Menu

Czy mozna czuć się gorszym....

Ostatnio zaczęłam dużo myśleć o swoim życiu, o tym co w nim osiągnęłam i co mnie jeszcze czeka..., ale tych osiągnięć nie ma zbyt wiele jak na osobę która w tym roku przekroczy 30-stkę. Jedno co mnie cieszy najbardziej to moje dziewczynki bo to tez swojego rodzaju życiowy sukces(prezent) i tu zaczynają się moje rozważania...Kiedy kończyłam liceum, studia zaczęły być strasznie w modzie, szedł na nie każdy kogo tylko było stać finansowo, ale nie koniecznie musiał być uzdolniony(smutna) . Ja bardzo chciałam iść do szkoły wyższej ale niestety moi rodzice nie mogli mi tego zapewnić, a pierwsze marne grosze które zarobiłam po szkole nigdy nie wystarczały na te plany(nigdy) , potem wyszłam za mąż, urodziły się dziewczynki i przestałam o tym myśleć....Teraz gdy myślę o pójściu do pracy jedyne co może zaoferować mi PUP to praca w sklepie, albo nawet sprzątanie, wiecie to mnie boli bo nie czuję się w niczym gorsza od osób które ukończyły studia, a nie koniecznie nadają się na stanowiska, które zajmują w tej chwili. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich i tu ukłon w stronę NetMam, które posiadają wykształcenie wyższe i w pełni się w nim realizują(prezent) , ale może któraś z Was również znajduję się w takiej sytuacji?(kwiatek)

AniaSCh
 764  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Szkoła i Kształcenie praca studia

Odpowiedzi

KlaudynaK
Ja się przyznam, że skończyłam liceum ekonomiczne z dyplomem, potem studium rachunkowości z dyplomem księgowości, studia - niestety nie udało mi się dokończyć bo jak urodziłam Stasia zostałam sama i finansowo nie dałam rady. Jak szukałam pracy też nie było za wesoło. Fakt, że jestem wygadana dużo mi pomaga, ale też boję się że jak moje drugie dziecko pójdzie do żłóbka (bo niestety ta jest konieczność) też obawiam się że skończę w sklepie spożywczym. Brak mi praktyki w księgowości - przepisy ciągle się zmieniają a nie stać mnie będzie na kursy. Mam ten "komfort", że obecnie pracuję jako przedstawiciel Providenta - niektórzy mówią że jak się człowiek zwiąże z tą firmą to nigdzie pracy nie dostanie, ale prawda jest taka, że jak zarobi się coś w providencie to gadka tak się rozluźnia, że na takie stanowiska jak marna infolinia czy przedstawiciel handlowy jest spore wzięcie... No ale co my matki możemy po długim czasie siedzenia w domu?
Milki
ale jeszcze nic straconego .jeszcze starsi od Ciebie studiują a jak zarobki nie przekraczają 572 zł na osobę to jest stypendium które Ci pokryje studia,po roku jest stypendium naukowe jeszcze na szkole można zarobić.(grins)(grins)
jola75
ja tez niestety nie moglam sobie pozwolic na studia bo wieku 19 lat bylam zdana tylko i wylacznie na siebie pracowalam ,wynajmowalam sama mieszkanie i studiowalam, po 2 roku zrezygnowalam bo byly to zaoczne studia kosztowaly sporo ,a ja nie potrafilam zabardzo zrezygnowac z innych przyjemnosci.Chociaz jakbym sie bardziej postarala to bym je skonczyla,ale nigdy nie czulam sie z tego powodu jakos gorsza-prace w Polsce mialam dobra,wlasciwie mialam szczescie ,ze ja dostalam.Ale wiem co czujesz bo teraz mieszkam zagranica i coz synek podrosl zaczne niedlugo szukac pracy,niestety nawet nie moge pomarzyc o czyms sensownym.Chociaz nigdy nie wiadomo"zycie jest jak pudelko czekoladek nigdy nie wiadomo co sie przydarzy"-(awve)(awve) najwazniesze jak to mowi moja babcia to ZDROWKO
AniaSCh
Zgadza sie studiują, ale są to zazwyczaj osoby, które juz dawno siedza na ciepłych posadkch i do studiowania zmusza ich perspektywa o ich straceniu...
Milki
@AniaSCH jest ze mną na roku kobieta która ma córke w 5klasie i syna w drugiej i poszła na studnia właśnie dla tego że chce skończyć jakieś by mieć "lepsze" perspektywy a raczej papierek o który się pytają pracodawcy.
AniaSCh
@Milki nie wątpię, oczywiście że sa równiez takie osoby. Pozdrawiam(kwiatek)
piasekpustyni
a ja trochę żałuję że poszłam na studia bo od roku szukałam pracy i nic. po co mi te lata były? narazie jestem zła na sytuację więc więcej nie komentuję. żałuję że nie posłuchałam Taty który mówił mi żebym szła do zawodówki - nie dość że bym przeszła z palcem w tyłku;D to teraz bym miała fach, np. fryzjerki i kosiła kasę ... no ale młody człowiek jeszcze nie do końca wie co chce robić, ma ambicje i niestety rożnie to później wygląda....
Bilska1
ja pracuje w Tesco i wykładam towar na półki mało ambitna praca ale zato atmosfera w pracy rewelacja i dzieki temu mam za co zapłacic rachunki i kupic mojemu synkowi co mu trzeba a co najwazniejsze moge raz w roku wyjachac na wakacje np do Włoch i co mi wiecej trzeba jestem szczesliwa
AniaSCh
Kochane dziewczyny ja poprostu chcialam sie dowiedzieć czy ktoś tak ja ja nie czuje sie spełniony... a mnie jak wynika z mojego pytania nie satysfakcjonuje praca w sklepie bo takową wykonywalam przed urodzeniem dziewczynek...

@geodonna69 z tego co wiem powróciłaś do Polski czy tu mając tytuł magistra będziesz ze satysfakcją sprzatać komuś mieszkania?
Tosia
tytul magistra widze nadal modny w Polsce... czasy sie zmieniaja kochana studia nie s apo to zeby ludziom machac papierem przed oczami, ze jestes magistrem ale po to zbey studiowac ( uczyc sie, zglebiac) interesujaca Cie dziedzine wiedzy... ktora pozniej przyda Ci sie do zawodu o ktorym marzysz....

Dziiaj studia to nie wszystko i nie trzeba skonczyc studiow wyzszych zeby daleko zajsc w karierze zawodowej. Teraz licza sie umiejetnosci.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.