Menu

czytalyscie to...?

felieton chylinskiej....
http://www.fundacjamama.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=77&Itemid=72
i co Wy na to??

jolkka
 645  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem dziecko

Odpowiedzi

koza54
napisala to tak, że można się pośmiać, ale nie dziwie jej się... sama na początku miała takie nerwy i myśli...
milka3006
ma racje nie ukrywajmy sie kazda z ns matek nie raz miala rozne mysli w glowie ale to tylko nerwy strach i cos co zastalo nam zabrane a w zamian dane malenstwo
asiula024
mnie się podobał ten felieton , taka jest prawda (cukierek)(cukierek)(cukierek)
renata29
świetnie napisane i jakież prawdziwe
rozowa82
felieton jest zajebisty (grins) zreszta kiedyś oglądałam wywuiad z chylińską i wypowiadałą sie wąłsnie na temat dziecka, macierzyństwa, i jak próbować zachecić dziecko zeby zrobiło kupe jak ma zatwardzenie... myslałam ze sie posikam (smiech)
W sumie samą prawde napisała tylko w lekkim jezyku....
wiec teraz niechChcylińska pisze gazetki dla rodziców (smiech)
Kasia011085
święta prawda.....wreszcie któś napisał jak wyglądaja pierwsze miesiące życia ....razem z maluszkiem......dla mnie momentami to był koszmar...nawet oduczyłam sie powolnego sikania.....wszystko w tempie....teraz jest lepiej duzo lepiej-wrecz wzorowo...ale pierwsze 10 miesiecy to był koszmar.....w nocy budzona co poł godziny ,całe dnie płaczu i pół spaceru również nie raz biegiem wracałam ze spaceru bo było mi wstyd jak sie ludzie gapili.......i patrzyli na mnie jak na potwora.....,który pozwala małej istotce płakac.....
Wreszcie ktoś ie odwarzył (klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze) brawa dla Agnieszki(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)
daryjka87poznan
O KUZWA!!!! Hehe ona to ma teksciory (smiech)
monique25
nie da się ukryc cała prawda o początkach macierzyństwa (kciuki) ale i tak kochamy dzieci (grins)
Brygidka82
"Koleżanki mi mówiły: Och, wiesz przy dziecku szybko się chudnie. Teraz wiem dlaczego. Bo nie ma się czasu zjeść"(grins)
To prawda ja czasami jadłam w biegu, a jak meża nie było bo w pracy to Patryś zapłakał a ja już przy nim i zostawiało się wszystko, bo synus najważniejszy.Fajny tekst:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.