Menu

Czy powinnam?

Witam! Od dluzszego czasu przygladam sie temu forum z konta kolezanki. Postanowilam w koncu i ja zalozyc wlasne konto i zapytac was o rade, wlasciwie nie wiem czy zapytac...
Mam wielki problem. Aktualnie chodze do Liceum, w grudniu skoncze 16 lat, mam chlopaka z ktorym sie bardzo kochamy - takze fizycznie. On studiuje medycyne aktualnie na 4 roku, jest cudowny i wszyscy wroza mu wspaniala przyszlosc. Jestesmy razem juz prawie rok. Biore tabletki ale pewnego dnia zapomnialam 2 razy wziac i stalo sie. Jestem w ciazy! Mam wlasciwie jeszcze 15 lat i nie moge o tym poweidziec rodzicom, zabiliby mnie! Ze szkoly tez by mnie wyrzucili, a dobrze sie ucze i tez marze o studiach, nie moge sobie na to pozwolic! Powiedzialam mojemu chlopakowi (nie przyznalam sie, ze zapomnialam tabletki) nie mogl uwierzyc, zawsze uwazal, ze tabletki to najbardziej skuteczna metoda antykoncepcji a on sie przeciez zna! Zrobilam jeszcze kilka testow i napewno jestem w ciazy. Moj chlopak zalatwil mi takie tabletki, Mizoprostol i kazal zarzyc. Powiedzial, ze nie jest teraz gotowy na dziecko, ja wlasciwie jeszcze jestem dzieckiem a on musi studiowac, potem chce wyjechac na staz i ogolnie chce robic kariere i ze dziecko nie jest mu do tego potrzebne i nie da sobie zniszczyc zycia, a ja tez sobie w ten sposob moge zniszczyc zycie. Ma racje, jestem jeszcze za mloda na dziecko - nie moge go urodzic, ale...
Od paru dni patrze na te tabletki i nie potrafie ich zarzyc, nie potrafie zabic! Wiem, ze gdyby tylko u mnie w szkole dowiedzieli sie, z jestem w ciazy odrazu by mnie z niej wyrzucili wiec urodzenie i oddanie do adopcji nie wchodzi w gre przeciez, ale zabic tez nie moge. Co mam zrobic? Bo juz sama nie wiem...

aborto
 1772  69

Znajdź pytania na ten sam temat:

mizoprostol przerywanie ciazy aborcja

Odpowiedzi

Agula
Zgadzam się z @Rozi. Ze szkołą sobie poradzisz, a rodzice na pewno Ci pomogą. Zostaw tego faceta, a zobaczysz, że za jakiś czas będzie żałował, że chciał zabić własne dziecko, że próbował namówić Cię na coś takiego
KlaudynaK
W pełni zgadzam sie z Rozi!! Nie dziecko bym usunęła a takiego mężczyznę...

Ze szkoły nie mogą Cię wyrzucić bo jesteś pod tzw ochroną. Kobieta w ciąży, nawet w Twoim wypadku, dziecko ma trochę przywilejów. Mam znajomą na osiedlu, urodziła mając 17 lat i skończyła szkołę. Dyrektor nie mógł jej wyrzucić.

Na Twoim miejscu koniecznie porozmawiałabym z rodzicami. Stało się i się nie odstanie. Może przyjmą to do wiadomości i pomogą.

A co do tabletek, które załatwił Ci chłopak to rzuciłabym mu je w twarz!! Nie dociera do mnie jak można chcieć zabić własne dziecko!!

Przyznam, że ja sama wychowuje swojego synka. Wybrałam tą drogę. Też nie planowałam ciąży. Stało sie i Kocham Synka nad Życie!! A ojcu współczuję wyboru, znaczy tego, że wyrzekł się dziecka. Nie wie co traci... Jak się kiedyś obudzi będzie za późno, już jest za późno.

Będziesz młodą mamą, ale przecież nie Ty jedna. Pomyśl sama, czy nie cudownie jest zobaczyć pierwszy uśmiech dziecka które nosi się pod sercem?

Myślę, że dasz sobie radę. Zawsze szkołę można dokończyć wieczorowo albo zaocznie. Ale nie rezygnuj. Wiem, że dziecko to obowiązek, odpowiedzialność i poświęcenie czasu ale to nie przeszkadza w nauce!!

Od razu po porodzie, jeszcze ze szwami, doturlałam sie do szkoły na egzaminy. Siedziałam na jednym pośladku ale dałam rade!! Zaliczyłam semestr!!

