Menu

Dni miasta

Dziewczyny wczoraj odbyły się dni mojego miasta :). Załatwiłam opiekę nad malutka i już się ciesze ze gdzieś wyjdę, :) pytam się swojego czy idzie, on ,ze nie bo musi iść do swojej mamy (krejzolka)(krejzolka)( a tak to wolami nie można go zaciągnąć tam) . Wiec poszłam sama i jak wróciłam już na drugi dzień osoba która zajmowała SIĘ malutka zaraz się krzywo na mnie patrzyła i moje pytanie czy uważacie moje wyjście za coś złego?? czy ja nie mam prawa już nigdzie wyjść z tego powodu ze mam dziecko?? a to nie moja wina ze mój nie chciał iść ze mną ja miałam ochotę wiec poszłam. Dodam ze to on położył dziecko spać zaraz po moim wyjściu, wiec spala cala noc. Jeszcze jak wychodziłam to spotkałam jego mamę i tez się tak na mnie patrzyła dziwnie, jakby mogla to by pewnie zwróciła mi uwagę , ale nie mogla bo jechała samochodem.Kurde jak ja chce gdzieś wyjść to wiecznie problem dookoła ehhh...(nigdy)(nigdy)

daisy5788
 866  24

Znajdź pytania na ten sam temat:

wyjscie

Odpowiedzi

daisy5788
i czy u was tez tak jest?? ze jak chcecie wyjść na jakaś większa imprezę i np wasz mąż nie chce iść z wami i idziecie same to tez spotykacie sie z takim czymś jak ja ?? kurde to jest nienormalne, przecież się nie upiłam czy coś ehhh... Juz słyszę moja przyszła niedoszła teściowa "ja bym tak dziecka nie zostawiła" Matko jak mnie to wkurza (zlosc)(krejzolka)(krejzolka)(pout)
Beki
To jest właśnie taka głuia mentalność... że jak się ma dzieciątko to już nie powinno się mieć własnego życia, a tym bardziej zachcianek w postaci samotnych wyjść - matce?! nie wypada!!!
Spełniona, z własnym życiem, z regularnymi wyjściami - bez dzieci - mama to szczęśliwa mama. (kwiatek) Ja już się nie mogę doczekać wyjazdu we wrześniu (grins)
malenia2427
Oczywiście że masz prawo wyjść!!!!!to że masz dziecko to wcale nie oznacza że masz siedzieć w domu!!!!!!!
Jak u nas były dni Dąbrowy mój mąż był w piątek z kolegami a w sobotę ja wyszłam z koleżankami a on siedział z dziećmi w domu-i nie było żadnego problemu...gdyby miał nam kto z dziećmi zostać zapewne wyszlibyśmy oboje
monique25
ja tez bym poszła sama (grins) zreszta u nas czesto sie zdarza ze wychodzimy osobno ja mam inne towarzystwo ;mój inne (grins) jedynie na jakies urodzinki czy wieksze imprezki to juz razem chodzimy a na taki wypad na piwko to osobno ;
Milki
bo ja wiem czy coś złego, my ze skarbem jesteśmy zdania ze jak gdzieś idziemy to razem,a jak już to za porozumieniem stron. rzadko zdarza się inaczej, a czemu dziecka nie mogłaś zabrać ze sobą i takie rodzinne wyjście zrobić???
hmm i jeszcze jedno istnieje niestety takie przekonanie że jak ma się rodzinę to się z nią spędza czas a nie cieka samemu, i niestety strasznie dużo ludzi wierzy w nie. więc nie masz co się dziwić takim spojrzenią a i plotka pewnie też już jakaś krąży. takie sa ludziska.
wikaa020
Moj za to wczoraj poszedl sobie na imprezke o czym mi nie powiedzial,nie odbieral ode mnie tel.chodzi tez sobie do barow a ja siedze sama w domu z dzieckiem,nie mam z kim malej zostawic a pewnie jakbym wyszla tak sobie jak on to nie wpuscilby mnie do domu.
Sprzatam,gotuje zajmuje sie mala i prawie caly czas sama siedze.
Zazdroszcze ci ze moglas gdzies sobie wyjsc.
Facetom wolno wszystko a kobieta jak gdzies wyjdzie to od razu jest afera nie rozumiem tego.
Gdybym miala mozliwosc wyjsc gdzies to zrobilabym to bez wahania i mialabym gdzies ludzi.
daisy5788
geodonna69 jak zwykle masz racje (kwiatek) nawet mialam troche wyrzutow sumienia, ze poszlam ale juz nie mam (grins)


