Menu

Czy się chwalić, czy nie??

Ojciec mojego dziecka zaczął poczuwać się do roli tatuśka... Dzisiaj na spacerku go spotkaliśmy dałam mu serek, łyżeczkę i nakarmił Stasia. Wczoraj byliśmy w odwiedzinach u mamy Adama (ojca Stasia), bo wyszła ze szpitala i Adam bawił się ze Stasiem. Dziś idziemy na rodzinny obiadek, bo tata Adama robi i jesteśmy zaproszeni... Razem z babcią... :) W sumie to się z tego bardzo cieszę...

KlaudynaK
 538  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

obiad tata dziecko

Odpowiedzi

KlaudynaK
Ale... jak już jest to nie wiem do czego to doprowadzi. Długo nie chciał mieć kontaktu z dzieckiem i założył sprawę w sądzie o zaprzeczenie ojcostwa. Stwierdził, że to nie jego... A teraz jest inaczej.
KlaudynaK
I dodam, że dla mnie to chyba jest to jak ukojenie tego co działo się w ostatnich dniach. Bo może dzieję się coś dobrego... Nie wiem sama. Babcia też trochę inaczej się czuje bo z chęcią z nami tam idzie w odwiedziny.

Chciałam o tym porozmawiać, bo tylko z Wami mogę. :)
KlaudynaK
Dobre pytanie! To ojciec mojego dziecka... Nie wiem. Kiedyś tak, na pewno, potem była nienawiść, a teraz cieszę się jak widzę go ze Stasiem. Staś mi codziennie go przypomina... To jak skóra ściągnięta z ojca.
KlaudynaK
No tylko ze względu na dziecko to nie, w żadnym wypadku. Ale nie wiem jakbym zareagowała jakby np mnie próbował pocałować... Możliwe nawet, że bym się odsunęła... Ale dziecko ma prawo znać ojca, bawić się z nim...
KlaudynaK
Ja sama nie wiem... Dużo było między nami nieporozumień. Teraz oboje jesteśmy w ciężkiej sytuacji. Jego mama też teraz jest chora, właściwie jest przykuta do łóżka, moja babcia jeszcze chodzi! A Staś tak na prawdę świetnie na wszystkich działa! Ten jego uśmiech jak coś zbroi albo miny jak coś chce... Wszyscy są zdumieni i się uśmiechają... Podoba mi się to. To tak jak małe Wielkie lekarstwo.
KlaudynaK
cholercia wie... Na razie poczekam na bieg wydarzeń. Nie chciałabym pierwsza zacząć o czymś mówić. Chciałabym żeby pokochał Stasia! A Staś jego. Bo w sumie go nie zna.

Myślicie, że ewentualnie mielibyśmy jeszcze szanse? Ja dość czarno to widzę... Ale chciałabym abyśmy ze sobą rozmawiali, żebyśmy umieli razem zająć się dzieckiem.
agnesse81
Poczekaj aż sytuacja sie rozwinie, może wszystko na dobrej drodze:)...Możliwe że Ojciec Twojego dziecka musiał mieć troszke czasu, aby oswoić sie do nowej roli:)..pozdrawiam serdecznie.
KlaudynaK
No Dziękuję Wam bardzo za rozmowę!!!! To trochę dało mi do myślenia. Uciekam. Muszę wszystko potrzebne zabrać bo trochę tam Staś będzie... Ja idę do pracy na półtorej godzinki, więc trochę mnie nie będzie... Buziaki dla Was! Jesteście Kochane!!
Misia80
Może faktycznie potrzebował czasu by dorosnąć do roli ojca jednak najlepsza będzie rozmowa,by nie sprawdziło się to o czym napisała Magic.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.