Menu

Czy mąż mnie zdradza???

Witam drogie panie. Może kturaś z was orientuje się jaki jest dobry program do odzyskania skasowanych sms-ów z telefonu?? Dowiedzialam się sporo rzeczy o mojim mężu i chce sprawdzić czy dana osoba mi nie kłamie a on cały czas ma pusta skrzynke. Wczoraj ściągnełam jeden program ale nie udało mi się odzyskać całych rozmów tylko część i zaczyna mnie to coraz bardziej denerwować bo co mi po jednej wiadomości wyrwanej z kontekstu.

Bella91
 555  21

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli mąż problem

Odpowiedzi

Elfka
Może na wstępie wgraj sobie program do poprawiania byków, a potem zadzwoń do serwisu gdzie odzyskują dane i tam coś poradzą. Amen.
Runka
jak maz cie zdradza a ty chcesz uzyskane w ten sposob smsy wykorzystac przeciwko mezowi, wiedz ze twoj maz ma prawo zglosic ta sprawe do sadu a za to grozi grzywna, ograniczenie wolnosci lub 2 lata wiezienia
Anemona
@Runka a takie odzyskane wiadomości można wykorzystać w sprawie rozwodowej z orzeczenie o winie męża.
Nie znam takiego programu, ale też chciałabym znać prawdę. Lepiej poznać prawdę niż ciągle podejrzewać.
Szczera rozmowa też na pewno nie zaszkodzi, chyba że to szuja i się nie przyzna, może podczas rozmowy go wyczujesz i poznasz czy kłamie
A i najważniejsze czasem takie serdeczne osoby które nam donoszą tak na prawdę g*wno wiedzą, wyrywają coś z kontekstu i robią aferę. Na pewno znasz męża na tyle że wiesz czy był by zdolny zrobić coś takiego.
@Elfka to było pytanie, a nie prośba o poprawienie błędów ortograficznych
Elfka
Anemona, kiedy mnie oczy bolą strasznie. Postaram się nie czepiać na przyszłość(pokoj)

Co do tej całej zdrady...to współczuję nerwówki bo ludzie głupoty pierdzielą, a Ty się martw potem. Mam nadzieję, że to tylko plotki. Faktycznie może lepiej wiedzieć i szukać na własną rękę tych usuniętych ememesów. Chamsko jest tak śledzić, ale jak inaczej się dowiedzieć prawdy.Powodzenia zatem. Sorki za moje złośliwości, już będę grzeczna.(pokoj)
amalka
Kurde... Nie zazdroszczę (pout) A z małżonkiem rozmawiałaś?
clyde22
A ja za Amalką - warto rozmawiać... (pokoj)(kciuki)
Pusta skrzynka smsowa jest podejrzana, ale to jeszcze nie dowód zdrady. A "nieobecni" nigdy nie mają racji. Nawet w sądzie oskarżony ma prawo bronić się...
Poza osobą, która Ci o mężu powiedziała, masz jeszcze jakieś przeczucia własne?...
Życzę jedności, bo związek, jak sama nazwa wskazuje, zobowiązuje...
JUSTYNA300511
Kłamstwo ma krótkie nóżki ...wcześniej czy później i tak prawda wyjdzie na jaw
Bella91
Rozmawiała ze mną kobieta ktura twierdzi że ma z nim sypia, rozmiawiałam z nim o tym i on twierdzi, że ona chce z nim być i jak jej powiedział żeby się odczepiła to powiedziała że i tak mu zniszczy związek. Nie wiem czemu ale mu nie wierze, nie chce być idiotką ktura o swoim życiu wie naj mniej. Mam koszmary, nie moge spać, jeść ciągle o tym myśle, a na dodatek to po tej całej aferze mój mąż zrobił się poprostu idealny(nawet przed ślubem taki nie byl).
amalka
Wiem, że to nie na temat i mogę wyjść na wredną babę, ale ustaw sobie autokorektę pisowni...

Co do Twojej sytuacji- nie wiem czy którykolwiek facet by się przyznał do romansu. Może być też tak, iż się nie przyznaje bo nie ma do czego. Z drugiej strony kobita bez powodu nie opowiadała by Ci o sypianiu z Twoim mężem... Prawdę znają tylko sami zainteresowani.

