Menu

czy poziom nauki języków obcych w polskich szkołach jest taki niski?

Córa mojej siostry, będzie kończyć gimnazjum i kilka zdań zaledwie powie, a już przez całą podstawówkę się uczyła i teraz gimnazjum, weszłam na temat bo dzisiaj przy obiedzie miałyśmy konwersacje w temacie.

Anka88
 525  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat Szkoła i Kształcenie języki obce

Odpowiedzi

ada410
Dużo zależy od samego nauczyciela, jego podejście do nauki ale też od samego ucznia i jego predyspozycji. Dużą rolę odgrywa także systematyczne powtarzanie słówek, Bo jeżeli dziecko będzie bazowało tylko na tym co było w szkole a samo nie będzie powtarzało materiału, to efekt będzie właśnie taki jak napisałaś w poście...
Anulkaa
Mój siostrzeniec, 16 latek, przyjechał do mnie w tym roku na wakacje. Uczył się 2 lata niemieckiego w podstawówce i następne 3 lata w gimnazjum. Szczerze powiem, że liczyłam , że w podstawowych rzeczach da radę się dogadać. Nie dał rady. Dopiero po kilku dniach jak tak sobie właśnie o tym rozmawialiśmy, wyszło na jaw, że on nie potrafi poprawnie czytać po niemiecku. Nie mówię tutaj o akcencie, tylko o tym, ze tak samo jak my mamy swoje *sz* *cz* *ż* * ch* tak Niemcy maja swoje słówka które inaczej piszemy a inaczej wymawiamy.
I wtedy pojęłam, że siostrzeniec nie jest wstanie zrozumieć co tutaj ludzie do niego mówią, ponieważ nauczycielka uczy ich całkiem inaczej (błędnie) czytać i wypowiadać słowa po niemiecku. Nie potrafił za bardzo nawet wychwytywać pojedynczych słówek, które by znał. Po prostu

Dodam tylko, że siostrzeniec uczy się dobrze, był jednym z najlepszych uczniów w gimnazjum. Teraz dostał się do szkoły mundurowej. O dziwo z niemieckiego miał zawsze i tak samo w tym roku ocenę 4.

Ale to co ma na świadectwie (mam na myśli ocenę z niemieckiego), nijak się ma do realiów.

A to szkoda, wielka szkoda...
Anka88
dokładnie też tak uważam,być może powinni więcej rozmawiać na tych lekcjach jakieś scenki odgrywać a nie tylko gramatyki się uczyć,bo siostrzenica gramatykę zna, ale mówić nic nie powie...praktycznie.
MamaMateuszka
Powiem na własnym przykładzie: uczyłam się angielskiego w gimnazjum i liceum i szczerze mówiąc nie bardzo potrafię się dogadać. W szkole średniej wałkowałam to samo co wcześniej bo nie każdy się uczył wcześniej i były różne poziomy więc jechaliśmy ten najniższy....
:-( Przypuszczam, że w większości szkół tak jest. Na studiach też nie było lepiej bo kobitka koncentrowała się na rzucaniu palenia a nie na angielskim więc tam nie nauczyłam się nic.
goskapolak
Wiesz,Atena- ja to się po pięciu latach nauki angielskiego w podstawówce i po czterech latach w liceum spokojnie mogłam się dogadać.A sprawdziłam to dogłębnie na wymianach.Może ważne też,że ja angielski bardzo lubiłam i miałam nauczyciela lubiącego swoją pracę.

Co do niskiego poziomu- widzę jak jest u mojej córki.Z angielskiego ma już trzeciego nauczyciela. Pani w ogóle nie zwraca uwagi na to,że córka wykracza znacznie ponad program bo chodzi na prywatne lekcje.Córka więc okropnie się nudzi.Jedynie wymaga od niej więcej.
Ostatnio była sytuacja,że dzieci miały się nauczyć dwóch form czas.nieregularnych.
Córka nauczyła się trzech ale dwa razy w trzeciej formie się pomyliła.I dostała....trójkę.
Pani chce jej koniecznie udowodnić,że guzik umie mimo dodatkowych lekcji.
Po takiej sytuacji wydaje mi się,że jak ktoś nie ma pomysłu by dzieci zachęcić i zainteresować przedmiotem to nie ma szans na dobre wyniki.
Powodem takiego stanu rzeczy jest też fakt,że nauczyciele ciagle się zmieniają i zanim sprawdzą poziom grupy mija trochę czasu,nadrabiają zaległości a potem...kolejny belfer przychodzi.I tak w kółko...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.