Menu

Dla mam, ktorych dzieci nie używają chodzika

Witam!!! Byliśmy wczoraj u neurologa dziecięcego. Okazało się,że wszystko jest ok. mały tak wyrobił sobie raczkowanie, raczkuje dobrze i bardzo szybko i pani neurolog stwierdziła, że dlatego jeszcze nie chodzi, bo lepiej jest mu się przemieszczać właśnie raczkując. Nie mamy więc powodów do niepokoju, nie mamy go prowadzać za rączki, bo pani neurolog powiedziała, ze Kacperek jest bystry i sam dojdzie do tego jak się chodzi. Pochwaliła mnie za to, że nie korzystamy z chodzika, bo rzadko się spotyka takie mamy i dzięki temu, że dzieci nie są wsadzane do chodzika lepiej się rozwijają i nie mają problemów z kręgosłupem itp. itd. Dodam, że pierwszy raz mnie spotkała pochwała, za to, że nie wkładam dziecka do chodzika. Zawsze to były uwagi typu: A co ty gadasz, ja swoje dziecko wkładałam i nic mu nie było i szybko się nauczyło chodzić. Wreszcie poczułam , że ktoś docenia to co robię dla dziecka. I stąd moje pytanie do mam , które nie włożyły dziecka do chodzika. Czy nie macie czasami takiej myśli, że gdybyscie dzieci włożyły do chodzika, to by się już dawno nauczyły chodzić? Czy ktoś was pochwalił za to, że nie włożyliście dziecka do chodzika, czy raczej zawsze jest to negatywnie odbierane i zawsze ktos was za to krytykuje?

Kacperek2008
 1224  20

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat chodzenie dziecko chodzik

Odpowiedzi

StepByStep
Ja ciągle słyszę teksty w stylu : Kup mu ten chodzik(pout)

Jedna kto nie ma sensu, po pierwsze nie będę dla własnej wygody krzywdzić dziecka, a po drugie Mały już samodzielnie kroczki stawia. Właśnie z tego powodu z teściową "kosę" mam, ale jakoś zbytnio się tym nie przejmuję(grins)
StepByStep
jednak to* (krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)
Mandarinios
Hmmm tutaj pewnie pożalą się mamy, które wkładały dziecko do chodzika :) Bo tutaj raczej głośno się mówi o jego wadach i to właśnie wkładanie jest krytykowane :)).... Ja nie wkładałam i nie mam sobie nic do zarzucenia, a argumenty przemawiające za nie wkładaniem do chodzika są dla mnie wystarczające...

Poza tym mi najbardziej zależało na tym, żeby Kuba rozwijał się w swoim tempie, kompletnie nie zależało i nie zależy mi na tym, żeby robił coś na wyścigi... Nie mam kompleksów na punkcie swojego dziecka...
beatka7623
Moja pierwsza córa nie chodziła w chodziku i druga też (kciuki) Pierwsza miała 7 m-cy jak chodziła a druga ma 11 i nawet nie raczkuje co dopiero chodzenie To jest indywidualna sprawa dzieci kiedy są na siłach do chodzenia A obcy niech zajmą się swoją rodziną i dziećmi
NATI
Nie sluchalam nikogo...corcia nie chodzila w chodziku sama nauczyla sie chodzic majac 11 miesiecy
flame123
Zosia zaczęła chodzić ok. roczku, Wecia jak miała 10 miesięcy. Obie chodzika nie widziały nawet. Mam gdzieś to, co mówią inni, jeśli nie są to specjaliści. Dziecko zaczyna chodzić w swoim czasie, kiedy jest wystarczająco silne już. W ogóle, nie rozumiem tej paniki, że dziecko nie chodzi mając 12 miesięcy? W tym wieku ma prawo.
Kacperek2008
No jasne. Ja tez prowadziłam zaciętą wojnę, ale zarówno z teściem jak i teściową na temat chodzika. Ja nie chciałam, a oni małemu już chodzik kupili i chcieli wkładać jak mały 6 miesięcy skończył. Mąż oczywiście jak to maminsynek, a czemu nie zrobimy jak mama mówi, bo mama wie lepiej. To się wkurzyłam (nie tylko o ten chodzik, ale o wtrącanie się teściów i brak reakcji i zrozumienia ze strony męża, który nie reagował na to wtrącanie się od początku jak tylko Kacper się urodził) i spakowałam siebie i małego i zaraz do swojego taty na wakacje pojechałam. Mąż zrozumiał swój błąd po dwóch dniach i zaraz do nas przyjechał, ale teściów przetrzymałam dobry miesiąc. Na niewiele się to zdało, bo jak tylko do domu wróciliśmy to zaraz było wtrącanie się do wychowania małego, zaraz było to zrób tak, tamto inaczej. I miarka się przebrała i poszukałam mieszkania dla nas.Nie interesowało mnie to, że czynsz względem tego w jakim stanie było mieszkanie, był za wysoki, ale mieszkanie wyremontowaliśmy i jest ok. Teraz mieszkamy i mam wreszcie święty spokój. Już nie słyszę to tak, to zrób inaczej, a czemu tak a czemu tak.
Kacperek2008
Mały ma już 15 miesięcy, ale neurolog mnie uspokoila, ze wszystko jest ok. Ja wolę sprawdzic za w czasu niż potem żałować, że czegoś nie zrobiłam.
sweetnessa27
Moja Blanka też nie widziała chodzika i zaczęła chodzić jak skończyła 10 miesięcy...

