Menu

Decyzja o powiększeniu rodziny

Decyzja o powiększeniu rodziny jest jedną w najtrudniejszych decyzji pod względem odpowiedzialności. To decyzja na całe życie. Jak i kiedy podjęłyście tą decyzję? Kiedy poczułyście, że to odpowiedni moment? Czy było to poprzedzone wieloma rozmowami, w których omawiane były wszystkie za i przeciw, czy była to decyzja spontaniczna? A jak wygląda planowanie, kiedy jedno dziecko jest już na świecie? Czy decyzja o kolejnym dziecko jest łatwiejsza czy trudniejsza? Podzielcie się swoim doświadczeniem.

Ania
 1401  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

Planowanie dziecka planowanie rodziny powiększenie rodziny

Odpowiedzi

Panterka
A mnie mój partner namawiał na dziecko.. Tak długo mi smęcił jakie to byłoby fajne mieć takiego idealnego (po nas (grins)) malucha, że w końcu instynkt macierzyński zaczął brać górę.. Zaczęłam się na ulicy przyglądać berbeciom w wózkach aż w końcu powiedziałam sobie "niech się dzieje co ma być".. I już po pierwszym strzale było;) To była najlepsza decyzja w moim życiu, bo mam cudowne dziecko;)
beatris23
Była jedna rozmowa wtedy jeszcze z narzeczonym.Odbyła się ona jakoś tydzień przed naszym ślubem,a tydzien po ślubie wdrożyliśmy w życie decyzję jaką podjęliśmy.Uznaliśmy,że zawsze znajdą się jakieś argumenty żeby odłożyć decyzję o macierzyństwie i ojcostwie,a bo praca,bo może by tak pojechac jeszcze na wczasy we dwoje,a może odlożyć trochę kasy,albo kupić inne auto,a bo studia jeszcze nie skończone itd itd.Mimo tego wszystkiego zdecydowaliśmy się na dziecko i udało nam się zrealizować wszystko co chcieliśmy.Fakt ze moment poczęcia był spontanicznie podjety(że akurat tu i teraz...) ale to była najlepsza decyzja.Teraz synek ma 2,5 roku,ja pracuję od 3 miesięcy.Myślimy o rodzeństwie dla niego(bo bedzie w 100%) ale chcę przepracować chociaż koło roku.I wolimy zaplanować pojawienie się kolejnego brzdąca no chyba,że los nas zaskoczy.Oczywiście decyzja o kolejnym szkrabie jest chyba tak samo trudna jak podjęcie jej za pierwszym razem i najcięzej ma tu matka oczywiście.
ulenka091987
Pierwszego syna nie planowałam miałam 20lat i całe życie przed sobą i na dzieci też miałam czas, ale mój partner coraz częściej próbował nagiąć granice(stosowaliśmy również kalendarzyk) no i udało mu się (a później i tak zrobił co zrobił) a więc decyzji o założeniu rodziny, posiadaniu dziecka nie podejmowałam, "inni" zrobili to za mnie, ale nie żałuję Pawełek niedługo będzie miał 3lata i szczęśliwa jestem że go mam, co do drugiego dziecka, decyzja nie była poprzedzona jakimiś specjalnymi rozmowami, stwierdziliśmy, że Pawełkowi przydało by się rodzeństwo i odstawiliśmy tylko zabezpieczenia, po 3miesiącach byłam w ciąży :)
monique25
u mnie jak u @geodonny ; zapewne nigdy nie miałabym dzieci ... z tym że za nic na świecie nie oddałabym teraz tego mojego kochanego skarba :*
... ale nie mały zdecydowanie bedzie jedynakiem ... całkiem świadoma decyzja chyba że mi sie odmieni za parę lat :p
amalka
Pragnęliśmy dzidziusia ale musieliśmy poczekać z decyzją. Gdy nadszedł czas- podjęliśmy ją spontanicznie ale przygotowania do ciąży "troszkę" musiały potrwać z pewnych względów. To była najlepsza decyzja w naszym życiu :)
mala21
Kacper to typowa wpadka. Ale szczęśliwa wpadka. W styczniu skończy dwa latka. Mąż co prawda już od dawna coś wspomina o drugim dziecku, aleja nie czuyję się na to gotowa. Myślę, jednak, że w końcu będę. Chciałabym mieć dwujkę, lub nawet trójkę szkrabów.
daryjka87poznan
Namawiałam na poczatku meza poniewaz on nie byl do konca przekonany czy damy rade i czy podoła on tez obowiazkow. Długo nie musialam namawiac... :)
Anciacia
Decyzja o pierwszym dziecku była łatwa - chcemy dziecko to robimy :D i zrobiliśmy, ale przyznam, że zdziwiłam się że za pierwszym razem :) Jeżeli jednak tamta decyzja była dla mnie łatwa to z drugim dzieckiem już gorzej... Chcemy mieć drugiego malucha, ale o ile mąż od roku już chce to ja jakoś na ten krok nie mogę się zdecydowac :/
bobasekm
Najstarszy syn to wpadka, ale jakże udana :) Drugiego dziecka nie chciałam mieć, ale mąż skutecznie mnie namawiał i wreszcie się zdecydowałam, nie było łatwo, bo najpierw nie mogłam zaciążyć, a później 4 razy poroniłam, ale udało się i zostaliśmy rodzicami cudnej dziewczynki. Powiedzieliśmy sobie, że mamy już fantastyczną parkę więc więcej dzieci nam nie potrzeba, a tu... bach... kolejna ciąża i teraz jesteśmy rodzicami wspaniałej trójki dzieciaczków :)
smerrfetka
planowaliśmy jeszcze jak byliśmy nażeczeństwem że rok po ślubie zajdę w ciążę....i tak też zrobiliśmy :-)
renata29
Pierwszej wspólnej nocy podjęliśmy decyzję,że chcemy mieć dziecko,udało się po 8 miesiącach,zawsze chciałam mieć dwójkę więc decyzja o drugim nie była trudna,zaczęliśmy starania wkrótce po narodzinach pierwszego ale w ciążę zaszłam dopiero po roku
lola86
Mnie namawiał mąż że to już chce być tatą , że fajnie by było mieć takiego brzdąca chodzić z nim na spacery i przytulać . I czekaliśmy cierpliwie 3 lata na takiego brzdąca
sque
Razem po ślubie, dokładnie w podróży poślubnej stwierdziliśmy, że odstawiam tabsy i decydujemy się na dzidzię.Rozmowa była w czerwcu a pod koniec listopada dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Teraz jak jest już córa to mąż stwierdził, że nie chce mieć już więcej dzieci, ale ja bym chciała jeszcze jedno. Może mu się kiedyś odmieni i się zdecydujemy.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.