Menu

DO MAM DZIECI ŻŁOBKOWYCH

Kochane mamusie,

Pytanie skierowane tylko do mam dzieci żłobkowych(państwowych i pryw).Czy po oddaniu dzieci do żłobka maluchy rzeczywiście aż tak Wam chorowały???Kto wtedy u Was chodził na L4??TYLO wY A MOŻE MIAŁYŚCIE POMOC W RODZINIE,ŻE CHODZILIŚCIE NA zmiane???I jak się zapatrywałi Wasi szefowie na to?byli tolerancyjni??

Daga81
 443  4

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Opieka nad dzieckiem dziecko żłobek

Odpowiedzi

kreskah
Witaj, moja corcia zaczela chodzic dio prywatnego klubu malucha pod koniec maja wczzeszlym roku. miala 18 miesiecy. Chorowala. Od tego czasu tylko w jednym miesiacu miala 100% frekwencji :( teraz jest juz troche lepiej, moze sie uodpornila... Razem z nia chorowala mlodsza siostra. Zanim skonczyla roczek miala za soba ze 20 infekcji- niestety odbilo sie to na jej zdrowiu- oslabilo miesnie, ale powoli z tego wychodzimy. Od kwietnia badz maja beda juz razem chodzic. Mam nadzieje, ze najgorsze za nami...
Co do pracy mialam ten komfort, ze sama sobie dobieralam godziny pracy, moglam pracowac w domu. Nie wyobrazam sobie, jakby to wygladalo, jakbym byla na klasycznym etacie. Teraz szukam innej pracy, mam nadzieje, ze male sie uodpornily na tyle, ze jakos damy rade, ale na pewno bedziemy brac opieke na zmiane z mezem.
Przepraszam za brak polskich znakow, pisze z kom.
Runka
moja siostreznica pierwsze pol roku byla non stop chora, poszła do żłobka jak miala 6 miesięcy, później zdarzały się infekcje ale juz nie tak czesto, jakos raz na dwa miesiace (na poczatku to bylo sredni co dwa tygodnie), teraz to ze dwa trzy razy do roku choruje jest juz drugi rok w złobku. Moja siostra ma na tyle dobrze ze jak córa jej chorowała to moja mama sie zajmowała małą, jedynie wolne siostra brala w dniu gdy szla z mala do lekarza, a gdy moja mama nie mogla to maz siostry bral wolne.
sheryl
Czy żłobek czy pierwszy rok przedszkola to nie ma znaczenia, jest to samo, dziecko musi to przejść. Mój poszedł w tym roku do przedszkola i jest tragedia, co wróci zdrowy, to łapie kolejnego wirusa. A do tej pory było to niechorujące dziecko, przebywając z chorymi kolegami na placu zabaw nie chorował.
My kombinujemy z babciami, z naszą pracą, ja mam różne godziny... i jakoś ciągniemy. Ale najgorsze jest to, że my te wszystkie wirusy łapiemy. Żyć normalnie się nie da :( Non stop kaszlemy i smarkamy.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.