Menu

Dawca plemników...

Rano podczas przeglądu prasy wpadł mi w oko artykuł o tym, że europejki coraz częściej decydują się na dziecko z obcym mężczyzną... nie szukają mężczyzny z którym stworzą rodzinę a jedynie dawcy spermy. Kobiety wiążą się z mężczyznami, którzy wydają się być dobrym materiałem genetycznym, a jak dopną swego - czyli zajdą w ciążę rzucają nieświadomego nieszczęśnika!! Co o tym myślicie? W artykule zostało postawione pytanie czy to feminizm czy szaleństwo...

paula80
 807  28

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża plemniki rodzina macierzyństwo dawca plemników

Odpowiedzi

artanis
Myślę, że nie feminizm tylko desperacka chęć posiadania dziecka. W dzisiejszych czasach wiele kobiet ma wszystko, własne mieszkanie, samochód, karierę zawodową - do szczęścia brak im tylko dziecka. Ciężko jest stworzyć związek partnerski, więc dochodzą do wniosku, że łatwiej im będzie z dzieckiem i nianią niż z mężczyzną, któremu trzeba nauczyć się ufać...
ojciec
no muszę się poniekąd zgodzić z artanis... ale nie tak do końca dorzucę coś od siebie... dla mnie to pójście na łatwiznę i omijanie trudnego życia uczuciowego oraz emocjonalnego z partnerem, które faktycznie niesie ze sobą różne zagrożenia jednak nie można fiaska każdego związku zwalać tylko na faceta... Dla mnie to szczyt egoizmu korzystanie z tego typu "usług" kiedy kobiecie czegoś brakuje i dla kaprysu sobie strzeli dziecko a nie akt desperacji.. nie mylmy pojęć!
Ju25lka
Czy ja wiem... czasami bywa tak, że kobieta nie może stworzyć szczęśliwego związku z kimkolwiek... może ma trudny charakter, może po prostu brakuje jej w tym szczęścia. Nie zawsze jest to kwestia tylko ucieczki od odpowiedzialności i pójścia na łatwiznę. O wiele łatwiej skombinować sobie faceta na jedną noc - chociażby i pijanego, ale może przy tym wyjść na swoje... Jeśli kobieta nie ma szczęścia w miłości czy musi od razu rezygnować z macierzyństwa??
artanis
@ojciec: to nie zawsze jest kaprys, często naprawdę wielka chęć... Kobieta sobie zdaje sprawę z tego, że zanim kogoś pozna, pokocha, zaufa, będzie w stanie stworzyć z nim rodzinę minie troszkę czasu. Przecież tego nie robią 20-latki tylko kobiety sporo po 30, mające świadomość, że ich zegar tyka, niedługo będą miały 40 i może być za późno. Nie chcą dłużej czekać. Wolą wziąć to na siebie, spełniać się w macierzyństwie i nie spieszyć się z wyborem partnera, bo zegar tyka.
kasia13_archiwum
Moim zdaniem rowniez egoizm...
Po pierwsze... ze wzgledu na dziecko... dziecko ma prawo miec matke i ojca...
Po drugie... ze wzgledu na mezczyzne... od razu zakladaja, ze mezczyzna ten nie bedzie mial kontaktu z dzieckiem.
Przeciez wdajac sie w zwiezek z takim mezczyzna nie znaja go na tyle, aby wiedziec, czy jak beda w ciazy a on by o tym wiedzial, to czy nie pragnalby miec kontaktu z dzieckiem.
Kobiety te od razu skreslaja to...
Nie chca zwiazku, zakladajac, ze znow sie nie uda... i to z winy najprawdopodobniej mezczyzny.
Ale przeciez "do tanga trzeba dwojga"... Rowniez za udany zwiazek sa odpowiedzialne dwie osoby... kobieta i mezczyzna. Normalnie dopiera wtedy maja dziecko... Tutaj nie ma byc zwiazku, tylko zdesperowana kobieta, ktora potrzebuje sobie udowodnic...
Nie mam szczescia do mezczyzn, ale dziecko i tak bede miala.
Ale dziecko to nie rzecz, ktora sie posiada lub nie.
To maly czlowiek, ktory powstal w wyniku polaczenia sie materialu genetycznego mezczyzny i kobiety... kobieta nie wydlubala go sobie z nosa.
I jako takie ma prawo zarowno do matki jak i ojca.
Ju25lka
Dokładnie tak jak mówisz. Kobieta nie może czekać w nieskończoność na księcia z bajki, który zechce być ojcem... bo i dla niej będzie za późno. Znam taką kobietę... była w związku kilka ładnych lat, ale on kategorycznie nie chciał mieć dziecka i pilnował się jak mógł, żeby nie było wpadki. Znał jej kalendarzyk na wylot i w tych dniach unikał współżycia. Zmarnowała sobie na niego naprawdę najlepsze lata swojego życia. W końcu był ostatni dzwonek... i zrobiła tak jak opisane zostało w pytaniu. Teraz na cudowną córeczkę, znalazła mężczyznę który pokochał je obie i tworzą cudowna rodzinę. Bajka z happy endem, ale prawdziwa.
Ju25lka
Moja wypowiedź, była do wypowiedzi artanis...
kasia13_archiwum
