Menu

do mam po cesarce

Po jakim czasie od cesarki zaczęłyście nosić Wasze dzieci,dźwigać jakieś cięższe zakupy itp???czy na początku ktoś Wam pomagał w opiece nad dzidziusiem czy byłyście same??pozdrawiam

misiowata
 790  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

cesarka

Odpowiedzi

annabok77
Ja byłam po cesarce i jakoś sama musialam zajmowac sie dzieckiem,na zakupy chodzilam,nagminnie sprzatałam,malego na rekach nosilam,oczywiscie wozek to mi znosili na dol,mieszkam na trzecim pietrze.Opierdziel od położnej tez dostałam,ze powinnam sie oszczedzac,wypoczywac.Od poczatku jak przyszlam do domu wszystko zaczelam robic sama,mialam tez pomoc,ale przeciez dzieckiem trzeba sie zajmowac.Po cesarce szybko doszlam do siebie.
margie
ja tez po cesarce doszłam szybko do siebie, starałam sie tylko mniej dźwigać i jak mała spała to ja z nią:)w sumie po 3 tygodniach to już byłam na pełnych obrotach:)
Danusia79
Ja tak samo, położna dała mi popalić i to ostro, ale nie ma zmiłuj, jak mąż zarabia na życie, a córa już do szkoły chodzi trzeba się wziąć w garść i działać, bo kto się dzieciakami zajmie? Mama mi trochę pomagała, ale dzieci chcą do mamy i babcia jej nie zastąpi, też szybko doszłam do siebie, choć miałam pewne komplikacje ( otworzyła mi się rana) Trzeba na siebie uważać, ale nie ma co się rozczulać,bo to utrudnia dojście do siebie, i na pewno je opóźnia,Pozdrawiam(kwiatek)
Magdzik
Ja długo bardzo źle się czułam po cesarce i w opiece nad małą pomagał mi mąż i moja mama. Ale u mnie to całkiem inna historia, bo kilka dni przed porodem mieliśmy wypadek i prócz ciągnących szwów i bolącej rany miałam inne dolegliwości powypadkowe, więc zanim zaczęłam robić wszystko sama przy małej, to minęło trochę czasu.
mamapati
ja pa 3 dniach(czyli jak tylko wróciłam do domu) nosiłam mała, sprzatałam na zakupy chodziłam z partnerem.
SCOFI
ja tak jak oaza09,przez 3 dni przyjeżdżała do mnie mama ,żeby mi troszke poprasować,ale i tak w sumie robiłam wszystko
Mandarinios
Ja opiekowałam się od razu i niestety nawet w nocy nie mogłam liczyć na pomoc męża.... zdziwiło mnie jednak zachowanie położnej, kiedy przyszła na pierwszą kontrolę i ja dźwigałam wanienkę z wodą na kąpiel..... Ty bardziej, że cc jest normalną operacją po której jest ten sam czas na rekonwalescencję i teoretycznie nie powinno się nawet swojego dziecka nosić, bo to duże obciązenie.... Gdybym mogła cofnąć czas to napewno wanienki bym nie dźwigała, mąż by dostał po d.... i by latał szybciej niż mu się wydaje i napewno zgodziłabym się na propozycję mamy, że przyjedzie (obie rodziny mamy ponad 500km od nas)....
anulaw
Ja po pierwszej cesarce dość długo dochodziłam do siebie przy dziecku robiłam prawie wszystko (mąż kąpał małego)przewijałam nosiłam od samego początku ale wstawanie i schlanie się to było coś strasznego.Starałam się dużo wypoczywać.Natomiast po drugiej cesarce to zaraz smigałam czułam się nadzwyczaj dobrze,dolały mnie tylko plecy.Od razu robiłam wszystko i nie było nawet mowy o taryfie ulgowej szczególnie że jeszcze miałam starszego syna (3 lata),którym się trzeba było zająć.
Mandarinios
dodam jeszcze, że tydzień później zorganizowałam przyjęcie urodzinowe i do tej pory pukam się w czoło co za idiotka ze mnie..... spóźnionych gości witałam zgięta w pół, a rana spuchła mi tak jakby i ktoś kij baseball'owy wsadził pod skórę... nigdy więcej,,,, odpoczywaj ile wlezie!!!
madusia
mi tez nikt nie pomagal,nawet w nocy,ale w sumie w miare szybko doszlam do siebie,po ok 2 tyg.latalam z malym w foteliku na 4 pietro do mamy,teraz jednak zaluje,ze sie nad wysilalam zamiast odpoczywac
chwiejna
Na rekach trzymalam malego jeszcze w szpitalu, pozniej w domu musialam wszystko robic sama do momentu powrotu meza z pracy. Mąż mi pomagał jak mógł nosił zakupy, wanienkę, wózek...
bobonikos1
mi też z małym nikt nie pomagał więc sama musiałam go dźwigac ale cięższe żeczy podnosiłam dopiero po kilku miesiącach bo jak zdarzyło mi się cos podnieśc cięższego to zaraz mnie brzuch bolał
bako
JA ODRAZU W SZPITALU NOSIŁAM MAŁA , POTEM PO POWROCIE DO DOMU TEŻ SIĘ SAMA ZAJMOWAŁAM MALEŃKĄ CHODZ MIAŁAM POMOC ZE STRONY MĘŻ TO I TAK WSZYSTKO MUSIAŁAM SAMA ROBIĆ SZYBKO SPRZĄTAŁAM WYCHODZIŁAM DO SKLEPU NO BO PRZECIERZ ZAKUPY I TAK MIAŁAM W KOSZYKU FAKT Ż MĄŻ BARDZO MI POMAGAŁ NOSIŁ WÓZEK , WANIENKĘ CZY MAŁĄ W NOSIDEŁKU DO SAMOCHODU , FAKT KOBITKI PO CC MOŻNA ZACZĄĆ CIEŻEJ PODNOSIĆ PO PÓŁ ROKU ALE TO NIE REALNE BO PRZECIERZ KTO TO WSZYSTKO ZA NAS ZROBI
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.