Menu

dlaczego?

witam jestem matką od 6 lat żoną od 11
w naszym związku było różnie do tej pory tak jest
zastanawia mnie parę spraw
obiad - mało kiedy smakuje mężowi ( czyżbym była zła kucharką)?
o dziwo jak zapraszam na obiad znajomych - zjadaja i chwalą czasem proszą o dokładkę, mąż nigdy nie pochwalił wręcz nażeka że nie dobre...
dbam o dom robię wszytsko żeby w nim było to co potrzeba
sprzątam po wszystkich - mąż nie zastanawia się gdzie rzuca ubranie przeważnie leży ono tam gdzie się rozbierze nigdy po sobie nie pozbiera i nie zaniesie do pomieszczenia(pralni)
talerz po obiedzie czasem zostawi na stole - wtedy krzyczę że to nie restauracja - to odłoży do zlewu
On zarabia na dom ale obraca moimi pieniążkami (dostałam je w spadku) ale twierdzi że on tylko zarabia że ja nic nie robię. Jak przyjedzie z delegacji to nie raz jedzie i nie ma go godzinami, dzieciaki się dopytują gdzie tata bo go parę dni nie widziały.
z netu korzystam ukradkiem ( poczta, czy takie strony jak ta o GG nawet nie wspomnę ) zaraz się krzywo patrzy co robię i są pretensje że romansuje przez net :(
dlaczego tak musi być ? dlaczego nie mogę swobodnie posiedzieć na GG i popisać z koleżanka bez uczucia że on bedzie mnie podejrzewał że to kochanek ?
nie chce pisać więcej bo i czytać nikomu się tego nie będzie chciało

zazdroszczę tym kobietom które nie mają tego strachu i głupiego uczucia robią co chca a ich mężczyźni są super i nie podejrzewają ich o nieczyste zamiary

a jeszcze dopisze przykład jak gdzieś jadę samochodem - to gnam jak głupia żeby być jak najszybciej w domu bo on bedzie zły i podejrzewał mnie że "gdzieś byłam"

CZY WY DZIEWCZYNY TEŻ TAK MACIE ??

polkazolka
 894  22

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Partnerstwo i Rodzina podejrzenia

Odpowiedzi

beatka7623
Wiesz co dałaś się pozbasć i tyle Zaczął nad Tobą dominować i Tobą rządzić Jesteś jego własnością i tyle J atak nie mam bo potrafię pięścią wstół wlnać i tupnąć nogą a jak sie nie podoba to fora ze dwora Też miałam okres kiedy mi właził na głowę bo chciałam aby wszystko było jak najlepiej Niestety wychodziło na odwrót Kłótnia goniła kłótnię Ale powiedziałam dosć i kazałam mu spakować manatki i się wynosić w siną dal Od tej pory jest inaczej To ja mam ostatnie słowo a mąż sie tłumaczy (kciuki) Nie daj się bo inaczej ten związek nie ma racji bytu Nie jestes niczyja własnością i już
beatka7623
sorki za byki :)
domka
nie az tak to nie mam ,mojemu na szczęście obiady moje smakują i nawet pochwali,ale za to leniem jest i nic nie chce robić.Moja siostra ma podobną sytuację do twojej, też jest o nią bardzo a raczej chorobliwie zazdrosny ...I z tym bidulka żyje ;(((
beatka7623
A i jeszcze napiszę Choć może to boleć faceci z reguły posądzają swoje żony o romanse i zdrady wtedy kiedy sami nie są w porządku
polkazolka
wiecie co on się nie wyprowadzi
jesteśmy u Siebie nasz wspólny dom - ja też tego nie zostawię bo dlaczego mam opuścić dom na który pracowaliśmy wspólnie przez tyle lat.
Wiem że jest problem w tym że kiedyś okłamałam go w bardzo ważnej sprawie i to jest mój błąd ale czy całe życie mam za to płacić ??
mój mąż nie pali a ja uwielbiam sobie od czasu zapalić - on o tym nie wie robię to tylko wtedy jak go nie ma - gdyby się dowiedział ojej...
co mam zrobić żyć jak potulny baranek??
z netu nie korzystać
nie zapalić - jak lubię
być na każde zawołanie ?
beatka7623
wiesz co to jest żerowanie na twoim poczuciu winy Już swoje odcierpiałaś i musisz coś zmienić bo tak się nie da żyć Albo chce być z tobą mimo pewnych ale.. albo nie wie co zrobić i ciebie gnębi Nie daj się Nie potrzebnie od początku mu pokazałaś że ci zależy Faceci to prosta instrukcja obsługi U mnie też jest róznie ale ja jestem raptus i u mnie to co wczesniej było wzmaga agresję no i przez to czasem są kłopoty :))) Ale u ciebie.... Nie wyobrażam sobie żyć w ukryciu :/
mycha2706
No kurde blaszka sama sobie tak zrobiłaś...Nie daj się.Nie wrzeszcz tylko rób swoje i to co lubisz.Sorki,ale takie zniewolenie to Ci chyba pasuje.Nie gotuj mu obiadów jak mu nie smakuja,nie sprzataj,olej to wszystko.
Masz to na co godzisz się...Kasia Kowalska kiedyś tak spiewała...
Iwona1977
oj z ta podejrzliwoscia i miania "wladcy" mialam podobnie (sprawdzanie telefonu,komputera ,kontrola gdzie jestem i co robie mimo ze nigdy go nie oklamalam i nie zdradzalam) ... tyle ze on lubial sobie wypic i do tego jeszcze agresor sie mu wlaczal a ja wykanczalam sie psychicznie , ladowalam w szpitalu z nerwica lekowa ... po urodzeniu dziecka wytrzymalam to jeszcze pol roku i wyrzucilam go
myszka838383
no nie...czaisz się z fajkami?? z neta korzystasz tylko jak go nie ma?? Co to kurde..gówniara jakaś jesteś czy co?? O pozwolenie masz się pytać bo on jest panem i władcą?? Kobieto!! Nie pozwól się tak traktować! U nas też nie zawsze jest ciekawie :/ z Tym że oboje mamy ''pysk'' a ja chyba nawet większy...nigdy nie pozwolę żeby facet tak mnie traktował. Proszę Cię..weź się w garść..dla siebie i dla dziecka bo inaczej wykończysz Cię psychicznie.
polkazolka
to nie jest takie proste - nie gotować
nie on jest tylko w domu
ale przykro jest jak cię twój mąz nie pochwali
jak dobre zje i nie podziękuje
jak nie dobre to od razu powie że nie smakuje
Ja moze za dużo się przejmuje
on też w domu nie zrobi wiele rzeczy bo "nie ma czasu"