Oby wszystko ułożyło się po Twojej myśli.
clyde22
"Która" uczula... Innych spraw nie widzimy,,, ;) (pokoj)

Skoro nie zdradza, to przyjąć do wiadomości i stosowania, i... mieć oczy szeroko otwarte... Skoro zdradzał, to na pewno zdradzi jeszcze, ale nie wiemy, czy zdradzał...

A czemu nie wierzysz mężowi?... Ufność ograniczyć, ale żyć razem dalej... (pokoj)
Elfka
Clyde, zaufanie to podstawa, ale ... co robić w takiej sytuacji? Zdarzają się tak wyrachowani ludzi, że za plecami swoje robią , mając naszą bezgraniczną ufność. Nie dają po sobie nic poznać. Jak to sprawdzić? Jak udowodnić cokolwiek. Na razie autorka pytania ma tylko dowody w postaci słowa, przeciwko słowu. Obie strony twierdzą co innego. Może się napatoczyć babsko, któremu się nasza połówka, chociażby naświetsza w świecie spodoba i tak drążyć będzie, że albo uwiedzie, albo namiesza z zemsty po odrzuceniu. Może mąż tutaj nic nie zawinił i padł ofiarą zaborczej znajomej, a może jednak z nią sypia i jednocześnie łże jak pies. Nic mnie już nie zdziwi...Uwierzcie mi. Ostatnio przekonuję się, że osoby o których bym w życiu nie pomyślała, że są w stanie pewne świństwa robić...to robią takie, że głowa boli. Człowiekowi czasem odpier.... i wtedy głupieje.
Pewnym to można być tylko za to, że się umrze i za to, że nas ZUS zawsze dopadnie.
Nikt tu nie mówi o popadaniu w paranoje, ale cholera, jak żyć po takich informacjach? Jak ufać dalej. Wiadomo, jeśli relacja jest dobra to za mężem się idzie i tego pewnika się trzyma, ale jakoś sprawdzić by trzeba. Sama nie mam na to pomysłu. To też nie jest dobre, co by kogoś śledzić chamsko bo można niewinnego skrzywdzić.
Tak już po za prawdą czy nieprawdą...nie szło by tej mątwie zasranej jakoś nosa utrzeć? Jak mają romans to jej się należy parę "miłych słówek", a jak nie maja to też za mącenie.
clyde22
Wiem, wiem, Ewelko... Możemy pogadać czysto teoretycznie... Zgłupieć każdy może, bo (poza chodzącymi ideałami) jesteśmy ułomni... Ale są zobowiązania w życiu, które trzeba realizować.
Elfka
Zobowiązania są i pewne wartości, które są dla mnie świętością i ich się nie rusza.
Oczywiście mam tu na myśli zdrowe relacje małżeńskie, wspólne tworzenie rodziny, związku mocnego jak twierdza, nie do obalenia. Mało takich niestety. Każdy ma inne wartości w życiu. Mam jednak nadzieję, że zdradzający zostaną perfidnie zdradzeni, a uwodzące też karę dostaną za rozwalanie związku. Wszystko zależy od ludzi, tego jak ze sobą żyją. Czasem pewne sytuacje można jakoś wytłumaczyć, a inne są dla mnie nie do przyjęcia. Wolałabym zamiast oszustwa, szczerą rozmowę. Nie kocham cie, nie chcę z tobą być...chcę innej, innego życia i spadówa, a nie kręcenie wałków na boku i powrót do domu.Tam gdzie jest żona , przyzwyczajenie, oprane, nagotowane i czysto. To jest perfidne.
clyde22
Zawsze każdy kij ma dwa końce i każdemu powinno być dane według jego miarki... I ze zdradami, i ze wszystkim innym...(kciuki)
amalka
@Przemku jeszcze "najmniej" i "po prostu"...

Gdyby do mnie babsko jakieś przyszło i powiedziało, że małża mego wybzykało.... ooo.... za kudły bym po schodach z bloku wywlekła i od "prostych-tutek" (jeno wymowniej i wulgarniej) wrzaskiem, publicznie wyzwała. Potem pewnie i do rękoczynów by doszło. Małż również na dzień dobry z otwartej by oberwał (grins) Potem MOŻE uspokoiłabym się na tyle, by go wysłuchać (grins)

Zdrady nie cierpię. Kobita co to wie, że facet jest żonaty, ma rodzinę a do łóżka mu się pcha, to ... (pip, pip, pip....) Facet zaś to ścierwo i tyle.

