Menu

Czy w Twoim domu jest wyraźny podział obowiązków między Tobą a partnerem?

W niektórych domach zaznacza się wyraźny podział obowiązków pomiędzy parnterami. Pary z góry przydzielają sobie, że na przykład: on - mężczyzna: zajmuje się sprzątaniem mieszkania, a ona - kobieta: zajmuje sie gotowaniem. Czy u Ciebie w domu też tak jest? Jeśli tak to jak wygląda ten podział? Czy też wychodzi to raczej spontanicznie, w zależności od potrzeby?

Ania
 690  8

Odpowiedzi

alinagj1o2
Nie ma podziału . Coś jest do zrobienia to się robi .Mąż tak samo prasuje zmywa i robi inne rzeczy .Mamy trzech synów .Starsi dwaj wiedzą że mamusia nie jest służącą lub sprzątaczką w domu i trzeba pomagać .
Jedyne co robię ja i tylko ja to piersią karmię dwu tygodniowego synka .Ale to jest czynność najwspanialsza .
mycha2706
Ze względu, że R. pracuje od rana do nocy logiczne jest to, ze domowe obowiązki przejmuje ja. Jeżeli wraca wcześniej to kąpie chłopców i czyta Im bajki na dobranoc. Jak ma wolne to robi wszystko co jest potrzebne, czyli myje gary, odkurza, ogarnia bałagan.Bez problemu.W niedziele robi sniadanie dla wszystkich.
renata29
Mężu w delegacji więc wszystko na mojej głowie ale jak jest w domu to pomaga.Nie prasuje tylko :)
goskapolak
Podział wygląda tak,że w ciągu tygodnia ja muszę ogarnąć wszystko bo mąż pracuje na Śląsku i wraca na weekendy.
emiliab
Każdy ma swoje obowiązki, ale jeżeli zachodzi potrzeba to się zamieniamy, pomagamy...
Bobasek
Ja wyniosłam to z rodzinnego domu, że wszyscy domownicy czują się odpowiedzialni za DOM. I tak jest i u nas. Uważam że takie ustawiane podziały są nie poważne. W naszym domu ja,mój mąż czy teściowa robimy to co akurat jest do zrobienia, nie czekamy jedno na drugie. Jak ja jestem w pracy to teściowa gotuje czy sprząta, ale jak jestem akurat w domu to sama robię obiad,a teściowa np. prasuje, a mój mąż myje okna, uprawia ogródek lub obiera ziemniaki. Wspaniale uciera masy do tortów!!!
Nie przesadzajmy z tym "zniewoleniem" kobiet w domu. Dom to radość!!!
amalka
Odkąd i ja pracuję, każdy robi na co ma czas i ochotę :) No i w sumie przyjemnie (dla odmiany) odebrać od męża telefon z pytaniem: "Kochanie co chcesz na obiadek?" :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.