Menu

Dawstwo Komórek Jajowych

Oddałybyście/sprzedałybyście swoje komórki jajowe, po to aby pomóc kobietom, które nie mogą mieć własnych dzieci? A przy okazji aby zarobić parę złotych (choć to nie jest w tym pytaniu najważniejsze)... Pytam, bo właśnie znalazłam ogłoszenie Kliniki z mojego miasta, które szuka chętnych kobiet do oddania/odsprzedania swoich komórek jajowych aby pomóc bezpłodnym kobietom.... I tak się zastanawiam ile z Was by się na to zgodziło...

Oddałabym/odsprzedałabym swoje koorki jajowe

Panterka
 579  20

Znajdź pytania na ten sam temat:

dawca komórek jajowych

Odpowiedzi

Panterka
oczywiście miało być *koMórki jajowe, ale coś mi M zjadło....
renata29
Nie bo potem myślałabym,że gdzieś tam żyją jakby moje dzieci i to nie dawałoby mi spokoju.
JUSTYNA300511
ja uważam tak ja renata29
Iwona1977
Jezeli to mialo by pomoc czemu nie , mam juz troje dzieci i nie chce wiecej a ktomus moze to pomoc... na zachodzie sa banki spermy z ktorego kobiety korzystaja ... a oddajac krew nie myslicie ze w kims plynie wasza krew i ze to wasza rodzina?
Beatka2010
Ja też nie.To moje komórki,moje geny i .....byłyby z tego jakby moje dzieci.
madzia1330
ja rowniez jestem na nie ... jakos sobie tego nie wyobrazam ...
April
Ja rowniez nie...
April
Ja rowniez nie...
jagoda30
a ja bym oddała, tak samo jak faceci oddają spermę,jestem też za dawstwem organów
amalka
Szczerze powiem- nie wiem (pout) Z jednej strony pomogłabym kobietom, które nie miały tyle szczęścia co ja, z drugiej gdzieś tam "w głowie" siedziałaby męcząca myśl, iż "gdzieś tam" jest w pewnym sensie moje dziecko...

Jeśli już bym się zdecydowała- z całą pewnością NIE za pieniądze!
amalka
@"gdzieś tam" mi się zdublowało (grins) Winą obarczam gorączkę hehe
daryjka87poznan
NIE bo pozniej tak jak dziewczyny wyzej piszą. Zachodziłabym sie ze gdzies w świecie są moje dzieci.
Panterka
A ja myślę podobnie jak @anu80...

Oddajemy krew, rejestrujemy się w bazie dawców szpiku kostnego, oddajemy swoje organy (przed lub po śmierci), więc dlaczego by nie oddać czegoś, czego tak naprawdę mamy w nadmiarze, a co pozwoliłoby innym zaznać szczęścia...

Szczerze mówiąc właśnie się zastanawiam nad tym aby oddać swoje komórki, poczytałam troszkę i to wcale nie jest takie proste, trzeba przejść różne badania, także psychologiczne i nie ma pewności czy będzie można zostać dawcą.... Ale...... można spróbować kogoś uszczęśliwić....

Gdyby, któraś była ciekawa jak to wygląda... https://www.euroeggbank.eu/

W tej klinice prowadzono moją ciążę, więc można powiedzieć, że nie jest mi (ta klinika) obca:)
niki30041988
ja również myślę jak anu80.
renata29
@Iwona1977,oddając krew nie myślę,że to moja rodzina jak napisałaś bo z tego nie powstaje nowe życie a z mojej komórki urodzi się później dziecko.Nie jestem przeciwna temu pomysłowi,chodzi tylko o to,że ja osobiście nie mogłabym tego zrobić ale jak widać po wypowiedziach jest wiele chętnych.Mogę oddawać krew,szpik a komórkami jajowymi niech dzielą się inni.
Magdzik
Stanowcze nie(nigdy)(nigdy) Tak samo jak dziewczyny... żyłabym z myślą, że gdzieś tam są moje dzieci...
mammma
nie
lwica
Tak -jeśli istnieje taka możliwość by komuś pomóc, oddaję krew, jestem dawcą szpiku , mam wyrażoną zgodę na pobranie organów, więc i w tej kwestii nie widzę przeciwskazań
JUSTYLKA
Owszem oddałabym ,wiem co o znaczy 10 lat czekać na wymarzone dwie kreseczki na teście
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.