a jeśli chodzi o sprawy łóżkowe jest ok raczej się dogadujemy - jak można tak powiedzieć jeśli nie mam ochoty to ok,
czasem udaję bo nie zawsze moge dostać mimo że jest git ale to tylko faceci mogą zawsze i wszedzie

dzięki dziewczynki - wyżaliłam się

już tu na tej stronie byłam dwa razy wykasowałam się bo uważam że jestem za stara na takie stronki :( ale nie miałam się gdzie wyżalić i znów sie pojawiłam

pozdrawiam skarby - szczęśliwe i młode (prezent)
polkazolka
tak, czaję się z fajkami bo on nie znosi papierosów 'nigdy w życiu nie palił
i gdyby się dowiedzial ze go znów oszukuję oj bylo by strasznie

niby nie jest gówniarą ale kryję się bo wiem że bym miała piekło za fajki

dlatego uważam że życie nie jest proste i czasem nie da się go tak ustawić żeby było nam tylko dobrze,
A xo do pyskowania - to niestety ja nie moge On tylko może
dziś miąłam przykład jak krzyknełam do niego ehhh nasłuchałam się - może dlatego że nigdy do niego nie krzyczałam bo jestem tego zdania że trzeba się szanować - szkoda ze on tego nie rozumie
(placze)
beatka7623
@polkazolka sama widzisz że mąż tresuje cię za przeproszeniem jak pieska Tobie można to samo co mężowi jest równouprawnienie a ty sie dałaś wytresować i to pewnie przez wiele lat Niestety @myszka ma rację Teraz trudno ci będzie coś wskórać bo twój mąz sie przyzwyczaił do panowania nad tobą ale musisz powoli i mozolnie mu to wybić z głowy
polkazolka
beatko - ja wiem że tak jest
tylko dlaczego mężczyźnie można więcej niż kobiecie ??

