Menu

Do mam 1 klasistow

Mamusie 1 klasistow jak Wy z nimi robicie zadania moja niechce ich robic bo albo chce bajki albo jest zmeczona a jak jej nie pozwalam bajek dopoki nie odrobi to placze az zmusi co mam robic dajcie mi jakis pomysl jak ja zachecic dotego - wczoraj robila 2 godz rysunek a miala go tylko ladnie bez wyciagniec poza linie pomalowc a dzisiaj robic rozne formy po kreseczkach i tez 2 godz na 3 linijki - pomocy co mam robic ?

agnese32
 516  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat Szkoła i Kształcenie dziecko

Odpowiedzi

kaisaa4
hmmm ciężko doradzić nie znając dziecka, jaki ma temperament, jak normalnie się zachowuje czy też jak wykonuje jakieś polecenia czy zadania. czy nad nią siedzisz gdy robi te zadania, czy lubi szkołę, czy zawsze ogląda bajki, czy dużo ich ogląda, czy lubi rysować, malować itp. trudno doradzić tak o .... niestety. ja mam 3-cio i 1-szo klasistkę. nie wiem może kwestia ustalenia dnia jest dobrym pomysłem. oświadczenia że tak będzie wyglądał dzień, szkoła, po szkole lekcje i dalej co tak sobie wymyślisz i ustalisz. powiedz że tak będzie i im dłużej będzie siedzieć nad zadaniami tym mniej czasu bedzie mieć na przyjemności i może ją to jakoś zmobillizuje. lub wymyśl jakieś nagrody po tygodniu w weekend - gdy będzie solidnie, bez oporów odrabiać lekcję to np pójdziesz z nią gdzieś, coś dostanie czy różne takie tam. i może ogranicz bajki tylko do wieczorynki. tyle co mogę tak na sucho powiedzieć.
kaisaa4
a .. jak coś ustalisz już bądź konsekwentna bo dzieci szybko się uczą że mamy sobie gadają, ale szybko zapominają i tak nie robią :] ......
kaisaa4
co na pewno im więcej będziesz ją naciskać uzyskasz odwrorny efekt. ja w sumie uważam że dziecko samo powinno odrabiać lekcję. my jesteśmy po to by wytłumaczyć gdy czegoś nie rozumie, ale gdy nie rozumie a nie od razu zacząć lekcji od tłumaczenia. miała lekcję powinna wiedzieć o co chodzi i nauczyć się je odrabiać bez sterczącej nad nią mamą :]. potem można sprawdzić i wytłumaczyć co jest źle ....... ja mam takie zdanie na temat lodrabiania lekcji.
marthakd
ciezko powiedziec moj z checia robi zadania pisze i rysuje moze spróbuj w formie zabawy robic te zadania a z bajkami u nas sa tylko w weekendy i zeby siw waliło paliło nie ma bajek w tygodniu
jola75
moj syn nie chcial odrabiac prac domowych wiec powiedzialam ok .zaniesiesz nieodrobione.wlozylam zeszyty do plecaka i nie poruszlam wiecej tematu.Teraz nie mam juz problemu odrabia
agnese32
moja corcia chce tylko bajki i bawic sie jest temperamentem bardzo zywym zobaczymy jak dzisiaj bedzie bo wczoraj byla wojna do godz 20 sleczylam z nia aby zrobic 3 linijki slaczkow :((( dziwi mnie to bo ona zawsze lubiala rysowac ale nie w formie zadan tylko jak ona miala ochote na to i wyciagala zawsze po za linie a tutaj sie nie da
goskapolak
Wydaje mi się,że to może chodzić o atmosferę odpowiednią do odrabiania lekcji.Z pierwszakiem niestety trzeba siedzieć,żeby go wdrożyć.
Jeśli ona odrabia lekcje to Ty też siądź,poczytaj książkę albo coś napisz,żeby ona widziała,że też jesteś zajęta- tak ja ona.Nie oglądaj tv,rodzeństwo niech nie biega i nie hałasuje bo to wszystko sprawi,że córka będzie czuła jakby miała karę- tutaj dom sobie swobodnie funkcjonuje a ona musi pracować.
Adrian
Wyznacz miejsce do odrabiania lekcji. Powinno być ono dobrze oświetlone i spokojne, tak by nic nie rozpraszało uwagi dziecka. Najlepszy będzie kącik z dala od gadżetów elektronicznych, ruchu i zabawek.

Upewnij się, że dziecko ma wszystko, czego potrzebuje do odrabiania lekcji. Zrób to zanim usiądzie do pracy, bo inaczej zacznie pielgrzymować w poszukiwaniu brakujących rzeczy, co całkowicie rozproszy jego uwagę.