Inna sprawa...
A nie myslicie, ze kobiety biorac takiego faceta na jedna noc rowniez nie znaja jego materialu genetycznego? Jakie choroby sa w jego rodzinie i w ogolo? Ze w ten sposob moga urodzic chore dziecko?
Piekny nie zawsze znaczy zdrowy... :)
Oczywiscie, ze staly partner tez moze miec ukryte choroby... ale planujac dziecko, czy nawet bedac juz w ciazy, kobieta moze pewnym rzeczom jeszcze zapobiec...
No... pomijajac fakt, ze taki facet na jedna noc moze miec hiva... o czym przeciez nie musi publicznie trabic...
artanis
@kasia13: ja nie jestem z mężem, bo nie mam zamiaru marnować sobie życia. To mój wybór. Czy krzywdzę tym dziecko? Daje mu niesamowite pokłady miłości, troski itd. Można samotnie wychować szczęśliwe dziecko.
kasia13_archiwum
@Ju25lka... wiesz? Gdybym ja tak pragnela dziecka... to po pierwsze nie tkwilabym w takim zwiazku z facetem, ktory mnie zwodzi wiedzac, ze tak bardzo pragne dziecko. Nie marnowalabym sobie mlodosci.
Dla mnie to sa 2 sprzecznosci.
Najpierw robi z siebie meczennice i tkwi w zwiazku, gdzie jest niespelniona, a potem to jub byle kto, byle gdzie, aby tylko zajsc w ciaze...
Dla mnie to absurd.
kasia13_archiwum
@artanis... ja nie mowie o rozwodkach...
Bedac z nim w zwiazku nie zakladalas od razu, ze zajdziesz w ciaze i nic nie mowiac zmykasz.
Twoj ex ma kontakt z dzieckem i choc nie jestescie juz para to on dalej jest swiadomie ojcem dziecko.
Ty mu tego nie zabralas.
Dziecko wie, ze ma ojca. Choc nie przy sobie, to jednak go ma i wie, kto nim jest.
Ju25lka
Kasiu ona po prostu liczyła na to, że się to zmieni, że on dojrzeje do tego. A była od niego starsza o 3 lata. On obiecywał, przekładał, że jak zmieni pracę, że jak się ustatkują... To była miłość!! Nie jest tak łatwo odejść. Nie byłaś w takiej sytuacji, więc może nie wiesz. To jak wybierać z dwojga złego. Ale odeszła nim było za późno. Jednak nie miała już czasu na to by stworzyć związek, by się zakochać z wzajemnością, by wszystko było po kolei. Chyba lepsze to niż łapanie faceta na wpadkę. Co mu miała powiedzieć? Spędziłeś ze mną noc będziemy mieli dziecko i na siłę tworzyć związek?! A tak urodziła i ma szczęśliwą rodzinkę!
Ju25lka
Dobrze czyli jak idzie z zamiarem na łowy to źle, a jak idzie 16 letnia siksa na dicho i się tam z kimś zabawia w toalecie i jest wpadka to dobrze tak? Bo nie miała takiego zamiaru. I jeszcze jest wtedy biedna, trzeba jej pomóc, rodzina musi okazać wsparcie!!
artanis
@AgnieszkaJ: czyli, zrezygnowałabyś z macierzyństwa, bo nie poznałaś odpowiedniego faceta? Ja nie.
kasia13_archiwum
@Ju25lka... ale ile mozna liczyc? Ja postawilam na poczatku zwiazku jasno, ze kiedys chce miec dzieci i to na pewno nie, jak bede grubo po 30.
Moj maz to wiedzial...
Gdybym jednak widziala, ze mnie zwodzi to na pewno bym nie ciagnela tego zwiazku.
To czy chce sie powiekszyc rodzine czy nie... powinno byc wspolnym celem w zwiazku, a nie jednostronnym...
kasia13_archiwum
Lapiac faceta na wpadke... dajesz przynajmniej szanse dziecku, ze facet wie o nim...
Moze byc, ze zaden z niego ojciec bedzie, ale moze byc, ze przynajmniej ojcem dla dziecka bedze, nawet jak sie zwiazek rozpadnie.
Nie popieram lapania faceta na wpade, ale dla mnie jest to lepsze, niz branie go tylko jako dawcy plemniko i nieinformowanie go potem, ze jest sie z nim w ciazy, i ze urodzi sie rowniez jego dziecko.
kasia13_archiwum
Nie zrozumcie nie zle... nie zrobilabym ani jednego, ani drugiego.
Ju25lka
Widzisz - najwidoczniej nie każdy trafia na takiego wspaniałego mężczyznę jak ty... Wchodząc w ten związek miała 28 lat więc też nie była pierwszej młodości... ale co ja ci będę tłumaczyć. Czasu nie cofnie a wszyscy są szczęśliwi i nikomu się krzywda nie stała. Nie każdemu się pięknie układa.
Ju25lka
Kasiu a postaw się w sytuacji jaką opisała artanis: jakbyś nie znalazła księcia z bajki... zrezygnowałabyś z macierzyństwa? Powiedziałabyś sobie - trudno zostanę samotną starą panną??
artanis
Dokładnie.... Weźcie poprawkę, że to nie jest mowa o 20-latkach! Tak robią kobiety przed 40! Kasiu... nie masz męża, masz 38 lat, całe życie marzyłaś o dziecku - nie zdecydowałabyś się? Chciałabyś jeszcze czekać?
Ja tego nie popieram, ale rozumiem.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.