Menu

Czy są tu jakieś młode mamy:)?

Myślę o ucieczcę na bezludną wyspę Czy macie czasami myśli, żeby uciec gdzieś, schować się, uciec na bezludną wyspę albo coś takiego? Cięzko mi jest czasem pogodzić pracę w domu i opiekę nad dzieckiem, które się co dopiero urodziło,macie takie chwilę?

(aniol)(aniol)

fionka
 221  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem chwile

Odpowiedzi

Beatka9316
Ojj tak czasem właśnie mam taką ochotę uciec być sama...
Tak to już czasem jest. Ale wiem, że nie mogę mam córkę która mnie potrzebuję.
Czasami jestem na prawdę zmęczona wróciłam jak na razie na pół etatu do pracy do tego dochodzą codziennie domowe czynności i moja 10 miesięczna córcia która jest bardzo ruchliwym dzieckiem więc oczy trzeba mieć dookoła głowy. Czasami na prawdę wysiadam i nie mam na nic siły. Mój D jest całymi dniami w pracy więc wszystko jest na mojej głowie. No ale cóż zrobić. Jak przychodzą gorszę momenty trzeba się wziąć w garść i przestać bujać w obłokach. Nikt nie mówił, że bycie matką jest łatwe.
tlolek
no baaa oczywiście że tak... przecież "człekiem" jestem nie robotem.
Nawet wczoraj wieczorem kryzys mnie dopadł bo wredota moich dzieci była górą a ja i moje argumenty niczym.
clyde22
Asafi, przecież "wszystkie" jesteśmy "młode"... (pokoj)(kciuki)
amalka
Ja jestem bardzo młoda. Nie ważne co wskazuje metryka (grins)

Pięknie, bajecznie i bezproblemowo, jest tylko w kolorowej prasie- zadowolona mamusia, szczuplusia, z płaskim brzuchem, nienaganną fryzurą i makijażem, bawiąca się z niemowlaczkiem na bielusim jak śnieg dywanie... Taaa... Sraty taty! Prawda jest taka, że trzeba wpasować się w codzienny kierat. Nie ma czasu ogolić nóg, zażyć relaksującej kąpieli, mąż najlepiej by nawet nie dotykał (w "ten" sposób), zmęczenie, wq...rwienie, a zlew znowu pełen garów... Takie właśnie są realia. Przyzwyczajona do błysku w mieszkaniu, szału dostawałam przy każdej plamie na podłodze czy okruchu na dywanie a synek "stale coś chciał". Najgorzej było gdy pojęcia nie miałam, dlaczego ten maleńki, najukochańszy w świecie Człowieczek płacze. Co ja do jasnej ciasnej robię źle?! Na szczęście minęło, zmądrzałam, wpasowałam się w nową sytuację i WRESZCIE cieszyłam się swoim macierzyństwem. Powiem Ci tak- od odrobiny kurzu na meblach nikt nie umarł, od kubków i talerzy w zlewie również. Odpuść sobie niektóre czynności, rozplanuj mądrze dzień to i czas dla siebie znajdziesz, wyciszysz się i naładujesz bateryjki na kolejną "walkę". Skup się teraz na dziecku, na sobie, na szczęściu własnym. Sama się przekonasz o ile łatwiej Ci będzie. Poszukaj innych matek ze swojej okolicy. Sama się przekonasz ile będzie wspólnych tematów (z najważniejszym na czele) i jakim mogą być wsparciem "wózkowe" koleżanki. Moje są ze mną do dziś dnia (dwie przed chwilą były u mnie na pogaduchach; jedną z nich poznałam tutaj, na NM)

Przed Tobą jeszcze sporo "ciężkich dni", ale z czasem będzie lepiej- zobaczysz. Pamiętaj też, że dziecko ma dwoje rodziców. Ty nie jesteś robotem od wszystkiego i jak sobie chłop sam upierze gacie czy koszulę wyprasuje, korona mu z głowy nie spadnie. Dziecięciem również zajmie się wzorowo. Poproś w o wsparcie mamę, teściową... Nie będzie to wcale oznaczało, że sobie nie radzisz.

Głowa do góry! Jesteś MAMĄ. Ciesz się z tego (kwiatek)
clyde22
Nie, nie... (pokoj)
Cudzysłów był po to, by nie pisać młode lub młodzi... Metryka nie jest tu, myślę, wyznacznikiem młodości... Czasem nastki są tak umęczone życiem i bez zapału, że z tuzin osób by obdzielił... (pokoj)
amalka
@Geodziu jak widać na moich zdjęciach- na brzuch i ja nie narzekam. Ponadto staram się nie przypominać stracha na wróble i nawet na balkon nie wyjdę "nie zrobiona". Tak jak napisałam- trzeba sobie dzień zorganizować a i dla siebie czas się znajdzie. Jak byk "stoi" to w mojej wypowiedzi. Początkowo- nim znalazłam "złoty środek", było mi jednak ciężko i tego nie ukrywam. Nigdzie też nie wspomniałam, iż Ty jesteś "taką mamą", czy że WSZYSTKIE mają podobne doświadczenia. Swoją drogą są noworodki/ niemowlęta śpiące większość doby a są też takie, co to stawiają matkę na baczność co 15 minut. Są dziewuszki samotnie spędzające cały dzień z maleństwem, są takie mające na podorędziu ojca dziecka/ rodziców własnych lub teściów. Macierzyństwo ma różne oblicza. Tyle.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.