Menu

Czy zostaniesz moją żoną...

Pamiętacie kiedy i w jakich okolicznościach padło to magiczne pytanie? Jak wyglądały wasze oświadczyny? – powspominajmy trochę.

Ania
 2690  20

Odpowiedzi

elinka
"A mialo byc tak pieknie..." chyba kazda z nas w ktoryms momencie swego zycia miala jakies wyobrazenie o tym w jakich okolicznosciach padnie to magiczne pytanie... ja w zyciu nie spodziewalam sie takiego obrotu sprawy - zaczym uslyszalam je od mojego przyszlego meza, dowiedzialam sie o zamiarach najpierw od... jego babci :/ Ehhhhh i tak do tej pory sie wtracaja grrrrr
korek221
TO BYŁO W PARSZYWIE ZIMNYM LISTOPADZIE- AKURAT GDZIEŚ Z KĄDŚ WRÓCIŁAM DO DOMU I ZZIĘBNIĘTA SIEDZIAŁAM NA PODŁODZE Z NOGAMI NAD FARELKĄ - A TU WCHODZI MÓJ W GARNITURZE Z BUKIETEM RÓŻ , BUCH NA KOLANKA I MI MÓWI JĄKAJĄC SIĘ O CO BIEGA:)
KOMICZNIE TO MUSIAŁO WYGLĄDAĆ...JA NA PODŁODZE Z KOPYTKAMI NAD PIECYKIEM ZE ŹDZIWIONĄ MINĄ I MÓJ TEŻ NA PODŁODZE BLADO - ZIELONO- CZERWONY ...NA TO WESZŁA MOJA MAMA I PRAWIE PADŁA ZE ŚMIECHU:):):)
renata29
trzy razy byłam zaręczona i wszystkie zaręczyny były nie takie jak powinny:)
lolita
A u nas ja przejelam inicjatywe:)Bylismy para prawie 7 lat ale mojemu jakos do slubu nie bylo spieszno.W koncu sama musialam zapytac.Teraz jestesmy juz 8 lat po slubie
Juli1303
Szliśmy nocą w lato, wracając do domu. Było jakoś nam tak dobrze samym ze sobą. A. zerwał piwonię i powiedział "zobacz pasuje ci do twoich butów"- żeczywiście miały identyczny kolor. Ukląkł i przyłożył piwonię do butów by porównać kolor. Nagle popatrzył w górę i powiedział te magiczne słowa "wyjdź za mnie"....
daryjka87poznan
Moze nie bylo tak jak trzeba ale zareczyny odbyły sie przy moich rodzicach. Ukleknął i poprosił mnie o ręke.
emiliab
W moich zręczynach nie było nic romantycznego. To wyglądało mniej więcej tak. Ja: "Jestem w ciąży". On:" No i co?". Ja "Nic jestem w ciąży i będziemy rodzicami". Uwaga oświadczyny- "To musimy wziąść ślub". Koniec.
Jakiś miesiąc później przyszedł ze swoją mamą na obiad, ukląkł założył mi piękny pierścionek (dokładnie taki jaki mi się marzył), dał mi bukiet kwiatów i mojej mamie też. Jego mama powiedziała, ze nigdy nie powinniśmy sie ze sobą spotykać i tyle.
mamaMaksa
bylismy para kawał czasu i juz mieszkalismy razem ja sie oswiadczylam swojemu mezowi:)
MamaMateuszka
Wróciłam od lekarza i miałam mu właśnie powiedzieć, że będziemy mieli dzidziusia a tu najpierw on z pierścionkiem wyskoczył;-) Miał chłop wyczucie czasu... Zresztą do dziś mu to zostało;-)
izkalepszy
Oczywiście z kwiatami,pierścionkiem i proszeniem o moją rękę mojej mamy.Gdy B zapytał mojej mamy:
Czy mogę prosić o rękę pani córki?
na to moja mama:
Bierz ją całą a nie tylko rękę.:)))))))))
ilona25
ja mialam oficjalne zareczyny w obecnosci jednych i drogich rodzicow. wszystko odbylo sie w restauracji podczas obiadu.najpierw byla ogolna przemowa pozniej kleknal na kolana z bukietem kwiatow i pierscionkiem i zapytal czy zostane jego zona. teraz jestesmy prawie trzy lata po slubie i jestesmy szczesliwi.
Milki
