Menu

dlaczego nie udało mi się karmić mojego dziecka

drogie Panie mam synka ma 2 latka mianowicie chodzi mi o to ze baaaaaaardzo chcialam karmic go piersia ale mam wciagniete brodawki i od samego poczatku maly nie mogl sie "zassac" po 30 godz po porodzie dalam sobie spokuj i dalam mu butelke potem tak juz zostalo. ale planuje ciaze w niedalekiej przyszlosci. czy mozecie pomoc podpowiedziec mi co moge zrobic by w pelni cieszyc sie macierzynstwem i bym mogla przystawic moje dziecko do piersi????

lipka
 747  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta karmić piersią

Odpowiedzi

agniecha
z tym ssaniem męża to nie wiedziałam, a masaże i skubanie sutków to faktycznie dobry trening, zasłyszane bo sama nie miałam problemów, pozdrawiam i życzę szczęścia i wytrwałości...
kasia13_archiwum
Nic nie robilam w ciazy. Nie przygotowalam sie w zaden sposob.
Karmilam pierwsza core rok wylacznie piersia, a druga 15 m-cy z czego 7 m-cy wylacznie piersia.

Oprocz przystawiania na zadanie, czasem nawet co godzine (na poczatku), piciu duzo plynow (w tym duzo herbatek mlekopednych) nie robilam nic.

Ogolnie nie trzeba sie przygotowywac podczas ciazy. Najwazniejsze jest to co robisz bezposrednio po porodzie. Bardzo wazne jest jak najszybsze pierwsze przystawienie bezposrednio po porodzie (wprawia hormony odpowiedzialne za produkcje i uwalninie mleka w ruch) i potem wytrwalosc i mnoooostwo cierpliwosci... bo czesto bywa bardzo ciezko na poczatku.

I co jeszcze to dobra polozna, ktora moze udzielic madrych porad laktacyjnych...
kasia13_archiwum
Tez pilam hippa i jeszcze weleda...
kasia13_archiwum
Ale dopiero po porodzie.
kasia13_archiwum
A pokarmu mialam tyle, ze polozna smiala sie, ze moglabym smialo wykarmic moja corke, i do tego jeszcze blizniaki (za kazdym razem tak bylo).
agnesse81
Nie martw się, z takimi brodawkami dzidzius sobie poradzi.I dużo cierpliwości...zobaczysz, dacie sobie rade.
KlaudynaK
po pierwsze poradnia laktacyja, po drugie jest cos takiego co naklada sie na sutki, takie sylikonowe sutki dla kobiet ktorych dzieci nie moga sobie poradzic... moze popytaj w sklepach, aptekach o cos takiego i spytaj o to swojego lekarza...
KlaudynaK
widzialam cos takiego u kobiet w szpitalu, podobno dobre
kasia13_archiwum
Zgadzam sie w 100% z @desdemana1980... :) Tez jestem zdania, ze karmienie piersia wiekszy procent powodzenia bierze z wytrwalosci, cierpliwosci i checi niz z daru natury. Tez bylo ciezko na poczatku, tez chcialam przestac... A jednak warto bylo i czym bylo dalej tym latwiej.

Tez mialam plaskie brodawke. Do tego taki nawal pokarmu na poczatku, ze cory nie mogly w ogole uchwycic piersi.
Na poczatku rzeczywiscie stosowalam te nakladki silkownowe (np. Avent, Nuk lub Medele). Pomagaly rowniez chronic poranione brodawki.

Jednak, jezeli chodzi o te silikonowe nakladki, chcialabym dodac cos od siebie.
Pomagaja, ale najlepiej jak najszybciej przestwawiac dziecko na picie bez tych nakladek, bo jak sie tego w miare szybko nie zrobi, to potem dziecko nie bedzie umialo pic bez tych nakladek.

Ten blad wlasnie popelnilam przy Fatimie. Zawsze karmilam ja z tymi nakladkami i pozniej to byl naprawde problem. Jezeli bylam gdzies poza domem, i nie mialam przy sobie nakladek (bo po prostu zapomnialam) to ona nie chciala pic bez i sie darla...


Przy Yasminie uzywalam tylko i wylacznie ze wzgledu na poranione brodawki, i tylko jak dochodzily do siebie, od razu zaczynalam karmienie bez tych nakladek. No i szybko sie udalo.
JULKA
ja tez mam wklęsłe brodawki,jestem w 20 tyg ciąży i też nie wiem jak to bedzie.Moja mama tez takie brodawki miała ale mówi ze sobie poradziła.Jak sama nie dam rady to spróbuje z nakładkami.
Anita21
ja tez tak mialam ale mi powiedziano abym sobie leciutko naciagala sutki niestety dopiero po porodzie! ale jest cos takiego jakkaptorki silikonowe i to bardzo pomaga po miesiacu moglam normalnie dziecko przystawiac do piersi! ale dlugo sie tym nie nacieszylam bo tylko 2 miesiace karmilam a pozniej tylko butelka pozdrawiam
JUSTYLKA
..JAK CZYTAM WYPOWIEDZ DESDEMONY TO MAM KACA MORALNEGO I POCZUCIE WINY ZA SWOJA NIEUDOLNOSC PRZY KARMIENIU SYNKA...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.