Zachęć dziecko by informowało cię o postępach w pracy domowej oraz dzieliło się z tobą ciekawymi informacjami.
kasiafrack
Jestem mamą już z 15 stażem, pedagogiem z wykształcenia, mam 4 dzieci. Aktualnie maja Zuza chodzi do 1 klasy. Nie ma problemów z odrabianiem lekcji a to dlatego, iż od samego początku jest ustalony rytm dnia. Każde z rodzeństwa wie co po kolei ma robić i nie ma od tego odstępstwa, usprawiedliwia tylko choroba. Zuza po przyjściu ze szkoły ma chwilkę czasu wolnego, nim podam obiad, po obiedzie ma pół godziny na zabawę z młodszym rodzeństwem lub swoje zajęcia. Na hasło robimy lekcje bez problemu siada do stołu i wyciąga książki i zeszyty, a młodszy brat 4 latek jej asystuje ze swoimi zeszytami i książeczkami....Każdy ma przydzielone zadanie do wykonania. Dodam iż pani w szkole jest bardzo "ostra" jak mawia Zuza. Zawsze nagradza za dokładność i staranność kolorowymi naklejkami z odpowiednimi napisami np. doskonale, świetnie, rewelacyjnie, dobrze, musisz się postarać następnym razem itp. Dzieci to mobilizuje i poniekąd zmusza do rywalizacji. Zaznaczam, że ja siedzę po równo z nimi i ich dopinguję, często z 3 mc Zosią na kolanach lub ją karmiąc piersią. Zwracam uwagę na staranność i dokładność. Chwalę za poprawność i wysiłek włożony w pracę. Jak skończy, to jest pakowanie tornistra, sprawdzanie czy wszystkie kredki, ołówki zatemperowane i niczego nie brakuje. Ustalamy co jeszcze potrzeba zabrać i zapamiętać co jest jeszcze do uzupełnienia....itd.Potem jest czas własny lub wspólne zabawy z rodzeństwem. Bajek w tygodniu nie oglądamy.....nawet nie pytają. Za to wręcz domagają się czytania ich przed snem i nie da się od tego wymigać nikomu. Dniem bajkowym -tv, jest sobota i niedziela, i to jeszcze w ograniczonym czasie przy braku pogody i np. chorobie dziecka. Opisuję to wszystko,żeby zobrazować, jak ważna jest konsekwencja i tzw. rutyna. Każdy wie co po kolei ma robić, nie ma buntu. Jesteśmy tylko ludźmi i czasem mamy gorsze dni, ja też to biorę po uwagę i wtedy muszę być bardziej wyrozumiała i cierpliwa. Nie jest to łatwe jak się ma nockę nie przespaną. Kochane wszystko jest się wstanie wypracować. Moja rada jest taka, poparta doświadczeniem z własnego podwórka, kochane mamy - we wszystkim co robimy liczy się konsekwencja i wytrwałość w dążeniu do celu. Nie zapominajmy, iż ważna jest cierpliwość i wewnętrzne ciepło, którym należy otaczać nasze pociechy we wszystkim co robią, nawet wtedy jak nie wychodzi i się nie udaje. Nagrodą dla was za waszą postawę jest uśmiech i miłe gesty waszej pociechy, a dla nich sam fakt iż widzą wasze zaangażowanie i przejęcie tym co one robią, jak się starają bez względu czy im się udaje czy też nie.. To tak wielkim skrócie. Jeśli mogę jeszcze w czymś doradzić, podpowiedzieć to proszę piszcie. Opowiem jak to wygląda u nas. Pozdrawiam. Kasia
goskapolak
Warto by podać zacytowane źródło Adrian:)
www.tipy.pl
agnese32
Dziekuje Wam mamusie bardzo mi sie to przyda ja jeszcze nie mam w tym doswiadczenia bo i dla mnie 1 raz jest to wszystko wiec i dla mnie szkola jest potrzebna jak pomoc dziecku - dziekuje (prezent)(prezent)(prezent)
smerrfetka
U mojej rytm dnia nic nie daje ......aktualnie chodzi do klasy drugiej..od pierwszej klasy robiłam tak ,że przychodziła ze szkoły miała czas póki ja podgrzałam i podałam jej obiad po obiadku ok 15 min odpoczynku i potem lekcje mimo ,że wałkowałam to przez rok do dziś mam kłopot z zagonieniem jej do lekcji!!!wiecznie jest foch bo ona nie chce teraz odrabiać,bo jej się nie chce i takie tam.....Mam dość ciągłego użerania się z sasetką i po prostu czasem mówię nie odrabiaj jak nie chcesz w szkole poniesiesz tego konsekwencje.....MASAKRA!!!!!!!!! cóż pozostaje mi ciągle wałkować aż do skutku i co bedzie to bedzie...NIBY NAUCZYCIELKA NAM POWIEDZIAŁA ,ŻE DO 3 KLASY JEŚLI BEDZIEMY PILNOWAĆ ZAOWOCUJE TO W PRZYSZŁOŚCI ..pożyjemy zobaczymy(pout)(pout)(pout)(pout)(pout)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.