Wierze w Ciebie!! I trzymam kciuki!!
Edit
Dziewczyny mają racje. Chłopak zachowuje sie beznadziejnie. Na pewno wszystko się ułoży. Powiedz o tym rodzicom. Nie zażywaj tych tabletek. Jeśli teraz masz takie rozterki to pomyśl jakie będziesz mieć wyrzuty sumienia do końca życia.
aborto
nie moge powiedziec rodzicom, napewno mi nie pomoga, w ogole sa przeciwni mojemu zwiazkowi z nim i powiedzia ze jak mi bahora zrobil to mam z nim mieszkac. Wiem jaki jest moj ojciec. Najgorze jest to, ze powiedizalam chlopakowi, ze juz to zrobilam - nie moge urodzic, anpewade go kocham!
KlaudynaK
A tak przy okazji. Moja koleżanka zażyła takie tabletki dwa lata temu. Teraz przyjeżdża do mnie i płacze jak patrzy na mojego synka. Nie może mieć dzieci... Bardzo ją to boli...
Pixelka
@aborto: Wiesz co? Mi się wydaje, że niepotrzebnie pytasz o radę. Z tego co mówisz to już podjęłaś decyzję i tylko oczekujesz zrozumienia. Pozatym twój nick też mówi sam za siebie...
aborto
KlaudynaK: ale ja chcialam studiowac dziennie! Mojej rodziny nie stac na studia zaoczne albo wieczorowe, zreszta po takich studiach nie dostane nigdzie mojej wymarzonej pracy. Zawsze chcialam isc na prawo i ucze sie juz w tym kierunku nie po to zeby potem po studiach zaocznych moc conajwyzej w urzedzie miasta prace znalezc;(((((
KlaudynaK
Zastanów się czy go kochasz i czy warto... Bo dziecko to jest prawdziwa miłość. Nie zostawi Cię, przytuli się, uśmiechnie...
A co do rodziców. Skoro Ci nie pomogą, to może dalsza rodzina, chrzestna, babcia, dziadek... Zawsze się ktoś znajdzie... Musisz próbować.

Ale decyzja należy do Ciebie, tylko do Ciebie.
Pamiętaj, że nie jesteś sama. Są ludzie, którzy pomagają w takich sytuacjach... Warto pytać u ginekologa. Początki mogą być trudne ale uważam, że warto, nikt Ci uczuć nie zabierze!!
carla1978
@malgonia79 - własnie miałam pisać to samo..
Pixelka
Przyszły lekarz i przyszla prawniczka i takie niepoważne podejście do życia...
Marlena
ja odpowiem na pytanie zawarte z tytule: NIE POWINNAŚ
KlaudynaK
Pixelka ma rację. Podjęłaś już decyzję!! To przykre, jak ludzka głupota i pogoń za pieniędzmi potrafią działać, żeby aż zabijać!!
I gucio prawda z tą pracą!! Moja chrzestna urodziła, odchowała i dorobiła się tego co chciała!! Buduje teraz dom, swój wymarzony!!

Brak mi słów...
aborto
wiem, ze moge miec wyrzuty, dlatego nie chce tego robic, kocham dzieci i w przyszlosci chce je miec, ale niekoniecznie teraz. Jak mam o tym powiedziec rodzicom?
Prowokacja? Myslalam, ze pomagacie rozwiazywac problemy, czytalam o roznych problemach innych osob i zawsze znajdowalo sie jakies rozwiazanie, widze, ze to poprostu zamkniety krag. zaluje ze zapytalam
KlaudynaK
malgonia79 trafna uwaga z przysięgą Hipokratesa!! Nic tylko wziąć za łeb i niech śmieci wywożą!!

Aż się zdenerwowałam, przepraszam...
KlaudynaK
To Ty jesteś zamknięta. Dziewczyno, opamiętaj się. Przecież każda z nas próbuje Ci powiedzieć, że dziecko to najcudowniejszy skarb w każdym momencie...

Za żadne skarby świata, za żadne pieniądze nie oddałabym widoku uśmiechu mojego dziecka!!!!
artanis
@monikam: zgadzam się z Tobą. Skoro dziewczyna ma 15 lat i nie jest gotowa na dziecko nie powinna też myśleć o seksie.
Co do przyszłego lekarza - widać, do kariery po trupach.

@aborto: nie wiem w ogóle nad czym się tu zastanawiać, wyrzuć te tabletki i pomyśl jak powiedzieć o tym rodzicom! Będą źli, ale czym jest miłość rodzicielska mimo złośći i strachu - mam nadzieję, że się przekonasz wkrótce.
aborto
gdybym chciala kogos kto mnie poprze weszlabym na inny portal, tu sa mamy ktore jak mysle kochaja swoje dzieci i wiem, ze raczej malo ktora z was jest za aborcja bo gdyby byla, nie bylaby matka

nie wiem, mam wahania i moze wlasnie chce zeby ktos zamiast rozwiac je jeszcze bardziej przekonal mnie, ze to bylby blad.

Jak mam powiedziec rodzicom? Nie jestesmy zbyt blisko, dobrze sie ucze wiec raczej nie maja ze mna problemow, malo ze soba rozmawiamy - co w szkole, dobrze? aha - to dobrze.
Mam tak poprostu przyjsc i powiedziec - mamo tato bedziecie dziadkami?
KlaudynaK
"TOTALNY BRAK ODPOWIEDZIALNOśCI..."
TO STANOWCZO ZA MALO POWIEDZIANE!!
KlaudynaK
Siostra mojego Marcina bała się jak diabli powiedzieć rodzicom, tak jak Ty!! Odważyła się w piątym miesiącu!! Co miała usłyszeć usłyszała a teraz jest oczekiwanie na wnuczkę...
Natty
@aborto: Jeśli się dobrze uczysz to spokojnie poradzisz sobie z nauką. A rodziców myślę, że pochopnie oceniasz - to jak z przyjaciółmi poznajemy ich w biedzie. Na pewno staną na wyskości zadania i ci pomogą. Nie napiszę Ci gotowego scenariusza co powiedzieć rodzicom. Sama musisz sobie dać radę i już. Ale mam nadzieję, że nie popełnisz błędu i urodzisz. Uśmiech dziecka wynagrodzi ci wszystko.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.