziewczyny i właśnie przez cesarskie cięcie. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Wszystko bedzie dobrze :)
Karolina46
Jestem w 36 tc i też mam problem z małopłytkowością. Od samego początku ich poziom mocno się obniżał. Na początku ciąży miałam 175 tyś a później już tylko ciągły spadek. Lekarz mówił że nic się nie dzieje że to normalne, dopiero przy 62 tyś przepisał mi żelazo (biofer)
- płytki dalej spadały ale zdecydowanie wolniej.
Przy 50 tyś lekarz w końcu skierował mnie do hematologa.
Podczas badania u hematologa miałam już 44 tyś. Pani hematolog powiedziała mi że przy małopłytkowości poniżej 80 porody odbywają się właśnie poprzez cesarskie cięcie, pozatym 10 dni przed porodem będe musiała zacząć brać sterydy encorton, a w międzyczasie mam zarzywać wit. C i pić wapno (zamieniłam sobie jeszcze żelazo które brałam na żelazo z kwasem foliowym Biofer Folic) .
No i przyznam szczerze ku mojemu zaskoczeniu i wielkiej uciesze w zeszłym tygodniu robiłam wyniki i płytki podskoczyły mi do 61 tyś :)
Co prawda narazie to niewiele ale mam jeszcze 4 tygodnie więc może jeszcze się podniosą. Pani hematolog powiedziała mi że jeśli płytki urosną do 80 tyś to mogę nie brać sterydów i nie trzeba będzie robić cesarki. A co do cesarki to mój nowy lekarz gin. powiedział że przy takim niskim poziomie płytek (jaki miałam wcześniej) to cesarkę robią tylko pod narkozą.
A wracając do płytek to chyba wapno, wit C i żelazo coś pomagają bo pierwszy raz zmiana na lepsze. Dodam jeszcze że mój "stary" lekarz przez cały okres ciąży nie kazal mi brać żadnych witamin dla kobiet w ciąży (poza kwasem foliowym przez pierwsze 3 miesiące) mówił żebym zaopatrywała sie w warzywniaku, jestem pewna że gdybym brała witaminy napewno nie spadłoby mi to do tak niskiego poziomu.
Strasznie się rozpisałam :) ale mam nadzieje że się komuś to przyda bo rzeczywiście mało informacji na ten temat a szczególnie takich co mogłoby ewent. pomóc. To pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki, przed tobą jeszcze troche czasu więc napewno da się coś podciągnąć acha i warto odwiedzić hematologa :) papa
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.