Menu

Czy tak wyglada zycie w przecietnej rodzinie z dzieckiem?

Hej... Wczoraj bylismy u znajomych ,ktozy mjaja 2 letnia coreczke. Dowiedzialam sie ze moja kolezanka karmi ja jeszcze piersia i spi z nia w sypialni a jej maz od 2 lat sypia na kanapie!!!... Pozatym jej facet ( moze nie co tydzien) ale wychodzi co jakis czas na impreze ze znajomymi a jej nie widzialam nigdy .... nigdy

Pamietam jak chcialam ja kiedys wyciagnac to jej maz od razu walnał tekstem ,ze ona ma tyle obowiazkow ( zaznaczam ,ze ona nie pracuje siedzi w domu i tylko zajmuje sie dzieckiem)

Tak wyglada model przecietnej polskiej rodziny z dzieckiem?
Istnieja kobiety, ktore naprawde zgadzaja sie na takie zycie?

Łojejus to ja dziekuje postoje :D:D:D...

Tosia
 2293  94

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Partnerstwo i Rodzina dziecko

Odpowiedzi

Tosia
patrzac na nia widze ,ze ona wlasciie cierpi... ale jest taka mila osoba ktora mam wrazenie ,ze niegdy sie nie sprzeciwia i nie dyskutuje z mezem :/... mam ochota kopnąc ja w tylek zeby cos ze soba zrobila...
myszka838383
ja mam syna 2-letniego..śpi ze mna..tatus w drugim pokoju. On pracuje..a ja siedze w domu z dzieckiem..on wychodzi z kolegami na ryby na mecze itd..a ja siedze w domu..bo nie mam co z dzieckiem zrobic...i wierzcie mi że nie dlatego że mi sie takie zycie podoba!! tylko takie mam kolezanki! które odwrocily sie ode mnie w momencie gdy zostalam matką ( dobre kolezanki) zostala mi jedna ktora ma syna w wieku mojego..ale ona niechętnie rusza sie bez swojego mena :/ i tak to wygląda.
monique25
oj oj nie bardzo ileż można w domu siedziec (smutna) to chyba do depresji prowadzi. Ja tam mam zawsze czas czy to na fryzjera czy to na plotki he he (smiech) . Jesli chodzi o wychodzenie to wieczorami nie wychodzimy osobno gdyż mamy wspólnych znajomych i było by to nie fair(wow) . Choc rozumiem w pełni mamy karmiące gdyz jak karmiłam piersią nie za często wychodziłam . No nie powiem ze co tydzien leziemy a imprezę i dziecko zostawiamy ale z 2 razy w miesiącu tak . No a teraz zaczął sie nam sezon wesel więc można sie wyszalec (smiech)(smiech)
monique25
(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
mammma
jeżeli chodzi o moje wychodzenie z domu, to niestety nie mam się czym pochwalić. ale córka śpi w swoim pokoju odkąd skończyła pół roku i czasem oddaję ją do babci, jednej czy drugiej, by mieć dzień dla siebie. w tym roku wybieramy sie na wakcje sami z mężem, a kasia jedzie na tydzień do babci i bedzie miała wtedy 2 i 3/4 roku :) a cycek to u nas był patologicznie krótko (tak się niestety złożyło). ja nie mam teraz znajomych. nie pracuję i szczerze mówiąc wszystkie kontakty mi się urwały. nawet kiedy spotykam kogoś na ulicy, kończy się na "zdzwonimy się" i nigdy nic z tego nie wychodzi. ale na ogół nie czuję się samotna. lubię spędzać czas z moim mężem.
wiesz, Tosiu ja myślę że ta Twoja znajoma to jest jednak szczęśliwa, bo gdyby nie była, zmieniłaby to, chyba.
monique25
wiesz co to nie ja zadałam pytanie więc nie czepiaj się mnie .
monique25
moją odpowiedz ? to nie pierwsze pytanie zresztą (smiech) ale wiesz trzeba umiec sie smiac w pelni Cie rozumiem tez mam uraz he he do pewnych lasek z życia mojego faceta (zlosc) dla mnie koniec tematu miedzy nami
mala21
mąż pracuje i żadko w domu, ale jak ma wolne posiedzi z Kacprem. Po zatym mieszkamy u mojej mamy i ona chętnie opiekuje sie małym. nie pracuje ale zaocznie studiuje 100 km od domu.
aniol
CZESTO TAK JEST U MNIE TEZ JA SPIE Z SYNKEIM W POKOJU ,A MAZ W DRUGIM ALE TYLKO DLATEGO ZE MA BARDZO CIEZKA PRACE I MUSI SIE WYSYPIAC ,WKONCU PRACUJE NA CALA RODZINKE.JA SIEDZE W DOMU JESZCZE PARE MIESIECY,ALE POZNIEJ TEZ POJDE DO PRACY.FAKT NIEDOBRE JEST PRZYZWYCZAJANIE DZIECKA DO SPANIA Z MAMA ,ALE JAK SIE POPUSCI CIEZKO ODZWYCZAIC.ALE MI TO OGULNIE PASUJE ,TYMBARDZIEJ ZE MAZ BARDZO CHRAPIE HIHI I SIE NIEWYSYPIALAM.ALE NASZ Z WIAZEK NA TYM NIEUCIERPIAL ,NAWET CHYBA POPRAWIL HIHI (SEXUALNIE TEZ )HIHI.WYChodzimy zawsze razem do wspolnych znajomych bo tak lubimy ,niewychodzimy osobno,czasmi ja z kolezanka do teatru,a on zkolega na piwo to tak zdaza sie .Ale maz pomaga mi bardzo w domu nawet jak z pracy przyjdzie.u nas tak to wyglada i mi jest dobrze,kazdy ma wybor jak chce zyc.
mammma
czasami człowiek chce się wyrwać z tego co ma ale nie ma siły, jest za słaby.
jest sporo prawdy w tym co napisała atena
uważam że żeby cos zmienić w swoim życiu to trzeba mieć i siłę i odwagę. ja czasami jej nie mam i myślę "dobrze jest, jak jest. oby nigdy nie było gorzej". może dziewczyna ma kompleksy, może wstydzi się wyjść z domu, może ma jakiś lęk przed zostawieniem z kimś dziecka. dla mnie czesto to ostatnie jest najtrudniejsze.
koza54
dokladnie jak @degi cos ma do @monique(prezent) , to niech sie czepia na priv, a po drugie nie rozumiem @degi o co ci chodzi??? coś ty się tak Monisi przyczepiła???
koza54
@kasia13 no przeciez (grins) wypadlo mi z glowy (grins)
Tosia
bez sensu zbey zajmowac sie jej dzieckiem... od czego ona ma swojego meza? ... kiedy jej powiedzialam zeby zostala z mala czasami a ona ze mna gdzies wyjdzie... to ona mowi ,ze nawet balaby sie go zapytac...