Trzeba sprawę wyjaśnić, trzeba porozmawiać ale zaufania pełnego raczej już nie będzie... Ja bym nie zaufała i tego jestem pewna.

Życzę Ci, by baba nawiedzona była po prostu a mąż Twój wierny jednak...
Elfka
Amalko...serduszka nie umiem Ci wklepać to daję takie (serce)
clyde22
Amalka oklepuje pyski, a Elfka klepie serducha... (smiech)(pokoj)(kciuki)

Skoro ślubuje się bycie w porządku do grobowej deski, a później w życiu i codzienności temu przeczy, to "w mordę i nożem". Życie jest proste, a ludzie co niektórzy uwielbiają je sobie komplikować...
Elfka
Clyde (kwiatek) Idealnie to podsumowałeś ;-) Czemu człowiek taki głupi jest, że jak ma dobrze to sobie popsuć lubi, nie?
Mnie tam przygód nie trzeba. Gdybym miała inne relacje i krzywdę to bym pewnie czego innego szukała, ale starając się być ok dla partnera (no chyba, ze skurczybyk i kat by mi się trafił ) no i stroniłabym od zajętych panów.
clyde22
Kiedyś dawno temu tu już było przy jakimś pytaniu przez kogoś napisane: "Kto nie je w domu, jada na mieście"... (smiech)(pokoj) Ale w życiu różnie bywa, ile ludzi - tyle historii, a czasem histerii.
Bella91
A więc rozwinę wątek mojej historii, bowiem okazało się jednak że mój mąż zdradzał mnie z tą starą zapijaczona suką. tłumacząc się tym, że to ja pierwsza go zdradziłam. Czasem zdarza się, że najlepsza przyjaciółka okaże się najpodlejszą mącicielką w całym naszym życiu. Tak więc ta szmata którą nazywałam przyjaciółką gadała na mnie dla mojego męża, twierdząc, że wielokrotnie zdradzałam go gdy tylko miałam okazję. A ten debil zwany powyżej mężem uwierzył w te wszystkie brednie i zamiast powiedzieć mi o tym, porozmawiać, czy po prostu odejść bez słowa wyjaśnienia, postanowił zrobić odwet. Jak pisałam to pytanie było to słowo przeciw słowu, ale co by ze mnie była za kobieta gdybym nie zaczęła drążyć tego tematu aż do uzyskania 100% potwierdzenia bądź zaprzeczenia. więc sprawdzałam telefon, meila, konto na fb, kieszenie itd. Az pewnego dnia korzystając ze znajomości hasła do fb jego przyjaciela odkryłam bardzo interesujące rozmowy na temat mój i mojego małżeństwa, a także potwierdzające zdrady mojego męża. Nie zastanawiając się nad tym zbyt długo napisałam smsa "wiem o wszystkim" nawet nie zaprzeczył napisał tylko "czy to oznacza że z nami koniec" ( co za głupie pytanie) odpowiedź była prosta "TAK". I już tamtego dnia nie wrucił z pracy, nie próbował w żaden sposób o nas walczyć. Nienawidziłam go za to co zrobił i obwiniałam w większej mierze siebie, bo może coś robiłam źle, a może jestem za brzydka, za głupia, za mało się starałam?? Ale tak naprawdę w głębi siebie czułam, że ja tu najmniej zawiniłam i zaczełam żyć. Poukładałam sobie wszystko i przestałam rozpaczać "to on będzie tego żałował a nie ja".I tak o to po kilku tygodniach gdy on był z nią, a moim jedynym wiernym towarzyszem był mój synek, dostałam wiadomość,że mąż jest w szpitalu i będzie miał operacje, pierwsza myśl " może w końcu zdechnie" i "dobrze mu tak". ale gdy do mnie zadzwonił by powiedzieć że przeprasza i tak dalej. Nie prosił mnie o to żebym przyjechała, wybaczyła czy cokolwiek innego. Wiedziałam, że jest sam i że bardzo się boi. Pojechałam do szpitala nic mu nie mówiąc, był zaskoczony tym iż mimo wyrządzonych i krzywd ja jako jedyna jestem przy nim. Później długo rozmawialiśmy o tym jakie błędy popełniliśmy. Większości może się to wydać głupie i naiwne, ale dałam jeszcze jedną szanse mojemu mężowi. Wybaczyłam mu, ale nie zapomniałam i pewnie nigdy nie za pomne, a straconego zaufania nigdy nie odbuduje..........................
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.