Menu

Czy wy też usypiacie na rękach?

kurcze ten moj maluch tak sie przyzwyczail, wiem ze to moj blad ale zastanawiam sie czy ciezko jest oduczyc dziecko usypiania na rekach zeby obylo sie bez placzu? juz nawet poczytalam swietne rady ktorejs z mam z ksiazki "zasnij wreszcie" jednak na mojego synka to nie dziala a ja nie mam serca zeby sluchac jak placze w lozeczku i biore go na rece. czasem zdarzy mu sie usnac razem ze mna w naszym lozku jak sie poloze i glaskam o po raczce i cichutko cos nuce, ale to chyba tez nie jest dobry sposob na usypianie?

lizzy11
 1399  20

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem sen ręce

Odpowiedzi

Marlena
Nigdy nie usypiałam na rękach więc raczej ci nie pomogę, ale odzwyczajałam córkę od spania z nami i bez płaczu się niestety nie obeszło. Konsekwencja jest najważniejsza. Nie bierz na ręce tylko pogłaskaj, przytul, ponuć coś - wtedy się też uspokoi. I tak w kółko. Tylko tyle jestem w stanie doradzić. A proponuje zacząć szybko bo jak szkrab będzie ważyć 14 kg to nie dasz po prostu rady!
IziaMorela
Nigdy nie usypialam dzieci na rekach, ani Filipka, ani Kacpra. I dzieki Bogu :D
Justysia147
Niestety wiem co to znaczy dlugi czas tez popelnialam ten blad i usypialam malego na rekach a wierz mi kochana to jest najgorsze co moze byc Musisz wytrzymac placz malenstwa Ja mojemu daje zawsze 15 min. poplacze i zasypia Poczatek byl trudny ale teraz juz nie placze i kiedy klade go do lozeczka wie ze to czas na sen Mozna nauczyc dzieciaczka ale musisz byc cierpliwa i konsekwentna Wiem ze to boli ale pozniej bedziesz miala duzy problem a im predzej nauczysz tym lepiej Pozdrawiam cieplutko i zycze powodzenia
asia842
Miałam ten sam problem... Tylko, że trwało do znacznie dłużej bo jakoś prawie do trzeciego roku życia. Pamiętam, że czasem brakowało już sił bo mały był przecież ciężki... Zaczęło się niewinnie od licznych odwiedzin, gdy syn był malutki - wciąż tylko z rąk do rąk a później już trudno było sobie z tym poradzić. Powodzenia!
wrozka
ja usypiałam Mateusza na rekach do wczoraj...sam już nie chce....moze mu niewygodnie???? połozyłam go w łóżeczku,dałam pieluszke była włączona suzarka i szok...sam usnął....tylko zamiast rączek teraz jest suszarka:):):):):
wrozka
rób o co Ci serce dyktuje...ja jestem akurat przeciwna metodzie ,,na wypłakanie,, ale to maje zdanie...
bako
zadko usypiam na rekach raczej klade do lozeczk chociasz teraz idzie w ruch wozek
mammma
ja usupiałam córkę na rękach, jak podrosła (po kilku m-cach) kładłam ją sobie na kolanach i tak huśtałam, a potem kładłam do łóżeczka i siedziałam aż zaśnie, głaskałam lub nuciłam i tak powoli, powoli się nauczyła usypiać... poczekaj aż będzie zmęczony, nie kładź za prędko. Nie wszystkie dzieci spią całe dnie, nawet noworodki (moja mało spała w dzień, kilka krótkich drzemek w ciagu dnia)
lizzy11
no bede probowac bo fakt maly coraz ciezszy, ale nie zamierzam zostawiac go w lozeczku az sie wyplacze, moze jednak pojde w tym kierunku usypiania w moim lozku a potem bede go przekladac do jego lozeczka... juz nie wiem... ale to naprawde udreka bo u meza rzadko kiedy zasypia na rekach a hja czasami juz nie mam sily go tak nosic i nosic.. :)
kasiunia1
jak WIKA miała 4 mies to ja tak usypiałam potem zaczełam kłaść sie obok niej zamiast ją nosić i poskutkowało
betty
a ja usypiam moją we wózku... kupiliśmy specjalnie drugą spacerówke do domu... i jak uśnie to przekładam ją do łóżeczka... zazwyczaj takie usypianie trwa do 5 minut i nikt sie nie męczy...
malgosia
mi mała zasypiała na rękach przy karmieniu piersią,tak do 3-go m-ca ale teraz staram się ją odkładać do łóżeczka, jak płacze to ją glaszczę po buzi i łapię za rączkę- to ją uspokaja. Włączam jej też zawsze pozytywkę do usypiania, jak wychodzę. I mała zasypia zwykle przy niej, czasami nie daje rady, to ją znowu głaszcze i przytulam, ale bez brania na rączki., bo wtedy się wybudza i wszystko zaczyna się od początku. Ale jak ona ma zły dzien,to ją biorę i zasypia wtulona we mnie:) Staram się by to był raczej wyjątek niż reguła.
roisa
serce mi pęka ,jak dzieci płaczą :) jak są malutkie,to potrzebują naszej opieki i bliskości,więc większość z nas nosi nasze skarby na rękach. z synkiem przesadziłam,miał 2 lata i nie potrafił sam zasnąć,nawet jeśli nie musiałam go nosić.jednak później przyszedł moment,że sam już nie chciał na rękach.można dzieci przetrzymywać,jak płaczą,albo cierpliwie,skoro same tak nauczyłyśmy czekać...córkę karmię jeszcze piersią wiec przeważnie usypia blisko mnie :),ale bywa tak,że tatuś kładzie ją spać i wychodzi mu to nadzwyczajnie :), wymieniamy się w miarę możliwości. często jestem sama z dziećmi i dokucza mi zmęczenie,ale uwielbiam być blisko nich :) dzieci szybko rosną i później będziemy rozpieszczać nasze wnuki...
Martuska
ja też kołysze, ale tylko czasami, nie wiem czemu tak jest ale mój bobas przeważnie usypia sam, a czasami coś sie zrobi i płacze żeby lulać, to lulam :)
kasia13_archiwum
Moje cory dopoki byly karmione piersia w nocy usypialy przy piersi... Jak mialy roczek odstawialam je od piersi calkiem badz tylko w nocy i usypialy po prostu lezac obok mnie... Ja przy nich po prostu siedzialam dopoki nie zasypialy...
NATI
Mam ten sam probem co TY Lizzy corcia zasypia tylko na rekach i to u mnie u meza nie chce...wczoraj juz nie mialam sily nosic wizielam ja do nas do lozka polozylam na boczek i glaskalam ja po raczce wiercila sie wiercila i zasnela a w ciagu dnia tak nie chce woli na rekach i oczywiscie musi byc wlaczona muzyka :)
anetakam0
moja do dziŚ ( 15 miesięcy ma) na rękach zasypia = próbowałam inaczej ale ... oj muszę drastyczne środki zastosować bo chociaż tylko koło 10 kilo waży to ...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.