Menu

Czy zwierzęta odgrywają ważną rolę w Twojej rodzinie?

Drogie NetMamy, pamiętam kiedy będąc dzieckiem miałam chomika. Szczególnie zdjęcia z dzieciństwa przypominją mi o tym. Wiem jaka to była dla mnie wielka radość. Czy u was w domu są jakieś zwierzęta? Jak wasze pociechy na nie reagują? Podziel się swoją opinią na ten temat...

Ania
 567  13

Odpowiedzi

Majaaaaaa0000
mamy psa...rybki i chomiki...
mammma
ja miałam psa. moja córa póki co nie ma jeszcze zwierzaka. i jeśli zdecydujemy się to tylko również na psa
alinagj1o2
Ja zawsze jako dziecko miałam psa .Wydawało mi się że w mojej rodzinie też zawsze będzie pies .Jednak teraz widzę że było by mu u nas źle .Brak by było dla niego czasu ,nawet by wyprowadzić .
Jeden syn ma świnkę morską . Drugi królika .Na czas obecny to najlepsze rozwiązanie .
ada410
Naszego obejścia także pilnuje piesek... A że mieszkamy niedaleko moich rodziców, to również bardzo często widujemy kózki, oraz całkiem dorodną gęś...
amalka
W moim domu rodzinnym zawsze były zwierzęta. Pierwsze pojawiły się 2 chomiki, po ich zejściu kolejne, znosiłam z piwnic i śmietników każdego kota (dwa udomowiliśmy niemal na stałe- jedynie na noc wychodziły), dokarmiałam wszelkie psie przybłędy (często śniadaniem do szkoły a później na lekcjach w brzuchu mi burczało hehe); jednego pokochałam szczerze i przemycałam go wieczorami do swojego łóżka (na szczęście znalazł nowy dom i do końca życia był zadbany), pisklaki znalezione pod drzewami karmiłam wygrzebanymi z ziemi robalami wszelkiego sortu (kroiłam je nożem i po kawałku podawałam pincetą)... Któregoś dnia dzieci przyniosły do nas świnkę morską (ktoś wyrzucił kilka z samochodu) i tak pojawił się Wampuś. Przekochany był z niego prosiaczek, mądry, reagujący na wołanie... niemal jak piesek. Kolejnymi pupilami były Spot (królik "miniaturka" tylko z nazwy), Rubin (prosiaczek biały, o czerwonych oczkach) oraz Viki i Riki, ukochane szczurki całej rodziny.

W tej chwili w naszym domu mieszka 5 gupików, 4 neony, 2 kirysy + panda, glonojad, ślimak i świnka morska. Był również szynszyl i cudowna kicia... Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy dziecko wychowuje się bez zwierzaka :)

Ps. Nigdy nie zdecyduję się na psa. Opiekowałam się psiakami koleżanek. To nie dla mnie...
sara7777
miałam psa,mojego jednego jedynego ukochanego.dożył 15-stu lat a smutek po jego odejściu ogromny.obiecałam sobie nie mieć innego psa.i tak jest.ewentualnie za jakieś 10 lat jak dzieci będą chciały to pies może będzie.nie lubię kotów i to zwierzę nigdy nie zagości w naszym domu.
daryjka87poznan
Mamy zółwia, chomika, kota i psa. :) U mnie w domu zawsze od dziecka towarzyszyły zwierzęta :) Chodz moj mąz znow nie jest tak pozytywnie do tego nastawiony jak ja.
tlolek
oczywiście że są :)
obecnie w mieszkaniu kot i rybki
na podwórku około 10 kotów, niedawno pożegnaliśmy pieska ale coś Synek przebąkuje że chciał by znowu mieć pieska koło siebie...
Syn usielbia kotka a kocica zakochana w Kubusiu co prawda o Julkę troche zazdrosna ale też za nią przepada.
Najważniejsze że dzieci uczą się że zwierzęta też czują i trzeba je szanować tak jak ludzi.
renata29
Miałam kiedyś dwa psy.Teraz też mamy,husky`ego.Starszy synek jak był mniejszy bardzo lubił się z nim bawić,właził nawet do budy.Młodszy trochę się go boi ale czasem wytarmosi :) I zawsze pomagają mi go czesać.
smerrfetka
Jako dziecko miałam ,psy,koty,rybki,chomika,świnkę morską ,myszki,jaszczurkę,króliczki do dziś mam zwierzaki.Obecnie jest pies,chomik i rybka....
korek221
W moim rodzinnym domu zawsze były zwierzęta - pełnoprawni członkowie rodziny:)
Zawsze był kotecek,piesek oprócz tego myszki,chomiczki,rybki, żabka szponiasta żółwiki,jeże,wiewiórka wykarmiona od ślepaczka pipetką,króliczki,szczurki,raz leczyłam z dobrym skutkiem zaskrońca:)papużki ,ranny kos nabierał zdrówka a potem został w ogrodzie:)
Teraz mam pieska ,Kicię i bandę ślimaczków afrykańskich jako stałych domowników - z dochodzących to stadko saren i 14-letni jeleń wielkości konia - wychowany niemal w ogródku a teraz tylko czekający na rzut chlebkiem za płotek,wiewiórki obżerające mi orzechy,jeżyki i stadko bażantów panoszących się w ogrodzie jak u siebie:))
korek221
Grześ kocha wszystkie zwierzątka - łącznie z wszelkiej maści robalkami i pajączkami - nieodrodny synuś mamusi:)) ostatnio mi powiedział,że fajnie by było mieć "włochatego tarantulka" ale małżyk nie cierpi pajączków więc takie stworzonko odpada...może kiedyś będziemy mieć kameleonika:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.