Milki a ja bylam z malutka po poudniu na dniach naszego miasta dostala balonika popatrzyla na klaunow wrocilysmy do domu i wieczorkiem sama sobie wyszlam ;) wiec malutka tez byla.
(kwiatek)
mamapati
ja dzis ide na dni miasta:P
ale ide z mała bo zaczynają sie o 14(my pójdziemy pewnie na 16) a mój ma robote, ale możliwe ze po nas przyjedzie
Milki
NIE NAPISAŁAM że miała wyjść tylko ona z dzieckiem tylko ze rodzinne wyjście, więc ojciec tego dziecka też się do tego zalicza!!!
wikaa020
@Milki ojciec dziecka wlasnie nie chcial isc...
Milki
szczerze trzeba umieć podejść do faceta zaplanować coś wcześniej dać mu czas na zastanowienie się a nie dziś idziemy. bo każdy ma tak jakby dwa życia: swoje i wspólne i trzeba umieć jedno z drugim pogodzić. hmm a swoją drogą to ciekawe własnie czy chociaż z dzień wcześniej powiedzialaś mu że chciałabyś z nim iść i spędzić ten czas, czy raczej tego samego dnia co wychodziłaś.
mycha2706
Ja od niedawna zaczęłam wychodzić... najpierw na górę do siorki(awve) ,później gdzies dalej,a dzisiaj jade na dzień Polkowic.Dzieci zostaja z R. i mam jego pełne przyzwolenie" jak chcesz-to jedź"'''''-dwa razy nie trzeba powtarzać(grins) Wiążąc się ze mną miał świadomość,że uwielbiam koncerty i gdy tylko będzie taka mozliwość i chłopcy podrosną to WRACAM do mojego hobby.On jest raczej z tych co nie lubią szaleć i jak nie chce to nie idzie..-Jego problem?
A gdybym miała się ludźmi przejmować to bym zwariowała,mam to generalnie w nosie co sobie ktos myśli(awve)
izkalepszy
a ja tam właśnie przeważnie sama wychodzę.mój nie lubi imprezek a ja tak więc idę ze znajomymi.Nikt nie zwraca mi uwagi,niech by tylko spróbował (grins) też mi się coś o życia należy a że uwielbiam tańczyć to nie znaczy że mam z tego rezygnować bo jestem mamą.
xkasiulax
Moja ma 8-miechów i jeszcze nie byłam sama na dłużej niż 10-minut jak śpi ................Chodzę z małą wszędzie
okaloka
Jak ja chcę wyjść,to nie ma problemów.Takie sytuacje są normą.Nie zamierzam być sfrustrowaną,zrzędzącą babą.To,że mam troje dzieci nie znaczy,że mam być z nimi 24godz.na dobę,zaniedbana,z tłustymi,potarganymi włosami.Więc jeśli to możliwe,to staram się wychodzić i nikt się temu nie dziwi.Więc jak ktoś robi Ci wymówki z tego powodu,to go "wyślij"w kosmos.Geodonna (klaszcze)
Nicoletta
jak mała się urodziła to pierwsze moje wyjście było w jakoś 3 miesiącu jej życia (moje urodziny),miesiąc później andrzejki, kolejny miesiąc (może trochę więcej) sylwester a od lutego wychodzę co sobotę (grins) .. mała śpi całą noc więc nie brakuje jej mnie a ja co tydzień robię co chce (grins) mogę iść na dyskotekę,do baru czy posiedzieć z moim M u niego.. zazwyczaj spędzamy czas razem (w okresie chłodnym) w domu a jak jest ciepło jakiś grill czy coś no i jak wspomniałam wcześniej.. wychodzę zawsze w każdą sobotę.. dzisiaj oczywiście również ;] nie mam wyrzutów sumienia.. cały tydzień siedzę z małą,że ona jest to nie znaczy ze mi się życie towarzyskie,rozrywkowe skończyło... dziecko nie odczuwa mojej nieobecności więc u mnie no problem z co tygodniowymi wyjściami od dłuższego czasu (kciuki) no i nie wyobrażam sobie inaczej bo zawsze musiałam wyjść,muszę i pewnie będę musiała do 60-tki (grins)
Nicoletta
a na ludzi to srał pies..

w ogóle nie przejmuje się ich zdaniem..

mam je głęboko :)
Panterka
Matka to też kobieta i ma prawo wyjść gdzies sama.. Jeżeli Twój facet nie chciał z Tobą iść, to nie widzę nic złego w tym, że poszłaś sama, w końcu zaplanowałaś sobie wyjście na tę imprezę, a dziecko zostało pod opieką..
daisy5788
Milki mowilam mu tydzien wczesniej o tym mowi ok idziemy potem godzine przed wyjsciem on stwierdza ze nie idzie bo do mamy musi isc (krejzolka)(krejzolka) wiec nie moja w tym wina
Beki
Taaa jeszcze trzeba "wpisać się" do kalendarza męża... (krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.