Niestety opiekowanie sie cudzymi dziecmi to nie dla mnie atena... :D...
Tosia
ja juz jestem przerazona perspektywa jednego (grins) .....
aniula
Tosiu nie obraz sie ale własnie o tym pisala @myszka....przez takie kolezanki jak ty czasem tak wyglada zycie niektórych kobiet.....poprostu nie kazdy maz jest taki pomocny , i nie kazda ma na kogo liczyc.
aniula
(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze) brawo atenko!!!!Tosia moj maz tez pracuje calymi dniami, wieczorem jest zmeczony i zazwyczaj nigdzie nie chodzimy..no chyba ze do rodzinki w wekendy...i owszem zostanie z dziecmi czasem ale nie bije sie o to .....tesciów nie mam ,rodzice 50km dalej niezbyt chetni pomagac, zajeci swoimi sprawami..imyslisz , ze mi z tym fajnie , ze nie mam na kogo liczyc...bo wlasnie duzo osob uwaza jak ty....a dzieci samych nie zostawie, zreszta zobaczysz jak sama urodzisz, ze nie zawsze jest kolorowo
Matina
Zatem:
Jeśli chodzi o karmienie piersią do tak późnego wieku to przesada- i to gruba!
Jeśli chodzi o męża to widocznie Ona mu na to pozwala
Jeśli chodzi o nią to prawdopodobnie takie życie jej odpowiada
Jeśli chodzi o spanie z dzieckiem jestem dla niej pełna podziwu bo kto powiedział, że dziecko ma być "wyrzucone" do drugiego pokoju. Wszystkie ssaki o ile mi wiadomo "śpią" ze swoim potomstwem jak długo trzeba. No chyba, że my jesteśmy tymi MNIEJ JEDNAK CYWILIZOWANYMI SSAKAMI. Kupmy sobie więcej elektronicznych NIAŃ,a dziecko niech sobie leży samo. Lecz później nie chcę widzieć pytań pt. jakie toteraz dzieci niedobre, jaka znieczulica, jaka agresja - a skąd się mają nauczyć miłości od ELEKRONICZNYCH NIAŃ (smiech)
aniula
@kitek uwazam , ze nie masz racji....nie kazdy ma w zyciu kolorowo..., nie kazdego stac na wynajecie nianki , nie kazdy ma zyczliwa rodzine w okol siebie.....najwyrazniej wy macie ....podobno przyjaciol poznaje sie w biedzie!!!
aniula
mam nadzieje , ze nie ze mnie sie smiejesz(wow)(wow)(wow)
Matina
A i a propos koleżanek - a co to koleżanki od bawienia cudzych dzieci są?
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.