Menu

Czy macocha musi być zła?

Rodzicielstwo i opieka nad dziećmi nie jest łatwa. A może wydać się jeszcze trudniejsza jeśli wychowujemy nieswoje pociechy. I choć wiązanie się z osobami posiadającymi już dzieci staje się coraz bardziej powszechne to słowo "macocha" nadal nie kojarzy nam się dobrze. Co zrobić, gdy życie zgotuje nam rolę "macochy"? Psycholodzy odradzają matkować, próbować się na siłę zaprzyjaźnić czy ustawiać w roli autorytetu. Co więc uczynić, aby zbudować z dzieckiem dobrą relację? Drogie Netmamy, podzielcie się swoimi doświadczeniami, przemyśleniami oraz asocjacjami ze słowem "macocha".

Ania
 830  6

Odpowiedzi

Lena1982
Ja mogę napisać tylko tyle,że sama mam macochę i KOCHAM JĄ!Jest cudowną osobą,moje dzieci kocha jak własne wnuczki;)
amalka
Pewnie, że nie musi być zła! Tak samo jak teściowa nie musi być wredną małpą :)
martus1988
Mój partner ma dziecko i od razu jak tego małego poznałam próbowałam się z nim zakolegować ale nic na siłe ale jak mały ciagle zaczał mowic marta marta marta, no to jego była żona ..... zaczeła mu ograniczac widywanie sie z dzieckiem... ale nie wiem co ma piernik do wiatraka bo jego byla tez partnera ale to inna kwestia. A co do mojego syna to razem postanowilismy ze maly bedzie sie zwracal do niego po imieniu i tak pozostalo a jak przyszlosc pokaze to czas pokaze. Wiadomo jak slub wezmiemy to bedzie dla niego ojczymem ale bedzie mogl mowic mu po imieniu.
emiliab
Znam przypadek gdzie macocha okazałam się być lepsza matką niż rodzona. Znam też przypadek gdzie ojczym jest lepszym opiekunem niż rodzona matka.
jola8443
moja macocha nie jest ok.moze sa takie ktore akceptuja i kochaja dzieci partnera ale moja taka nie jest:(
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.