Menu

Czy pomagasz dziecku w nauce?

Dla większości dzieci ogromne znaczenie ma zainteresowanie rodziców ich nauką. Z pewnością dla naszych pociech ważne jest również docenianie przez rodziców talenów dziecka. Jak to jest u Ciebie? Czy pomagasz dziecku w nauce? W jaki sposób okazujesz dziecku zainteresowanie?

Ania
 718  8

Odpowiedzi

Nula139
Pomagam,ale nie odrabiam lekcji za dzieci(znam kilka osób,które robią to po to ,by dziecko miało lepszą ocenę- a ja tego nie popieram).
korek221
No jasne ,że pomagam Grzesiowi w nauce.
Codziennie odrabia pod moim okiem zadania domowe,uczy się do sprawdzianów,razem ćwiczymy słówka i piosenki z angielskiego;)
Cieszę się głośno z każdego jego sukcesu, piątki , plusika, wszystkiego co mu się uda:)
Myślałam,że małża trzepnę jak kiedyś ,jak Grześ dostał 4 z czegoś tam - to małż zapytał z przekąsem: " tylko 4 - dlaczego nie 5 ??? "
No żesz kur..!!!! Sam miał tróje i mierne z góry na dół ( widziałam jego świadectwa) a dzieciaka będzie dołował? Niedoczekanie! Oświergoliłam dziadziznę równo i już więcej się na takie tematy nie wymądrza.
Co innego jakby mały dostał pałę ale czwórkę?? A z resztą każdą pałę można poprawić - znam to po sobie;)
ada410
Taka prawdziwa nauka to dopiero będzie przed córką od września, ale i tak staram się jej pomagać(ale nie odrabiam za nią ćwiczeń)
amalka
Mam w domu przedszkolaka, ale już teraz ćwiczymy literki, cyferki, pierwsze literki, cyferki, figury geometryczne... Mąż (co mnie wkurza) uczy małego działań matematycznych (takie 1 + 1, 1 + 2...) Ma na tym punkcie jakąś fiksację, bo sam rozwiązywał zadania na ułamkach i równania w nawiasach mając lat 6- 7. Dziecko nie potrafiące liczyć to dla niego coś dziwnego... :/

@Nula i dobrze robisz kochana! Brawo! Zawsze uczyłam się szybko. 2- 3 razy coś przeczytałam i zostawało w głowie :) Moja siostrzyczka natomiast dziobała całymi dniami. Marnie szły młodej wypracowania, więc mamusia zmuszała mnie bym odwalała zadania za siostrę. Wreszcie się zbuntowałam, bo G czekała wszak matura a tam mnie nie będzie przecież... No i jakoś sobie młoda radziła sama, choć ja teksty sprawdzałam i nanosiłam ewentualne poprawki. Z czasem nie byłam już potrzebna.
Odrabianie zadania za dziecko to głupota moim zdaniem. Pomoc, to już zupełnie inna bajka oczywiście.
Majaaaaaa0000
moja jeszcze nie chodzi do szkoły, ma niespełna 4 latka i juz umie pisac MAMA , TATA , babcia,dziadek MAJA. i jeszcze kilka wyrazów.
Ale na pewno nie bede odrabiać lekcji za córkę .Będę tłumaczyć , pokazywać przykłady, delikatna pomoc jest wskazana również ,ale zadania domowe musi rozwiązywać sama...Taka mam zasadę.
alinagj1o2
Moi synowie przychodzą ze szkoły i po jakimś czasie biorą się za lekcje .Jak któryś czegoś nie wie lub nie zanotował idzie do drugiego i się pyta .Moi synowie są razem w klasie .Gdy czegoś nie wiedzą przychodzą do mnie lub męża .Ja codziennie sprawdzam czy wszystko zrobili . Czasami czegoś przepytam lub sprawdzę czy umieją .Nie mam problemu z nauką u nich i nie wymagam by byli najlepsi a i tak idzie im bardzo dobrze .
mycha2706
Oczywiscie...zawsze sprawdzam co Ala napisała, jak napisała i co moim zdaniem bym zmieniła...chociaż to mądre dziecko i rzadko potrzebna jest moja podpowiedź. Zdarza się, ze krzyczy z pokoju swego" maaamuś a kąt to przez Ą czy N ma być " :D A tak ogólnie to sobie radzi super. Chociaz zawsze pytam jak było w szkole i ile piątek mamuni przyniosła ;)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.