Menu

Czy wierzycie w coś takiego jak rzucenie uroku na dziecko?

Spotkałyście sie kiedyś z sytuacją, albo słyszałyście o sytuacji, że ktoś rzucił urok na dziecko? Piszę o tym, ponieważ mam sąsiadkę, wszyscy twierdzą, że to "czarownica" i mama zawsze mnie przestrzega, żebym trzymała małą od niej z daleka. Nie chodzi o to, że ona jest czarownicą, ale podobno że dzieci po spotkaniu z nią są niegrzeczne, bez przerwy płaczą, to wszystko co wiem od mamy.

Monis
 657  23

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem rzucenie uroku na dziecko

Odpowiedzi

ivka
Idź może do księdza to pomodli się w intencji Twojego dziecka, żeby je ustrzec przed takimi wpływami
emma26
Nie chcę się tu wypowiadać o takich rzeczach na takim forum, ale ja wierzę w coś takiego.
Asiek30
Ja szczerze powiem, że cos w tym jest. Moja koleżanka była w ciąży, spotkała w ciąży na ulicy cygankę, nic jej nie dała, bo akurat nie miała drobniaków przy sobie, a cyganka była z synkiem, wyglądał na schorowanego i powiedziała do niej coś w stylu, żeby się jej czasem chore dziecko nie urodziło i niestety stało się, synek koleżanki jest wcześniakiem, miał kilogram jak sie urodził i są powikłania. Nie wiem co o tym myśleć, ale daje to do myślenia.
dzidzimam
Nie wierze w takie rzeczy, jestem katoliczką i to się kłóci z moja wiarą.
alinagj1o2
Jest tyle przesądów i że jak ktoś chce to coś znajdzie . Dla mnie to brednie ,a najlepiej obciążać winą kogoś lub coś .Tak tłumaczy się czasami zjawiska pogodowe ,sytuacje i wypadki które zdarzają się np w medycynie .
LaMandragora
Ja to odrobinke widze inaczej. Rozpisywac sie nie bede. Ale owszem, sa osoby, ktore maja nieciekawa energie i ktorych warto unikac. ;) Dzieci wyczuwaja ludzi - to fakt.
Wiec jezeli dziecko placze na widok jakiejs osoby i to zawsze... to warto to wziac pod uwage. Dzieci maja dobrego czuja. Podobnie jak zwierzeta. ;)
LaMandragora
dzidzimam napisała:
Nie wierze w takie rzeczy, jestem katoliczką i to się kłóci z moja wiarą.

Tak? To czemu KK ma tylu egzorcystow? ;)
mamaDOMI
Według mnie coś w tym jest Jak moja córa byla mała poszlam na impreze na dzien matki i siedzialysmy koło takich starszych bab ktore nonstop sie gapiły na nas i gadaly,usmiechaly sie do mojej corci i nagle cora zaczeła płakac niewiadomo o co ani nie chciala jesc a ni pic na rekach tez było żle wzielam wozek pojezdzilam chwile dalej zle wkoncu pojechalismy do domu i dopiero jak weszla do domu i zobaczyzla swoje zeczy przeszło jej Dziwne ale tak było
LaMandragora
Tzn. tak... sie jednak rozpisze. ;)

Mozna magie postrzegac jako cos w stylu "plotla babcia glupoty itp. itd."... ale...

magia to zjawisko naukowo wytlumaczalne. ;)

Wrecz...

Oficjalna definicja magii to swiadome dzialanie z poziomu umyslu. Swiadome, zamierzone. Takze nie tylko uroki, klatwy.
Takim dzialaniem moze byc np. plotka. Gdzie mowimy o innej osobie pod jej nieobecnosc... kradniemy jej dobre imie.

To wszystko opiera sie na tym, ze kazdy czlowiek posiada wlasna przestrzen energetyczna, do ktorej nie powinien wkraczac nikt bez jego zgody. Wyjatkiem (do pewnego wieku) sa dzieci, za ktore odpowiedzialni sa rodzice.

Takze osoby, ktore odbieramy tak a nie inaczej, nie musza miec nic wspolnego z jakims czarowaniem czy rzeczywistym rzucaniem klatw... (takie cos tez jest mozliwe, ale nie ma co robic polowania na czarownice), wiec te osoby moga byc po prostu z natury zlosliwe, zyczace innym zle, plotkujace... i to dzieci moga wyczuwac. I wyczuwaja to...

Jest taki gosciu, ktory nazywa sie Gregg Braden... odkryl on cos takiego, co sie nazywa inteligencja serca. Serce posiada komorki identyczne z tymi mozgowymi. Takze posiada rowniez wlasna inteligencje. Wg nowych badan wynika, ze tam powstaja rozne mysli. Potem mozg to weryfikuje i filtruje.
Serce posiada duzo szersze biopole niz mozg (dla porownania mozg cos 1-2 metry, serce to kilkanascie do kilkaset metrow).
Takze to, co powstaje w naszym umysle i sercu ma wplyw na to, co dzieje sie dookola nas. Na to, jak odbieraja nas ludzie. Jak czuja sie w naszej obecnosci.
Podobne wynika z doswiadczen fizyka kwantowego Bruca Liptona... :) jako ludzie, mamy wplyw jeden na drugiego, nawet nieswiadomie.

