Menu

Czy to szaleństwo, czy dziwactwo?

Dziewczyny, co sądzicie... Tylko błagam szczerze piszcie...
Poznali się 23 czerwca 2009 roku. Teraz, dnia 29 lipca 2009 roku myślą o zaręczynach i wizycie w Urzędzie Stanu Cywilnego aby zarezerwować najbliższy termin na zawarcie związku małżeńskiego...
On - rozwodnik, dwoje dzieci; Ona - panna, jedno dziecko.
Kochają się jak nigdy przedtem...
Czy to szaleństwo? Pytam się Was? Czy to dziwactwo?

Wyszłabyś za mąż, znając go miesiąc?

KlaudynaK
 1736  44

Znajdź pytania na ten sam temat:

szaleństwo radość małżeństwo

Odpowiedzi

carla1978
troche szaleństwo..jak dla mnie
Remedios
kiedyś powiedziałabym że tak..ale życie tyle razy mnie zaskoczyło, że nie uważam dziś aby to była norma, sama znam taką parę która zaplanowała ślub miesiąc po tym jak się poznali, są razem (szczęśliwi) do dzisiaj. Inne pary z kolei są ze sobą kupę lat, pobierają się po wielu wielu latach i nagle bach, szybki rozwód...nie ma reguły, jeśli chodzi o miłosć to albo wszystko albo nic nie jest szaleństwem:)
KlaudynaK
Zagłosujcie proszę. (awve)(awve)
Remedios
miało być: uważam dziś że to norma:))))
Remedios
nie głosuję bo w sondzie nie ma "ale":))) przecież to zależy
kina
szalenstwo,w zyciu bym nie wyszla za maz znajac faceta tylko 1miesiac((wow)
ADAMSKA98
ja terz w ciągu roku od poznania wzielam slub i jesteśmy juz 7lat ,może szalenstwo ,ci co krucej się znali i wzieli ślub to sa szcześliwsi od tych któży sie znają kilka lat
carla1978
Na pewno znamy kogoś bardziej po 2 latach niż po 2 miesiącach, to chyba logiczne.
mammma
czy to Twoja historia?
szaleństwo, pewnie że tak, bo każde małżeństwo to czyste szaleństwo!!!
aisyrk3017
no dla mnie szaleństwo ja bym po miesiącu znajomości za mąż nie wyszła......ja jetsem z partnerem 10 lat mamy dwoje dzieci i teraz w czwartek 6.08 biore ślub ale skromny,,,po 10 latach smieje sie ze sprawdzony już jest:))
Remedios
u mnie ślub był po roku więc juz poważna sprawa:))ale np dziecko zaplanowaliśmy po kilku miesiącach bycia razem, nie uważam takich spraw za szaleństwo, bo wszystko zależy od danej osoby...przecież jakoś wyczuwa się drugą osobę, na ogół to się po prostu wie, jeśli samemu jest sie pewnym że to jest to, i nie rodzą sie w głowie tysiace wątpliwości to nie jest to szaleństwem..
myszka838383
w sobote idę na cywilny :) poznali się na czacie 2 miesiące temu :D ona 22 lata, on 27 :) oboje bezdzietni. Rodzina w szoku...zalatwili wszystko w USC zamówili lokal..obrączki i dopiero wszystkich poinformowali :)
Bilska1
ja bym sie nie odwazyla(nigdy)(nigdy)(nigdy)(nigdy)
ADAMSKA98
sluchajcie znam małżenstwo ktore ze sobą chodzilo i mieszkalo pszed ślubem 8 lat ,wzieli slub nie mina rok jak sie roztali ,,tu chyba nie ma reguly ile lat sie zna pszed ślubem jak mają być razem to beda ,a jak nie no to sie rozejdą takie zycie
KlaudynaK
@myszka838383 super! Dobrzy są! A ja myślałam, że my z Grzesiem się śpieszymy... No cóż, jeszcze nie wiemy jakie będą terminy (smiech)(grins)(grins)(grins)(smiech)(smiech)(smiech) Jutro idziemy do Urzędu Stanu Cywilnego się dowiedzieć to i owo... (rock)(rock)(rock)(rock)
myszka838383
@degi :D ona jest kuzynka mojego faceta. Tym bardziej wszyscy w szoku bo ona jeszcze sie nie otrząsnęła po śmierci mamy ( dokładnie w ta sobotę bedzie pół roku) Myśleliśmy że w ciąży..ale nie..takie widzimisię mają :D Dla mnie to ''trochę'' za szybko.
carla1978
@KlaudynaK ale @myszka838383 napsiała, że po 2 miesiącach biorą ślub, więc chyba wy szybciej (kciuki)
KlaudynaK
No my się znamy miesiąc z kawałkiem, ale nie wiemy jakie będą wolne terminy w naszym urzędzie przecież.
Jeszcze jestem ciekawa co na to powie Grzesia mama, trochę się jej boję, choć to świetna kobieta. Bo córki Grzesia by były raczej zadowolone. Starsza szczególnie... (grins)(grins)(kciuki)(kciuki)(grins)(grins)
carla1978
a no to miesiąc z kawałkiem to już więcej niz miesiąc(grins)(grins)
StepByStep
Poznaliśmy się w listopadzie, zamieszkaliśmy razem w grudniu... rok później urodził się nasz syn.... ale zaręczyn, ani ślubu jeszcze nie było;)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.