Menu

Domokrążca

Jak reagujecie na domokrążców? Czy w ogóle są tacy u was? U nas kilka dni temu chodził szewc, że buty do naprawy weźmie chętnie, a kilka dni później chodziła para i sprzedawali książki...Mi się wydaje, że oni tylko czekają na okazję, żeby kogoś „obrobić”. Trafią na jakąś staruszkę, która ich wpuści do domu i odpowiednio to wykorzystają. Ja otwieram drzwi na łańcuchu, mówię dziękuję i zamykam.

panidomu
 441  5

Znajdź pytania na ten sam temat:

domokrążca

Odpowiedzi

KdaPl
Jeszcze jak mieszkałam na poprzednim mieszkaniu, to często chodzili ludzie sprzedają jajka, ziemniaki czy coś podobnego. Nie robię zapasów żywności więc zawsze grzecznie dziękowałam.
kasia13_archiwum
U nas raczej rzadko sie cos takiego zdarza. Od czasu do czasu chodzi jedynie taka babcia (ciagle ta sama) i sprzedaje (probuje) skarpetki...
Raz kupilam, bo mi sie jej zal zrobilo, to zaczela przychodzic na okraglo... To pozniej dziekowalam i niekupowalam.
Misia80
U nas nie ma czgoś takiego tzn.poza jehowymi i listonoszem:)nikt nie chodzi sprzedając cokolwiek
Maria25
Przeważnie nie otwieram drzwi
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.