Menu

Czy oszukać partnera?

Mój narzeczony nie chce bym brała tabletki antykoncepcyjne, twierdzi że przytyje a wogóle to nie po katolicku:/ i że gumki wystarczą. Ja wole brać tabsy dla pewności, boję się że prezerwatywa pęknie. Może będę brała tabletki bez jego wiedzy. Co byście zrobiły na moim miejscu?

justyna01
 836  23

Odpowiedzi

clyde22
Gumki też nie po katolicku. ;)
Każdy może zabezpieczać się po swojemu. (pokoj)
karolincia
Powiedz mu ze gumki też nie są po katolicku. No nie wiem antykoncepcja to nasza wspólna sprawa ja bym nie oszukiwała
tlolek
jak chce po katolicku to tylko kalendarzyk (ale nie jako zabezpieczenie) i tylko po ślubie :)
maja1482
@clyde, dokładnie to samo miałam napisać(klaszcze)
A tak w ogóle to, bardzo Cię przepraszam, ale chyba powinnaś zabrać narzeczonego ze sobą do ginekologa, na wykład o zabezpieczaniu się. Dobry ginekolog, tak dobierze Ci tabletki, żeby nie było skutków ubocznych.Poza tym jest masa innych sposobów antykoncepcji, nie żyjemy już w XIX wieku. Sama używałam tabletek przez długi czas i nawet grama nie przytyłam, wręcz przeciwnie, jeszcze schudłam. Ukrywanie przed partnerem faktu, że zażywasz tabletki to chyba nie jest dobre rozwiązanie. Szczera i rzeczowa rozmowa o swoich obawach i racjach to podstawa. Poza tym sama decydujesz o sobie, o swoim ciele i nikt nie mam prawa mówić Ci co masz robić... To moje zdanie...
Powodzenia(kciuki)
jagoda30
o właśnie!
mycha2706
No przepraszam bardzo, ale gdyby mi facet powiedział cos takiego to parsknęłabym smiechem. A po katolicku to też tzw. pozycja nekrofilska,tzn. że nie powinnas się ruszać(kciuki) Właśnie czytam książke na temat zboczeń, dopiero w XV wieku papież pozwolił się kobietom troche ruszać ( po tym jak pewien dostojnik wróciwszy z nocnej hulanki połozył się obok zmarłej zony( o czym nie wiedział) ...no i sądząc, że żona po katolicku leży bez ruchu wziął i ją bzyknął, kiedy się zorientował, że sztywna poszedł do spowiedzi ...od tego czasu kobieta może się poruszac, ale niewiele.... To tak odbiegając od tematu.... ;) Dziewczyno dobrze dobrane tabletki nie powoduja tycia...poza tym jak katolik nie akceptuje Twojego ciała to musi chyba zrobić rachunek sumienia... No ludzie świeci... Mam identyczne zdanie jak @ atena. Minęły te czasy, w których to mężczyzna decydował co jest dobre dla kobiety;)
renata29
Jeśli chce po katolicku to tylko po ślubie i bez zabezpieczenia.
justyna01
Tłumaczyłam mu że gin najpierw zrobi mi badania i zapisze odpowiednie tabsy i nie przytyje. Też mu mówiłam że gumki nie po katolicku a sex przedmałżeński to już wogóle. Ale do niego to nie dociera.
piasekpustyni
Ojojoj, ale bajki niektóre mamy wypisują... ale nie chce mi się już tego komentować więc przejdę do Twojego pytania. Każda antykoncepcja to grzech i tyle, nie ma tu dyskusji. To samo ze współżyciem przed ślubem, też nie ma dyskusji i jest to grzech. Kłamstwo też nie jest niczym co buduje prawdziwą miłość i trwały związek, więc też nie ma co kombinować. Musicie się jakoś dogadać w tej kwestii, to jest sprawa miedzy Wami.
mycha2706
Ale jakie bajki? Toż każda napisała tu najprawdziwszą prawdę...
daryjka87poznan
To jak bys była grubsza to co Twoj maz Cie juz nie bedzie kochał, zostaw Cie??? Bo tak boi sie panicznie ze przytyjesz....
piasekpustyni
@mycha cytuję bajkę: "atena: ogolnie to sex dla przyjemnosci jest nie po katolicku...wedle nauk kosciola sex mozna"uprawiac" wylacznie w celu splodzenia potomstwa..." koniec bajki. sex małżeński jest po to by wzmacniać więź małżeńską a nie tylko do spłodzenia potomstwa. Do tego pomocny jest NPR, czyli DOSTOSOWANIE ZACHOWAŃ SEXUALNYCH DO ZAMIERZEŃ PROKREACYJNYCH. Rozpoznajesz płodność po to żeby uniknąć poczęcia lub właśnie po to aby począć dzidziusia, ale sex nie jest zabroniony jak nie planujesz aktualnie dziecka. I oczywiście nie mówię tu o prehistorycznym kalendarzyku, ale o metodzie podwójnego sprawdzenia.
dominikas87
A jak bys była uczulona na prezerwatywy to wtedy tez by ci zabronił brac tabletki?To powiedz mu ze jak sie martwi o Twoja figure to niech sam bierze tabletki badz zastrzyk anty dla mezczyzn.A jak chce po katolicku to slub i kalendarzyk i ostroznosc.Wspołczuje ci takiego faceta.Zreszta i tak macie juz malenstwo i to było po katolicku?
amalka
Nie wypowiem się wylewnie, bo byłabym szczera a co za tym idzie- niespecjalnie miła... Ponoć tak nie można (grins) Pomine antykoncepcję i skupię sie na samym zamyśle oszukania faceta. BRAWO! Doskonały fundament dla związku (kciuki)
goskapolak
A Twój NARZECZONY nie wie,że sex w KK dozwolony jest jedynie PO ŚLUBIE?(grins). Ot,typowy katol- z przykazań kościoła bierze to co mu pasi(smiech).
Wiesz co bym zrobiła na Twoim miejscu?Zabiłabym śmiechem?Nie lubię takich fałszywców
goskapolak
A Twój NARZECZONY nie wie,że sex w KK dozwolony jest jedynie PO ŚLUBIE?(grins). Ot,typowy katol- z przykazań kościoła bierze to co mu pasi(smiech).
Wiesz co bym zrobiła na Twoim miejscu?Zabiłabym śmiechem?Nie lubię takich fałszywców
Kasia1978
mycha co ty czytasz??????
mycha2706
Elwiry Watały "Wielcy zboczeńcy" (grins) masakra pomieszana ze zgrozą (krejzolka) to co wyprawiali "wielcy" tego świata od początku cywilizacji napawa obrzydzeniem, no ale ciekawa książka, wciągająca. Rozdział o pedofilach czytałam co drugą stronę, bo się nie da...normalnie szok, okropność. Nekrofilia czy zoofilia takiego wrażenia na mnie nie zrobiły... teraz czytam rozdział o tyranach-okrutnikach...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.