Menu

Czy poród jest aż tak strasznym przeżyciem?

Czy wy przyszłe mamy boicie się porodu?

isil17
 2090  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród ciąża poród

Odpowiedzi

KlaudynaK
Ja jestem po porodzie i jak mam wybierać, wizyta u dentysty czy poród naturalny... wybieram poród!! Nie jest to aż tak straszne jak mówią... Dla mnie to było miłe przeżycie, urodziłam dzieciątko które nosiłam pod serduszkiem...
isil17
Dużo kobiet boi się porodu i decyduje się na cesarskie cięcie albo na znieczulenie..jak byłam ostatnio w szpitalu na kilka dni to nasłuchałam się takich historii, że aż uszy puchną...dlatego pytam się was mam:P jak to jest..ja nie mogę się już doczekać jak zobaczę maleństwo..i jestem ciekawa jak to jest:P to moja pierwsza ciąża.
kasia13_archiwum
Porod to piekne a nie straszne przezycie. Pewno, ze boli... ale jaki efekt koncowy!!!
Poza tym ja mialam bardzo krotkie porody, wiec jakos mnie on nie przeraza... ;)
krasna1
a ja się boję i już po nocach mi sie śni...
szczególnie,że wiem co to za uczucie
krasna1
kochane ja miałam ze sobą męża w zestawie-to dobrze bo było na kim się wyżyć i spać też potem nie mogłam bo po tych wszystkich środkach przeciwbólowych byłam nieźle najarana...
Ale podsumowując to wszystko to widocznie aż tak strasznie nie było skoro będę rodzić po raz drugi :-)
JULKA
Ja będę rodzić za 4 miesiące,narazie sie nie boję,ale pewnie przed porodem będę.Jedni mówią ze boli,drudzy ze było łatwo.Przekonam sie o tym jak sama to przeżyje,więc za 4 miesiące będę wiedziała.
kasia13_archiwum
A ja przed pierwszym porodem nie chcialam sluchac zadnych opowiesci. Wychodzilam z zalozenia, ze czego nie znam to sie nie boje... Jak przyszedl ten czas to wcale nie bylo tak strasznie, a najwazniejsze, ze do porodu nie szlam zestresowana a odprezona (tak jak to tylko mozliwe) i nie myslalam o opowiadaniach horrorach.
Najwazniejsze to po prostu miec zaufanie do wlasnego ciala.
Poradzi sobie!
tlolek
ja sie nasłuchałam opowiesci ciotek jak to one rodziły sto lat temu i przestraszona byłam baaardzo.ale im blizej porodu to byłam spokojniejsza bo poczusie bezpieczenstwa dawała mi położna. jedyne czego sie bałam i co spedzało mi sen z powiek to że wody odejdą mi w nocy a dopiero co kupiliśmy nowe łóżko, mąż sie tylko smiał i mowił że jak tak to zawiezie mnie na porodówke i pojedzie po nowe meble.
jak sie okazało to wody odeszły dopiero na sali a sam porod przeszłam tylko na nospie i nie taki wilk straszny jak go malują.
PS: z połozna juz sie umowiłam ze spotykamy sie za pare lat, tylko jak narazie mąż nie chce sie zgodzić (bo teraz go zmusze do porodu rodzinnego...niech zobaczy jakie cuda sie tam dzieją)
Misia80
podejście takie jak u reni...inne dały radę to i ja dam radę...no i dałam radę....wyleżeć na stole operacyjnym podczas cesarki...
Misia80
i nie była to cesarka na życzenie lecz z konieczności
Justyna87
Ja miałam poród straszny 9 godzin bóli .. ale jak zobaczyłam maleństwo o wszystkim w sekundzie zapomniałam i zaczełam płakac jak dziecko ze szczescia. To jest ból i to straszny ale najwspanialszy na ŚWIECIE:)
Katarzyna29
Ja sie strasznie bałam cesarki wolałam poród naturalny mimo że niewiedziałam co to za ból No ale była cesarka oczywiście z konieczności dłuzej sie po cesarce do siebie dochodzi ale bardzo ciepło wspominam ten czas bo mam mojego skarba i jak go tylko zobaczylam to powiedziałam sobie że jeszcze kiedys na ta porodówke wróce
smerrfetka
laski ja rodziłam 16 godzin od pierwszego licząc bólu o 24 w nocy zaczeły się skurcze,im częstsze tym bardziej bolesne,ale tak mnie trzymały emocje że nie czułam zmęczenia,Patrysia urodziła się o 15 45 ból był okropny i to bardzo,ale był przy mnie mąż a jak już zobaczyłam córcię to warto naprawdę tak cierpieć,i co w tym najlepsze zero zmęczenia a taka głodna byłam że lekarz mnie zszywał a ja bułkę żarłam hehe

wszystko do przeżycia..
tereska19
DA SIE PRZEZYC...;))
monikarogalska2
witam wszystkie mamuśki, ja mam termin porodu za tydzień i oczywiście bardzo sie boję dzięki " życzliwym "koleżankom które rzekomo przeszły traume. Mam nadzieję że mój poród będzie do zniesienia, dzięki za pozytywne historie
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.