same też piszecie że jak się gdzieś wybieracie - to albo z dziećmi albo musicie zorganizować babcię do opieki albo pędem biegniecie do domu jak się dziecko obudzi bo mąż zaraz dzwoni że nie daje rady albo małe płacze

oni jak idą na kilka godzin to my ni dzwonimy żeby przyjechał bo dziecko się obudziło bo trzeba mu dać jeść itp...
beatka7623
Wiesz bo to my jesteśmy matkami i zeby facet był nie wiem jaki dobry to nigdy jej nie zastąpi Mówimy tu o małych dzieciach A kobiecie można to samo co mężczyźnie My z mężem mamy układ że żadne z nas nie wychodzi bo jesteśmy tak mało z sobą w ciagu roku A jeśli się coś trafi to druga osoba ma również wyjście i już To była umowa obopólna a nie że ja mam nie wychodzić
agnieszka79
Współczuję tobie.Nie wiem czy był wytrzymała w takim związku.U mnie jest całkowita odwrotność,obiady smakują często mnie chwali,na necie mogę siedzieć ile chce i na czym chce,wychodzić mogę wszędzie.Często to on mnie namawia,żebym gdzieś wyszła a nie ciągle siedziała z dziewczynkami.A też u mnie tylko on zarabia,bo ja jestem na wychowawczym,ale zawsze mówi,że to są nasze wspólne pieniądze,a jesteśmy ze sobą prawie 11 lat.
monique25
róznie bywało ale nigdy do tego stopnia ; ja sobie nie wyobrażam takiego zycia zrób cos z tym bo Ci zycie przeleci przez palce :( kiedys usiedlismy z moim i sie dogadalismy ja chciałam odejsc on nie ; uważał ze da radę ze podoła ; już dużo czasu minęło ja nadal jestem ostrożna ale jest taki jaki byc powinien i co najważniejsze tworzymy partnerski związek. Co do wychodzenia staramy sie razem ale ostatnio bylismy osobno i nie powiem dzwonił co 15 min czy juz moze przyjsc (grins) ale nie wyobrażam sobie ze mógł by mi czegos zabronic ...czasem sie fochuje ze z kims na necie siedze zamiast z nim ale to sie zdarza sporadycznie ...

to nie prawda ze facetowi wolno więcej ; to my kobiety ich tak nauczyłysmy :(

ps mąz nie wyczuwa ze palisz ?


powodzenia (prezent)(prezent)(prezent)
Milki
jak sobie pozwoliłaś to tak masz, jak kogoś zawodzisz i okłamujesz to trzeba liczyć się z tym że ten ktoś przestaje Ci ufać i robi się podejrzliwy, facet nie jest skomplikowanym "mechanizmem" jeśli od poczatku pokazujesz mu że wszystko może to czemu mialby z tego nie korzystać, ludzka wygoda a jeśli ustalisz jakies granice od razu to one zostają. trzeba wiedzieć co się chce od życia i do tego dążyć. dla mnie śmieszne jest ukrywanie sie z fajkami jak nastolatka przed rodzicami, jesteś dojrzałą kobietą z tego co piszesz wiec powinnaś wiedzieć że szczerość budzi szczerość. ja np swojego faceta nauczyłam że sprzątam po nim, i on się do tego przyzwyczaił i mam teraz ubrania po całym domu rozrzucone. ale wiem że to moja wina, walcze z tym i powoli osiągam sukces. nie rozumiem czegoś takiego ze on na mnie krzyczy a ja stoje potulna jak owieczka ( no chyba że ma racje to tak). od początku darliśmy koty, jak coś było źle to było zwracanie uwagi, nie skutkowało to awantura i teraz po 4 latach nie ma kłotni o bzdety, jak coś nie pasuje jednemu czy drugiemu to jest siadaj i słuchaj, i już po problemie. jak człowiek chce to potrafi
avilla1209
moim zdaniem dajesz sie a on to wykorzystuje!wie zesie boisz wiec robi z toba co chce!ja tez to przerabialam i jak raz walenlam rea w stol i powiedZIalam ze koniec terroru i nie robilam nic!nie sprzatalam po nim wszystko robil sobie sam!wytrzymal jakies 2 tyg i od tej pory wszystko sie zmienilo!pokazalam mu ze wcale sie go nie boje i ze to ze pracuje wcale nie znaczy ze jest kims lepszym!przypuszczam ze twoj maz to slaby czlowiek a wyglada na silnego tylko dlatego ze mu pozwolilas byc takim jaki jest!
Milki
a co do tych obiadków to jak doprawisz to wołaj go niech próbuje i mówi czego brakuje, zawsze mozesz powiedzieć że jakoś smak straciłaś i żeby pomógł ci, albo może gotujesz zbyt monotonnie mam tu na myśli że jak co tydzień jest to samo i menu twoje zmienia się minimalnie, to poprostu człowiek przyzwyczaja się do tego i przestaje mu to smakować tak jak dawniej.
ADAMSKA98
wiesz ja jestem złośnica jak mi narzeka to mowie mu tak ty gotujesz pierzesz itd a ja jdę do pracy ,raz mu tak powiedziałam i mam spokój ,robie to co chce ,a

a twojemu mężowi jak nie smakoje obiad to powiedz niech on ugotuje
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.