Menu

do mam pracujacych z dwojka dzieci!!

witajcie mam problem tzn nieproblem ale niewiem co zrobic bo mam propozycje powrotu do pracy po macierzynskim na pelny etat tylko niewiem czy dam rade,mam dwojke dzieci 3lata i drugi 4m-ce.jak wy sobie radzicie?co z dziecmi?jak wasz dom funkcjonuje?praca jest w sklepie lubie ta prace i troche szkoda mi ja stracic,ale boje sie jak to bedzie czy sobie poradze tymbardziej ze sklep jest czynny od 8do19 i zaczynac bede o roznych porach raz o 8 raz o 12 a innym razem o 15 a jeszcze innym bede od rana od 8 do konca,niewiem co robic zgodzic sie>?tylko boje sie ze jak odmowie to oni tez mi odmowia i nieprzedlua mi umowy,niewiem co robic,pomozcie

mamaKACPERKA
 591  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

Praca i Finanse praca dzieci powrót do pracy po ciąży

Odpowiedzi

jagoda30
a masz w kimś oparcie i pomoc? kimś naprawdę pewnym
mamaKACPERKA
mam meza i chce pogadac z tesciowa czy sie zgodzi w razie czego ale boje sie czy sie zgodzi bo tez ma juz 62lata a moi rodzice mieszkaja 13km stad i to w przeciwnym kierunku niz ja mam do pracy,wiec odpada
kreskah
hej, ja jestem mamą pracującą z dwójką dzieci (niespełna 2,5 roku i roczek). Tylko ja mam trochę inną sytuację, bo prowadzę sklep, mogę dostosowywać sobie godziny pracy do potrzeb itp. Ale roboty mam dużo i jakoś udaje mi się wszytsko pogodzić :)
kwestia, czy będziesz miała opiekę do dzieci w czasie jak Cię nie będzie i czy mąż współpracujący.
Powiem Ci szczerze, że po 1,5 roku siedzenia ze starszą córką miałam dość, potrzebowałam odskoczni, sklepem zajełam się w 9 miesiącu ciąży, początkowo pracowałam tylko w domu, jak młodsza miała 4 miesiaca to chodziłam z nią do sklepu, na około 4 godz dziennie (karmiłam piersią), a starsza chodziła do klubu malucha. Później 3-4 godziny mama albo mąż byli z małą, a ja ją miałam ze sobą przez kolejne 3-4 godziny. jak podrosła już nie było takiej możliwości, więc ja jedną daję do przedszkola, a z młodszą coś próbuję pracować w domu, a jak mąż wraca z pracy to ja idę do sklepu na 3-4 godz dziennie. Jak tylko mała zacznie sama chodzić, dołączy do siostry do przedszkola, więc ja już będę mogła "normalnie" pracować.
Owszem mało czasu na wszystko, miewalam chwile załamania, ale lepiej się czuję jak pracuję, robię coś poza dziećmi, mam mniej czasu dla dzieci ale ten czas lepiej wykorzystuję.
da się naprawdę :)
PS w sierpniu robiłam dodatkowo kurs na prawo jazdy, prawie całymi dniami mnie w domu nie było, młodsza była na cycu, więc targałam ją ze sobą, albo dochodziłam, obiady gotowałam ok 22 po czym jeszcze siadałam do pracy, wtedy byłam wykończona i dzieci też widać było, że miały za mało mamy- na szczęście to było tylko 1,5 miesiąca- a plus taki, że schudłam 5 kg :)
kreskah
oczywiście wtedy kiedy jestem z dziećmi wykorzystuję to na maksa. bawię się z nimi, tulę, żeby im dać całą siebie. kiedy siedziałam całymi dniami w domu byłam zmęczona, znudzona i sfrustrowana, brakowało mi chęci i pomysłów na wspólną zabawę, a teraz tak jak pisałam wyżej muszę się lepiej organizować mam mniej czasu więc staram się go najlepiej wykorzystać
alinagj1o2
Ja wróciłam do pracy jak jeden syn miał półtora roku a drugi pół. Dzieci często nie widziałam nawet kilka dni bo jak zmiany mi i mężowi się pokrywały moja mama brała dzieci do siebie.Mieszkamy od siebie daleko.Jednak miałam świadomość że kasa też jest potrzebna a lata pracy też się przydają.Było ciężko ,czasami nie wie wiedziałam co robić ale to była dobra decyzja o powrocie do pracy.Musisz jeszcze mieć na uwadze że teściowa czy twoja mama może nie zawsze tak postępować czy dawać dzieciom to co ty byś chciała.W tym przypadku musisz iść na kompromis,często w tej kwestii u mnie dochodziło do wymiany zdań.
Anemona
Ja też mam dwoje dzieci prawie siedmioletniego syna i półtora roczną córkę. Pracuje 5 dni w tygodniu po 8 godzin. A moj mąż cały tydzień jest po za domem. czyli wszystko jest na mojej głowie. Czasem po powrocie do domu nie wiem w co ręce włożyć , a że Laura źle sypia to czasem jestem nieprzytomna. Ale mimo wszystko nie nadaje sie na gospodynie domową, nie mam tej smykałki, nie cieszy mnie dbanie o dom itd. Ja sobie w pracy odpoczywam psychicznie, to jest taka odskocznia. Chociaż czasem mam ochotę rzucić wszystko i wyjechać na bezludną wyspę.

A ty jak masz możliwość powrotu do pracy to skorzystaj z tego. A co do wieku teściowej to moja babcia była o pięć lat starsza jak zajmowała sie swoim wnukiem i dała rade.
kreskah
@Anemona, to jesteśmy takie same :)
smerrfetka
Spróbuj!!!!Przekonasz się czy dasz radę czy nie...Jeśli przerośnie Cię nadmiar obowiązków zawsze możesz zrezygnować z pracy,ale bynajmniej będziesz wiedziała,że próbowałaś i wiesz ,że to za wcześnie jeszcze na prace.A jak nie spróbujesz będziesz być może żałowała ,że nie zobaczyłaś jak to jest,a nóż widelec będzie oki...JA NAMAWIAM BYŚ ZARYZYKOWAŁA I ZOBACZYŁA JAK TO JEST.
smerrfetka
HMMM a rozmawiałaś z szefostwem???? czy mogłabyś na pół etatu??? lub na dogodne zmiany czyli np tydzien na tydzień masz dzieci może pójdą Ci na rękę i zgodzą się byś pracowała np tydzien rano a drugi tydzień na popołudnie..
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.