Menu

Darmowe podręczniki... przynajmniej w teorii.

Pytanie kieruję do rodziców pierwszoklasistów i starszych pociech, co to z dobrodziejstwa darmowego podręcznika korzystały. Jak wyglądają książki u schyłku roku szkolnego? Nasze są w stanie opłakanym... Mimo okładek wyglądają jak "krowie z gardła wyjęte". Tu jakaś plama, tu zagięte rogi.. Ostatnio jakaś niesforna kredka świecowa luzem w plecaku podróżowała, czego efektem jest zabarwienie kartek na niebiesko... Córa koleżanki dodatkowo robiła w "Elementarzu" notatki a razu pewnego śniadanie bez woreczka wpakowała. Efekt wiadomy... Jeszcze inny Krzysiowy kolega natrzaskał kleksów, dorysował postaciom okulary i tym podobne. Zniszczone podręczniki do przekazania dalej się nie kwalifikują i rodzice muszą za owe zapłacić... Większość jest na to przygotowana.

Tak mi się wydaje, że takie było założenie ministerstwa...

amalka
 516  20

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat Szkoła i Kształcenie szkoła elementarz

Odpowiedzi

Elfka
Elf melduje , że jest dobrze, o dziwo !!! Moje dziecię kilka razy róg zagięło, na szczęście częściej w ćwiczeniach. Nagadam się, proszę, uczulam i dba. Nie wiem jak inne dzieci bo nawet nie pytałam.Na moim dzieciorku się sprawdza. Mnie bardziej zastanawia jak oni przerobią pół wiosennego i cały letni do czerwca ??? Tyle jeszcze zostało lol. Pewnie babka poleci jak dzika i będzie sporo do domu zadawane. Dziwnie tak. Mimo wszystko od początku leci z materiałem i ja nie wiem co jest grana bo według opinii ludzi to te podręczniki i tak są ograniczone strasznie materiałowo, a tu jeszcze u nas 1,5 zostało.
amalka
U nas jest podobnie. I wnerwiało mnie strasznie, że te litery tak "nie po kolei"...

Za moich czasów to po 1szej klasie znałam już multum piosenek i wierszyków w szkole wyuczonych a tu mizernie jednak... Z matematyki to działania takie, jakie Junior rozwiązywał mając 5- 6 lat.
Elfka
No to mamy podobne odczucia Kasiu.
Przecież Emi to mi w domu dodaje i mnożymy sobie na tyle na ile umie.
Ostatnio ma lenia do czytania z podręcznika woli w grach poczytać komunikaty i jedzie wtedy płynnie, a tak siedzi i ględzi, że już dość bo czytanki są nudne.
Jak w jej wieku już na innym etapie byłam z wszystkim w szkole.Jeszcze poziom trzeba wypośrodkować bo sześciolatków mamy w klasie to wiadomo, że jest łagodniej. Na szczeście z angielskim coś ruszyło.
stokrotka30
A u nas,nie jest źle!Mój syn dba o wszystkie książki-o te szkolne też...zresztą widzę w klasie ,że( prócz jednego wyjątku spowodowanego delikatną wojenką )inne dzieci też mają zadbane i nie zniszczone książki-czasem się zdarzyło ,że komuś środkowe kartki zechciały wyfrunąć,ale taka sytuacja jest do opanowania.... Ja osobiście nie mam zastrzeżeń.
Elfka
Nie dopisałam, dodaje mi w głowie na dziesiątkach, setkach, tysiakach, liczby ujemny ją interesują , działania z czytania ze zrozumieniem takie nie na zasadzie tata ma 3 jabłka i zjadł jedno, ile ma jabłek ? Tylko już coś podchwytliwego. No, ale powoli i do tego dojdą. Po wakacjach już będzie przeskok i ta cała szopka komunijna...już mnie trzęsie....jak pomyśle.
amalka
Kurde... Popytałam wśród rodziców i 80% książki kupuje (smiech) Widać "nasza" klasa jakaś niszczycielska jednak (grins)
amalka
Krzysio też się za ujemne liczby łapie. W szoku jestem (grins) No i niemiecki skubańcowi do głowy wchodzi, z angielskim się nie mieszając. Na ale to ma po mamuni jednak (jezyk)
Elfka
Niemieckiego nie trawiłam strasznie. Dwa języki to dopiero szkoła średnia u mnie. Krzysiaczek jest "miszcz" ;-)
amalka
Niemieckiego to ja nie trawię do dziś (grins) Więcej rozumiem, niż potrafię powiedzieć. Mój małż "tak ma" z angielskim. Gdy rodzinka przyjechała, z żoną kuzyna rozmawiałam po angielsku a Pietruszek po polsku dopowiadał. Ma blokadę chłopina i boi się mówić.
kama86
Moj syn oddaje ksiazki w stanie nienaruszonym,co nie oznacza ze az tak o nie dba,poprostu wyciaga je 2 razy w tygodniu.