hmm moje były we wrześniu. rano poszliśmy do kościoła a potem pojechaliśmy na zakupy strasznie zimno było i deszcz padał na dodatek byłam zła na niego jak nieszczeście bo nie chciało mi sie jechać i ogolnie od rana działał mi na nerwy. wróciliśmy kolo 15 do domu zmarznięci ja przeziębiona. szukalam wtedy ferweksa w szafce z lekami a on mnie przytulil i spytał czy zostane jego zoną. wtedy sie zgodziłam a rok i dwa dni później zaręczyny były zerwane. z tego co wiem znów ma zamiar się oświadczać.
szyszunia102
mojemu pokrzyżowałam troche plany bo nakryłam go w kwiaciarni jak kupował kwiaty dla mnie. tak się przeraził na mój widok że nie wiedział co ma zrobić, nawet pani która sprzedawała kwiaty zaczeła się z niego śmiac. potem poszłiśmy do niego a widziałam że on taki nerwowy i zmieszany. nie wytrzymał wkońcu , uklęknął przede mną i spytał się czy zostane jego żoną, To był cudowny dzień,
euphoria29
Mój wtedy jeszcze chłopak(dodam że mieszkaliśmy razem)namówił mnie do wspólnej kąpieli przy świecach i winku.Dopijając ostatni łyk uslyszałam brzęk czegoś w kieliszku-to był pierścionek zaręczynowy,w wannie na klęcząco spytał mnie czy zostanę jedo żoną.Na samo wspomnienie tamtej chwili łezka kręci mi się w oku bo nie spodziewałam się wtedy tego.
Remedios
nie miałam oświadczyn, załatwialiśmy coś w urzędzie, wzięłam go za rękę i zaprowadziłam do odpowiedniej sali, zapłaciłam nawet za ślub...ten był w takim szoku że nawet się nie buntował...no i poszło...w sumie to nie wiem po co bo nie planowaliśmy ślubu jakoś...a pierścionek zaręczynowy dostałam już po ślubie:) mało romantycznie ale co tam:) efekt ten sam:D
Brygidka82
Ja miałam oficjalne oświadczyny przed moimi rodzicami i męża.Dostałam piękny bukiet kwiatów i moja mama też.Oczywiście jego oświadczyny odbyły się na kolanach.Pamiętam jak mój obecny mąż się wtedy stresował:)Jesteśmy po ślubie 5,5 roku.
Iwona1977
Moim zareczynom do romantyzmu bylo bardzo daleko.... bylam w ciazy,wszystko odbylo sie bardzo oficjalnie przy rodzicach-bez klekania, jakos bez zadnego zaangazowania. Malzenstwo przetrwalo 6 lat..
ElwiraU
To były święta wielkanocne.Bylismy razem 6 lat.Nie spodziewalam się oświadczyn.Wróciłam ze spaceru z koleżanką,wchodzę do domu a tam odblask świec,ulubiona,stara piosenka,wtedy chłopak klęknął i wręczając mi jajko a'la Faberge z pierścionkiem w środku,spytał czy zostanę jego żoną,no i się popłakałam.
kochana88
moje to były ostatniego sierpnia, to było koło 19 zachód słońca i w ogóle fajnie było. poszlismy na spacer, a u nas niedaleko lasu rosnie dwa drzewa złaczone "Dąb i Sosna" (legenda mowi było kiedys dwoje ludzi którzy sie kochali, ona pochodziła z biednej rodziny a on z bogatej, jego rodzice sie nie chcieli zgodzic na to zeby byli ze soba i oni uciekli i podobno wrózka czy ktos tam ich zmienił zeby mogli byc zawsze ze soba) no i jak juz tam doszlismy to klęknął i zapytał czy chce spedzic z nim reszte zycia, no cóż nie odmówiłam:) płakałam jak małe dziecko:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.