Nie lubię nawet patrzeć na chodziki...i jestem z tego dumna że moje dziecko nie korzystało z chodzika
annabok77
Ja nie wkładałam Mateusza do chodzika,wogóle nie mieliśmy go i nie miałam zamiaru kupowac,a zaczął chodzić jak miał 14,5 miesiąca.
Paulinka1701
MI też zawsze gadają że nic się nie stanie ale ja zawsze mówię nie i koniec a jak jest przy mnie mój tata to jeszcze tego kogoś opieprzy bo też jest chodzikowi na NIE !!!
Paulinka1701
Dodam że moja Maja ma 10 miesięcy i staje sobie przy kanapie i chodzi przy niej sama bez chodzika !!!
ja80
Moja starsza córka chodzika na oczy nie widziała, młodsza dostała w prezencie, bardzo niepraktycznym. Do dzisiaj zalega w pawlaczu a dziecina nawet 2 minut w nim nie siedziała. Zaraz po przywiezieniu o do domu została schowany.
Ja jestem wielką przeciwniczką chodzików dlatego nie mam nawet sumienia by go komuś oddać, więc leży sobie i miejsce zawala.
Nula139
Nie miałam chodzika i nie żałuję,córcia rozwija się w swoim tempie,dziś kończy 13 miesięcy i pomalusiu już sama trupta.
A,dodam że jestem jedyna w rodzinie która nie miała chodzika,bo wszyscy wkładali i wkładają swoje dzieci do chodzików .
babooshka
Ja tam jestem przeciwna chodzikom ze względu na to że mogą bardziej zaszkodzić dziecku niz pomóc...Co do Twojego pytania to nikt mnie nie chwalił za to że go nie używałam, ale mi na tym nie zależało. Wazne że wiem ze dobrze zrobiłam,moje dziecko najpierw raczkowałao (w 8 mcu) a pod koniec 9 tego zaczęło chodzić trzymane za ręce. wszystkow soim czasie:) Moja bratanica ma 10 mcy i jest wkładana do chodzika niby w celach "by tam posiedziała jak trzeba coś zrobić", no owszem przemieszcza się, ale to nie jest samodzielne chodzenie, wiadomo...-ale to decyzja mojej bratowej ona niby tez wie że chodziki nie pomagają w rozwoju, ale jej dziecko, jej decyzja.....
KdaPl
Mati zaczął samodzielnie chodzić jak miał 12 m-cy. Nie używał chodzika, jestem sceptycznie nastawiona do tego typu sprzętów (miał dostać chodzik od chrzestnego na chrzciny, ale poprosiłam o inny prezent, w rezultacie dostał krzesełko do krmienia, którego używamy do dziś - Mati skończył 2 latka - i jestem z tego prezentu bardzo zadowolona)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.