Menu

Do porzuconych mam

Przeżywamy ciężkie chwile . Jak sobie poradziłyście na początku kiedy zostałyście same ? Jak wytłumaczyć córce , że ja jej nie zostawię ?

AlinaG74
 297  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Partnerstwo i Rodzina samodzielność dziecko

Odpowiedzi

amalka
Nie znam do końca sytuacji, nie wiem czy się ojciec dzieckiem interesuje, czy córkę widuje, czy dzwoni... Wiem za to jedno- W ŻADNYM WYPADKU nie mów małej, że ją tata zostawił. To zabrzmi brutalnie, ale ON zostawił Ciebie. Tak powinnaś mówić córci. Zapewniaj ją, iż przestaliście kochać siebie wzajemnie ale NIGDY nie przestaniecie kochać Jej. W ramach wzajemnej zemsty (?) rodzice traktują dzieci jak karty przetargowe. Nie powinno tak być. Maluchy nie mogą płacić za błędy i złe wybory dorosłych.

Trzymaj się Dziewczyno. Wszystko się ułoży. Zobaczysz (cukierek)
Bella91
Skup się na sobie i swojej córce, nie myśl za dużo o nim. Nie popełniaj tego błędu który robi większość kobiet, nie szukaj sobie faceta na siłe. Nie mów że jesteś sama bo masz dziecko, czyli więcej do szczęścia nie potrzebujesz. Jeżeli on chce się widywac z małą nie zabraniaj mu tego, a jeżeli nie to jego strata. Powiedz córci, że czasami ludzie dorośli kturzy się kochają po prostu z czasem przestają i nie jest to niczyją wina i wtedy mamusia i tatuś przestają razem mieszkać, ale nie przestają kochac swoich dzieci. Pokarz jej że jest dla ciebie najważniejsza.( przepraszam za błędy to dysleksja a słownik mi ostatnio nie działa)
AlinaG74
No i sytuacja jest bardziej skomplikowana niż mi się wydawało ... Dziękuję za odpowiedzi . Nie wiem czy się poukłada czy nie ale bez niego słowo dom nie ma znaczenia .
clyde22
Dom to kochająca się rodzina... K o c h a j ą c a - i niezależnie, czy dwójka, czy trójka...
AlinaG74
Ona powiedziała , że zrobi wszystko żeby o nas zapomniał . Co dzień słucham jak córka płacze , że chce do taty . Koszmar jakiś ... Dzwonię , bo miał się spotkać z córką a ona mówi rozłącz się ! I sama jest matką ...
clyde22
Nie mam doświadczeń w tej kwestii... Więc co tu się wypowiadać? Głupotę łatwo palnąć...
Ta przejściówka jest na pewno dla Was traumatyczna. I dla małej, i dla "dużej"... Musicie ją przetrwać, jutro będzie lepiej. Dla córci jesteśnajlepszym kochaniem i największą przyjaciółką, i podparciem. Wciąganie w to ojca/exia nie wiem, czy ulży Waszemu cierpieniu po porzuceniu... Nawet jeśli obiecał córce spotkanie... Niesłowność podkopuje jego wizerunek w oczach córki... Jest dorosły i odpowiada za to, co robi. Nawet zabiegi owej "onej" nie powinny wpłynąć na to, czy ojciec wywiązuje się z danego słowa. Pachnie to malizną po prostu...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.