Byla kiedys dyskusja na temat oddania zniszczonych podrecznikow,szkola moze ale nie musi obciazyc rodzicow.
Kwota ta wynosi lekko ponad 4zl,i byla ta debata w telewizji wiec napewno nie sciema..

Wpadli na pomysl darmowych podrecznikow ktore sa wypozyczane na okreslony czas, to i zniszcenia beda.
Nie moga oczekiwac ze oddamy je w stanie nienaruszonym.
amalka
Krzysio podręczniki nosi do szkoły codziennie. Codziennie też są przeglądane. Między podręcznikami ćwiczenia i zeszyty...
jagoda30
Mojego syna są ok,tylko kilka kartek ze środka wypadło,tak zszyte,dzieciomw klasie też wypadały.Jedną zalało picie niedokręcone,ale to tylko woda.
myszka838383
książki Adasia wyglądają jak nowe...o dziwo :)
tymianek
mojego syna książki wyglądają bardzo dobrze, jak na używane. Odnośnie programu to też się zastanawiam jak zdążą przerobić jeszcze letnią część, jak teraz są na literkach ż/rz. W przypadku części matematycznej to polecam dla dzieciaków, które mają do tego smykałkę książeczkę z zadaniami "Tekstowe łamigłówki dla mądrej główki" - zad. tekstowe z matematyki klasa 1. Książeczka uczy logicznego myślenia, trzeba czytać tekst ze zrozumieniem, zawiera zadania podstawowe oraz trudniejsze, a przy okazji dzieci ćwiczą też pisanie, gdyż odpowiedzi trzeba wpisywać samemu.
kama86
No wiec...pisałam ze nasze podręczniki są praktycznie w stanie nienaruszonym,wiec juz od dziś tak nie jest.
Młoda pomogła bratu uszczuplic ilość kartek w elementarzu o sztuk 4.
(mruga)
Elfka
Na młodsze rodzeństwo zawsze można liczyć ;-) Niby się człowiek zeźli na chwilę, ale potem wybaczy łobuziakowi ;-)
kama86
Oj to prawda Ewelinko,zbytnio się nie przejełam.
Kiedyś w telewizji wypowiadał się babka ze jeśli książka ulegnie zniszczeniu rodzice poniosą koszt lekko ponad 4 zl(mruga)
amalka
Rozmawiałam dziś z koleżankami. Córa jednej wpakowała w piątek kwiaty "do suszenia" w podręcznik do matematyki a mama okryła to rano, synek drugiej z kolei ma żarłoczną świnkę morską i rogi książek na tym ucierpiały.

Tak czytam Wasze wypowiedzi i stwierdzam, że Krzysiowa klasa to demony zniszczenia (smiech)

Co dziwne- książeczki "domowe" wyglądają jak z półki w księgarni zdjęte. Uczyłam Juniora by dbał o "słowo pisane", w plecaku jednak nosi stale jakieś skarby, prace plastyczne wykonane na kółku... i nie wiedzieć czemu- wszystko upycha w jednej kieszeni (zla)
kama86
Jak byłam mała im bardziej się starałam, dałam o książki,na koniec rogu i tak wyglądały w opłakanym stanie(smiech)
ulenka091987
U nas książki wyglądają dobrze, z pierwszej części jedynie kartka ze środka wypadła, ale u nas książki rzadko są w domu, jedynie jak mają zadanie domowe z nich
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.