Menu

Czy znacie jakieś jawały o dzieciach?

Tak dla polepszenia humoru możemy tu zamieszczać kawały, których głownymi bohaterami są dzieci. Mam nadzieję, że będzie tu śmiesznie.
Na dobry pocżątek:
Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki.
Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie!
No to je sciagają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły!
Wciagają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy.Odczekała i znowu szarpie się
z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
...bo to są buciki mojego brata ale mama kazala mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż przestaną jej się
trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty.
Wciągają, wciągają ..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach

MarDeb
 879  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

Czas wolny i Sport dzieci kawały

Odpowiedzi

kaisaa4
hehehe dooobre (smiech)(smiech)(smiech) ja nie znam niestety takich kawałów hehehe
kaisaa4
(smiech)(smiech)(smiech)
euphoria29
Mały chłopiec wchodzi do sypialni rodziców i widzi, że jego matka siedzi na jego ojcu i podskakuje. Matka zauważyła swego syna, gdy wyszedł zsiadła szybko z ojca, ubrała się i zaniepokojona tym, co mógł zobaczyć, poszła się dowiedzieć, co naprawdę widział. Syn spytał:
- Co robiłaś tatusiowi, mamusiu?
- "Wiesz, jaki twój tata ma wielki brzuch? wiec czasami pomagam mu go spłaszczyć - wyjaśniła mamusia. Chłopczyk na to:
- Tylko marnujesz czas, to nigdy nie zadziała
Mamusiu, mama spytała
- Dlaczego tak uważasz, synku?
- Bo za każdym razem, jak idziesz na zakupy, ta pani z drugiej strony ulicy przychodzi, klęka w sypialni przed tatusiem i pompuje go znowu!

(smiech)(smiech)(smiech)
kachinka
(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech) hahahahahhahahah
MarDeb
Żona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola.
- To nie nasze dziecko - mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
- Nie znamy pana synka - słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego... wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka.
W końcu młody nie wytrzymał:
- Tato, zaliczamy jeszcze tylko jedno przedszkole i jedziemy do szkoły, bo się w końcu na lekcję spóźnię!
aniol
(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech) ale sie usmialam super !!!(smiech)(smiech)
andziabuziak
Babcia z Jasiem idzie do kościoła. Babcia się modli:
- Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.
Jaś też się modli:
- Babci wina, babci wina, babci bardzo wielka wina.
andziabuziak
Tato jak sie wziełem na świecie??
wiesz poszłem z twoją matka do łózka i po 30 minutach wyszedłeś z pod.
No to jasiu sruu z Małgosią do łózka ....
po 16 min z pod łóżka wychodzi pająk!
A Jasio.-gdybyś nie był moim synem to bym cię zadeptał(smiech)
Justyna87
To ja wam opowiem historie:
Jak miałam 3 latka mama zabrała mnie do koscioła, przed nami siedziała pani ktora jak to czesto ma miejsce w kosciele bardzo głosno a zarazem piskliwie spiewała piesni, w połowie mszy mała Justyna wstala i na cały głos: Mama do ch..ja bo mi łep peknie jak ona pieje W tym momencie wszystkie Pani z ławki az sie uniosły a moja mama w ciagu paru sekund ciagła mnie z reke do domu czerwona ze wstydu... (awve) Mam o 14 lat starsza siostre wiec w słownictwie podszkolona byłam na 6 +
korek221
(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
MarDeb
Babcia z Jasiem idzie do kościoła. Babcia się modli:
- Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.
Jaś też się modli:
- Babci wina, babci wina, babci bardzo wielka wina.
monikas342
(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(kciuki)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.