Czesto przeciez mamy taka sytuacje, ze poznajemy kogos i nie lubimy go od pierwszego wejrzenia. Bylo pytanie dnia bodajze o tym, czy rozpoznajemy klamcow... tak, duzo z nas rozpoznaje instynktownie.
Podobnie dzieci, ktore sa duzo wrazliwsze, moga reagowac roznie na roznych ludzi. Takze jw. Jezeli dziecko reaguje na kogos zle... nie ignorowac tego do konca. Czasem to tylko foch lub nieznajomosc kogos... ale czasem jest to uzasadnione, bo ktos moze sie nam pokazywac inaczej niz jest rzeczywiscie... a ktos wrazliwszy wyczuwa to. :)
jagoda30
mamaDOMI napisała:
Według mnie coś w tym jest Jak moja córa byla mała poszlam na impreze na dzien matki i siedzialysmy koło takich starszych bab ktore nonstop sie gapiły na nas i gadaly,usmiechaly sie do mojej corci i nagle cora zaczeła płakac niewiadomo o co ani nie chciala jesc a ni pic na rekach tez było żle wzielam wozek pojezdzilam chwile dalej zle wkoncu pojechalismy do domu i dopiero jak weszla do domu i zobaczyzla swoje zeczy przeszło jej Dziwne ale tak było
może Twoje dziecko miało dość stłukowiska i okazywało tak chęć powrotu do domu?spokoju,ciszy....
Ja w uroki nie wierzę,mamy XXI wiek czy średniowiecze?
A uroki gusła są sprzeczne z KK i to nie ma nic wspólnego z demonami i egzorcyzmami
LaMandragora
Oj... no wlasnie XXI wiek z najnowszymi odkryciami typu fizyka kwantowa sie klania.

Co do gusel i innych... jak sa klopoty to leci sie po ksiedza, wiec cos jednak wspolnego maja.

Co do poganstwa i zwyczajow... ;)

Boze narodzenie to stare saturnalia i wielkanoc to stare swieto ku czci Ishtar. ;)

Tylko tak na marginesie dodaje. Najciemniej pod latarnia.

Nauka rozwija sie i wiele spraw mozna wytlumaczyc naukowo... ;)
jagoda30
W każdym państwie ,po narzuceniu chrześcijaństwa ludzie mieszali starą wiarę i nową,chcąc zachować swoje wierzenia i uczynić nową wiarę bardziej zrozumiałą.Więc nie rozumiem dlaczego najciemniej pod latarnią?No chyba,że ktoś ogranicza siętylko do nocoty.pl(grins)
LaMandragora
No to nie rozumiem powolywania sie na wiare chrzescijanska w kontekscie "ja nie wierze w gusla", skoro zdajesz sobie sprawe z mieszanki chrzescijanstwa z poganstwem w wydaniu KK. ;)
Gusla i klatwy to byla b. wazna czesc slowianskiej kultury przedkrzyzowej... ;)
Wszelkiego rodzaju szeptunki, wiedzmy (czyli te, ktore WIEDZIALY) stosowaly to... ;)
To stara wiedza...
Skoro w XXI wieku... akceptujesz niektore wierzenia poganskie i zabobony przyswojone przez KK to ciekawe w tym kontekscie jest, ze inne odrzucasz.

Szczerze, nie interesuje mnie to, moze jedynie odrobine zastanawia...

A te nocoty.pl to jestes tam jakims vipem? Jak tak to moze nawet zajrze... (grins)
jagoda30
tak nawet dwoma.
Co innego tradycja w której większość z nas została wychowana,a co innego zabobony,bynajmniej dla mnie.....
LaMandragora
No dla mnie nie. W tym przypadku to zabobony podciagniete pod miano tradycji. Inna etykietka.
Bestyjka
Nie wierzę w takie rzeczy, natomiast wierzę w siłę umysłu. Jeśli człowiek wierzy w coś, to potrafi sobie to wmówić. Moje babcie mówiły nie raz o jakichś zjawach itd i zastanawia mnie dlaczego teraz jak świat jest dużo bardziej zły, nikt nikogo nie nawiedza?
Mysiulineczka
Jakies ziarnko prawdy w tym jest. Jak urodziłam małą i w drugiej dobie pobytu w szpitalu przeniesli nam na sale dziewczyne z dzieckiem, duzo czasu spędzała u niej mama . Jej matka jak tylko spojrzała na moją małą to nawet jak spała to budziła sie z płaczem i nie mogłam jej uspokoić. Tak samo było z dzieckiem kolezanki z łóżka obok. Dzieciaki były spokojne a jak ona na nie spojrzała to płacz w niebogłosy. Raz jedyny spojrzałam tej kobiecie w oczy aż mnie zmroziło...
LaMandragora
Bestyjka napisała:
Nie wierzę w takie rzeczy, natomiast wierzę w siłę umysłu. Jeśli człowiek wierzy w coś, to potrafi sobie to wmówić. Moje babcie mówiły nie raz o jakichś zjawach itd i zastanawia mnie dlaczego teraz jak świat jest dużo bardziej zły, nikt nikogo nie nawiedza?

Czy tak nikogo nic nie nawiedza to nie powiedzialabym. ;)

Natomiast co do sily umyslu to tez nie takie proste. Owszem, wszystko jest wytworem umyslu. Buddysci mowia np. o makyo, iluzji, wytworze umyslu. Takze to cos nie istnieje. Natomiast... dla naszego umyslu bywa realne. I jezeli takie dla niego jest, nie jest juz tylko iluzja.
karolincia
Coś w tym jest, najgorzej jak ludzie bardzo źle życzą drugim i chcą żeby innym stało sie coś złego.
LaMandragora
Bo ja wiem czy najgorzej? Co zyczysz komus to wraca do Ciebie... w dwojnasob.

Co posiejesz to zbierzesz... tak sie mawia. I cos w tym jest. ;) Takze ogolnie lepiej zyczyc dobrze innym.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.