Menu

czy to dobry pomysł?

Dziewczyny jakie jest Wasze zdanie na temat przyjazdu mamy do pomocy zaraz po porodzie? Czy to jest dobry pomysł? Ja po pierwszym porodzie uległam namowom i pojechałam do tesciowej ....to był 3 miesięczny koszmar,mąż na kursie a babsko mnie opierniczało,że nie zachowuje sterylnej czystości,każdego dnia zmiana pościeli,prasowanie na liść,zakaz drzemki w dzień i opiernicz jak coś źle zrobiłam...szok.Skończyło sie utratą pokarmu i nerwicą.Teraz mam z nią zerwane kontakty.
Doszłam do siebie i czekam na drugiego bobaska.Moja mama wkrótce idzie na emeryturę i będzie dyspozycyjna, jest inna niż teściowa,bardziej wyluzowana i spokojna ale...czy nie warto jednak przezywać pojawienia się w domu bobaska tylko w gronie męża i starszej córeczki?
Jak uważacie i jak było u Was?

niko2010
 892  20

Znajdź pytania na ten sam temat:

pomoc mama teściowa

Odpowiedzi

niko2010
nie mogłam wyjechać jak twierdziła pani teściowa "dziecko jest za małe by jechać 360km", tkwiłam tam jak w więzieniu brrrr to jest 1/100 przykrosci jakie mnie spotkały z tą panią!
dobrze,że ten koszmar się skończył
ulenka091987
ja uważam, że pomoc mamy tylko w wypadku takiej konieczności, też spodziewam się drugiego dziecka i myśle jakoś sobie poradzimy, w końcu wiele z nas nie może liczyć na pomoc mamy i sobie radzi, po urodzeniu pierwszego mieszkałam z rodzicami, ale wychowanie dziecka było na moich zasadach, choć często pytałam się mamy o różne rzeczy, w końcu ona ma większe doświadczenie, ale naprawdę uważam, że pomoć mamy czy teściowej tylko i wyłącznie jeśli będzie to konieczne
Runka
ja mieszkalam z tesciowa ale na jej pomoc nie mialam co liczyc wiec radzilam sobie sama, maz byl do pomocy dopiero po godzinei 17 wiec wiekszosc dnia spedzalam sama z dzieckiem dopiero wieczorami moglam chwilke odsapnac, z mamy pomocy to tyle korzystalam co by sie dopytac o jakies tam sprawy...
emiliab
Ty wiesz najlepiej czy potrzebna będzie Ci pomoc mamy, ale z doświadczenia wiem, że czasami mama tak bardzo chce pomóc i odciążyć w obowiązkach, że to staje sie aż irytujące.
Magdzik
My mieszkaliśmy z moją mamą zaraz po porodzie (jakieś 3 tygodnie) i dużo rzeczy mi pokazała i nauczyła, co i jak robić przy małej, a potem przenieśliśmy się do nas(grins) Nie żałuję tego, bo byłam po cc i długo dohodziłam do siebie, wiele rzeczy było dla mnie ciężkich do wykonania, a mąż też zielony był jak postępować z noworodkiem, tak więc jeśli masz taką możliwość, by mama Ci pomogła, to nie gardź pomocą(nigdy) Powodzenia(kciuki)
Magdzik
OMG... ale byk(krejzolka) * doCHodziłam miało być(grins)(grins)(grins)
Nicoletta
a ja mieszkam z mamą więc nie ukrywam,że nie odmawiam jej pomocy :p:)
jeśli jest w domu a ja wychodzę to małą ubiera a wieczorem po kąpieli ją wyciera,smaruje kremikiem itp :))
karolincia
Po porodzie radziliśmy sobie sami i było ok
daryjka87poznan
Po porodzie bardziej pomagał mi mąż bo wzioł sobie wolne.
Remedios
no to u mnie był tak: my mieszkamy u teściów i moja mama też przyjechała. Dzięki Bogu bo nie wytrzymałabym z teściową tych pierwszych dni. A były trudne, gdyby nie moja mama to nie wiem jak dałabym radę.
aleksandra84
zastanawiam się nad tym samym problemem...też myślę o tym by mamę ściągną chociaż na tydzień bo nie wiem jak będzie wyglądać mój poród i ogólna sytuacja po porodzie...to mój pierwszy dzidziuś i jestem pełna obaw, poza tym jestem zielona w tym temacie, niby dużo czytam, oglądam i pomagam innym mamom z rodziny przy dzieciach, ale nie wiem jak będzie z moim bobasem więc uważam że mama będzie dla mnie bardzo pomocna...ale zobaczymy jak to będzie..
bobasekm
Jeśli chcesz na początku spróbuj sama, a jak nie będziesz dawac rady to poproś mamę o pomoc.
Ja mieszkam z rodzicami (oni na parterze, my na piętrze) i jak chciałam to mama przychodziła mi pomóc. W zasadzie to pomagała nam kąpać maleństwo, bo ja po cc ledwo się ruszałam.
nikordia
u mnie mama przychodziła mi pomagać zresztą nadal przychodzi ,bo ja sama nie miałam pojecia o dziecku i bałam się strasznie ,ale nie chciałabym ,żeby np:mama ze mna mieszkała .kocham ją bardzo ,ale nie mieszkam z nią już prawie 7lat i już bym nie umiała.
ale pomoc jej jest bardzo potrzebna.
i jestem jej wdzieczna.musisz sobie poważnie przemyśleć .znasz swsoją mame i wiesz jaka jest
irekzboralski
do mnie tylko przez tydzień przyjeżdżała mam do wykąpania Mikołaja bo ja się bałam ale potem już sobie sama ze wszystkim radziłam
isiorek
my mieszkamy z moimi rodzicami więc nie będzie wyboru?? ale jak tylko będzie okazja sprzedania zamiany mieszkania na dwa mniejsze to super :D
aniula
u mnie za pirwszym razem byla mama 2 tygodnie....pomagala, nie wtracala sie bog wie ile co do zajmowania Kacperkiem...za to w inne sprawy tak....

maz mial jej tak dosyc ze szok

za drugim razem przyjechala i byla z Kacprem jak ja bylam tydzien w szpitalu.Bylam tam w sumie 2 tygodnie....

jak wyszlam 6 dni po cc to na nastepny dzien jechalaq do domu bo miala koniec urlopu....

i radzilam sobie sama z 2 dzieci ....maz pracuje dom pozna
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.